Spokojnie, niedługo to znaczy za minimum pół roku ;)
Kilka hodowli mam już upatrzonych, ale najpierw musi dojść do takiego krycia, w którym i ojciec, i matka mi się podobają. Może też wyjść tak, że zostawimy sobie szczenię po Holly - wszystko zależy od tego, czy w ogóle będziemy chcieli ją rozmnażać.
[B]Karka,[/B] Holly była od początku psem wystawowym i od małego do tego uczona. Trochę się rozpuściło psa z charRrakterkiem i wyszło, jak wyszło.