[quote name='daga_27']a potrzeba Wam czegos? moge jakos pomoc??[/quote]
hej, juz wszystko dobrze a nawet super !!!
lekarze nas niezle wtedy wystraszyli, nie wiem czemu facet od USG byl taki pewien swojej diagnozy z krążeniem wrotnym obocznym, chyba chcial sie podlizac tym z interny i przytaknac ich diagnozie, a z tym "biednym psem" to juz przegial pale,
chirurg do ktorego nas skierowano wydawal sie doswiadczony i kompetentny, powiedzial ze operacja jest strasznie droga i to masakryczne ryzyko!!!... i ze nie ma sie co spieszyc a poza tym, stwierdzil z cala pewnoscia, ze to tylko podejrzenia!!!
mamy przez dwa tygodnie dawkowac jej wode a nie dawac pic kiedy i ile zechce... wczesniej Theta miala bardzo maly apetyt, trzeba bylo ja zachecac do jedzenia karmy(royala nie tykala!), kurczak z ryzem wogole jej nie zaciekawil, czasami rano budzila sie calkowicie energiczna i wesola i wtedy wiecej jadla, no a pila za dwoch doroslych.. caly czas wtedy byla pod opieka weterynarza, brala antybiotyki na kaszel kanelowy (lekarz powiedzial, ze zarazila sie pewnie w schronisku), jej nastroj zmienial sie wtedy czesto, o czym opowiadalismy u miejscowego weta, ale on twierdzil, ze mogla przejsc szok po tym porzuceniu i moze miewac humory... ale tej nocy, ktorej zdecydowalismy sie pojechac na nocny dyzur do kliniki wygladala strasznie, nie chcielismy czekac do rana.
Po tym zastrzyku zrobila sie poprostu troszke senna i wyluzowana, niby nic, na drugi dzien bajka, Theta wyglada jak zdrowa.... widac, ze poprzedniego wieczora byla poprostu zatruta tym amoniakiem
TERAZ ... juz w pierwszy dzien po ograniczeniu jej wody i podzielenia na male porcje,
ma apetyt jak slon!!! jadla by caly czas (dlatego tez dajemy tyle ile powinna;)), zrobila sie ciezsza - przytyla no i pije normalnie.. teraz jak jej podsuwamy wode to nawet czasem nie ma ochoty ..
:crazyeye: takie oczy robimy, ze tak szybko zaszla zmiana na lepsze!!! jest teraz super szczeniaczkiem, zachowuje sie jak calkowicie zdrowa, biega, szaleje, jest radosna, bawi sie(dzisiaj poleciala mi krew bo rzuca sie na zabawke w rece jak lew) duzo tez spi jak na malucha przystalo ;)
kilka dni a tak duze POZYTYWNE zmiany ...
wiec Daga DZIEKI , ale narazie nic nam nie potrzeba heheh ;) i wogole DZIEKI za tak wspaniala psine!!!
ps. jak Theta przyszla z nocnego duzyru to Chester martwil sie o nia, piszczal i podchodzil do niej co chwile .. a ona smacznie spala ;) wiec cala rodzinka sie nia przejmowala JA, MOJA NARZECZONA i Chester ... a kicia to miala chwile wytchnienia bo Theta traktuje ja jak ciezko uchwytny gryzaczek :eviltong:
pozdrawiam :)