ja do tej pory nie moge w to uwierzyc ze on "ugryzl" swojego Pana... po tym co ja widzialam na wlasne oczy...
moze Pan do tego doprowadzil? a moze kolejna brednia wlascicieli?
ja bym nie skreslala domku w ktorym bylby mezszyzna mimo wszystko!
Poprostu przed adopcja poinformowala o "prawdopodbnie" takim incydencie