Od wielu lat do naszych sąsiadów nie dociera, że ich kolejne psy nie dają nam normalnie żyć. Nie wiem, co z nimi robią, ale każdy kolejny zachowuje się nienormalnie. Brak nam już sił i musimy skierować sprawę na Kolegium. Każda nasza oficjalna skarga kończy się pojawieniem się u nich kolejnego psa-tak jakby chcieli nam dokopać, że ośmieliliśmy się poskarżyć. Za każdym razem baba z tej posesji żąda od sąsiadów z ulicy podpisów, że ich pies im nie przeszkadza. Kilka lat temu była nawet po podpis u ludzi 9-słownie:dziewięć posesji dalej! Nam pies już 3 posesje dalej nie przeszkadza, bo dźwięk się rozmywa...Bez komentarza. W tym roku po naszym oficjalnym zgłoszeniu na Straż Miejską -nic innego nie poskutkowało i nadal nie skutkuje-Straż też nie może zaprowadzić porządku.W ub. tygodniu, gdy były okropne upały nie spaliśmy przez 4 noce z rzędu. Mąż codziennie dojeżdża daleko do pracy. Jeszcze trochę i dojdzie do wypadku, bo zaśnie za kierownicą. Teraz ludzie nalatują na kierowców, którzy powodują wypadki, ale nikt nie pomyśli, że kierowca niewyspany zachowuje się jak pijany. Spróbujcie nie spać przez kilka dni i wsiądźcie za kierownicę, to się przekonacie złośliwi, okrutni właściciele wiecznie ujadających psów jak to jest. A do ludzi pokrzywdzonych apeluję do pisania skarg do Rzecznika Praw Obywatelskich a nawet do Brukseli, bo jesteśmy w Unii Europejskiej a Polska to nie kraj świętych psów. My z mężem wysyłamy właśnie i [U][B]domagamy się ścigania tego typu wykroczeń "z Urzędu", a nie żeby chodzić po sądach jako świadek[/B][/U] i narażać się na zemstę czy wytykanie palcami. Zwracamy się z zapytaniem, czy to jest zgodne z Konstytucją, że człowiek nie ma chronionego zdrowia. Bo Psie ujadanie, to nie tylko jego mowa, ale przede wszystkim [U][B]hałas trudny do zniesienia [/B][/U]i niech go słucha sobie właściciel, a nie katuje nim innych mających prawo!!!!! do spokoju we własnym domu. Co z tego, że w miastach są Uchwały, skoro [U][B]Straż nie może zmusić do ich przestrzegania.[/B][/U] My zgłosiliśmy w ub. tygodniu, psiur nadal ujada, wołany jest imieniem naszego 4,5-letniego dziecka! Co ono im zrobiło? Straż nie może ich zmusić do uspokojenia zwierzęcia, a my mamy się męczyć do werdyktu sądu albo i jeszcze dalej. W Olsztynie kilkanaście osób skierowało sprawę do sądu i sąd na pierwszej rozprawie nie rozstrzygnął sprawy. Była tu gdzieś nota w tym portalu o tym. A powinien być mandat od razu, jak za złe parkowanie. Co to znaczy?! Straż czy Policja nie ma uszu i nie słyszy że zwierzę hałasuje w nocy? To czemu nakłada mandaty za złe parkowanie? Nie trzeba świadka-wystarczy że widzą oczami.Co może w sądzie pojedyńczy człowiek? Wystawić się na kpiny? Zmieszanie z błotem? Skoro do ludzi nie dociera, że pies to ich wyłączna sprawa, to domagajmy się, aby na bieganie na zewnątrz psa w nocy musiał mieć zgodę sąsiadów do iluś tam metrów. Bo właściciel psa, który nie daje spać jest praktycznie bezkarny, ale gdy pokrzywdzony zrobi jeden fałszywy ruch i on zakłóci ciszę nocną, to od razu jest ukarany. Pies jest od szczekania, zatem np.radio jest od grania. Czemu zatem nie wolno go włączyć, aby zagłuszyć psa, bo nam z koleji to nie przeszkadza?!!! A jak właściciel psa nie radzi sobie z psem, to niech ich na przyszłość nie bierze, albo trzyma go sobie w domu. Każdy z nas ma jedno zdrowie, a ciągłe pobudki przez psa rujnują zdrowie. Zwierzę można wychować, tylko trzeba chcieć. U nas jest wilczur i siedzi spokojnie na tyłku, bo przede wszystkim dostaje porządnie jeść i od początku był uczony, że nie wolno szczekać na ruszające się liście. Pozdrawiam kulturalnych psiarzy, szanujących prawo innych do spokoju we własnym domu, bo i takich sporo znam. Jesteście super!