Witam:*:*:* Kocham tego P S A z całego serduszka (kochamy). Jest mi strasznie ciężko, że nie może On na stałe z nami zamieszkać... Już przyznam szczerze, że chyba nigdy nie zdecyduje się na DT. Pierwszego lipca wyprowadzamy się do bloku, i Pianuś nie może tam z nami zamieszkać. Jesteśmy z Nim mega szczęśliwi ale...--- kurde zawsze stoi mi to "ALE". Jeżeli znajdziemy ludzi o ZŁOTYM SERCU będę spokojna. Czas leci jak głupi a tu żadneego zainteresowania psiakiem. Znam Pianola chyba najlepiej- wydaje mi się, że byłby szczęśliwy mając kawałeczek ogródka i dostęp do domku. Jest na prawdę przekochany- dużo z nami podróżuje. Coraz lepiej znosi autko i wycieczki:p z początku przyznam, że były kłopoty- zęby na zewnątrz i wielkie opory. Na dzień dzisiejszy samochód kojarzy się tyko z czymś dobrym-- działka, babcia, spacerki po lesie i nocne prace z moim CHŁOPAKIEM:P:P tak, tak... moi chłopcy zarabiają na nockach na swoją Paniusię:P:P gorąco pozdrawiamy. Aaaa właśnie przed momencikiem zawoziłam moich ChŁoPóW do pracy:):):):)