Jump to content
Dogomania

salamanka

Members
  • Posts

    52
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salamanka

  1. mamuśka jest słodka,ale ja mam pytanie. Skąd wiadomo,że rodziła i to wiele razy? Jej listwa mleczna wskazuje na coś zupełnie innego :roll:
  2. ta fotka została wykorzystana na innym serwisie , nie na dogo
  3. proszę bardzo to ta fotka :mad: [URL="http://img41.imageshack.us/i/skradzionafotajustyny2.jpg/"][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8237/skradzionafotajustyny2.jpg[/IMG][/URL]
  4. [b]Zastrzelili. Bo przeszkadzały, bo biegały, bo wyszły na spacer. Coraz głośniej o czworonogach zabitych przez myśliwych, którzy w ramach „ochrony przyrody” polują właśnie na psy. Policjanci ich kryją, prokuratorzy zgodnie umarzają sprawy. A zwykli ludzie, którzy nie mają znajomości wśród przedstawicieli władzy, cierpią po stracie wiernych przyjaciół.[/b] Watahy krwiożerczych czworonożnych bestii biegają po lasach, mordując sarny, zające, bażanty, lisy, jelenie, łosie, bobry… Nie zjadają, bo nie są głodne, ale fundują bezbronnym zwierzętom wielogodzinną bolesną agonię. Tylko patrzeć, jak zaczną rzucać się na ludzi. [b]Społeczny czyn zabijania[/b] Tak przynajmniej przedstawiają sprawę myśliwi. Więc – w czynie społecznym, rzecz jasna – unieszkodliwiają te niebezpieczne potwory, humanitarnie pakując im kulkę w łeb. Znakomicie wychowane domowe pieszczochy hasają sobie beztrosko, obwąchując niezwykle interesujące krzaczki i drzewa. Rzecz jasna są w towarzystwie i pod kontrolą opiekuna, któremu nie znikają z oczu dłużej niż na kilka minut. To wcielone aniołki, polowanie widziały co najwyżej na Animal Planet, smak krwi jest im obcy, instynktu łowieckiego nie posiadają, właściwie to nie bardzo wiedzą, jak używać zębów… A jednak trafia się zwyrodnialec, pozbawiony krzty uczuć wyższych bydlak, który po prostu lubi mordować. Strzela do przyjaznego całemu światu pieska, rani go śmiertelnie, skazując na straszne, pełne przerażenia konanie. Takie mrożące krew w żyłach historie opowiadają psiarze, którzy stracili swoich kochających i kochanych czworonożnych przyjaciół. Na początku roku spotkało to Rafała Borkowskiego. „Szliśmy rozmawiając, dnem jaru, wzdłuż strumienia, a Florek biegał rozradowany dookoła nas. Kiedy wbiegł po zboczu na pole i straciłem go z pola widzenia, zawołałem go. Wtedy usłyszałem pierwszy strzał i przeraźliwy skowyt, którego do tej pory nie mogę zapomnieć. Następnie padł drugi strzał, po którym zapadła cisza.” – opisuje pamiętny dzień. [b]Nigdzie nie są bezpieczne[/b] Florian – śnieżnobiały, wypielęgnowany samojed – znany był w okolicy jako łagodny, karny i dobrze ułożony pies. Ponoć nie reagował na dzikie zwierzęta spotkane w lesie, przedkładając nad nie towarzystwo ludzi. Mimo to zginął z ręki myśliwego, który strzelił i uciekł, nie reagując na wołania opiekunów psa, zostawiając za sobą martwe zwierzę oraz łuski. Rafał Borkowski postanowił walczyć o prawo do bezpiecznego spaceru po lesie – także z psem u boku. Założył stronę internetową [url=http://www.zabilimipsa.pl]Powiedz STOP odstrzałom | W Polsce nielegalnie odstrzeliwuje się psy i koty. Często dzieje się to podczas ich spaceru z właścicielem. Robią to pseudomyśliwi, którzy z różnych powodów pozostają bezkarni. Pomóż zmienić nam ten stan. Pam[/url] (dostępną także pod adresem [url=http://www.stopodstrzalom.pl]Powiedz STOP odstrzałom | W Polsce nielegalnie odstrzeliwuje się psy i koty. Często dzieje się to podczas ich spaceru z właścicielem. Robią to pseudomyśliwi, którzy z różnych powodów pozostają bezkarni. Pomóż zmienić nam ten stan. Pam[/url]), która ma na celu ukaranie myśliwych notorycznie łamiących prawo oraz zmianę przepisów tak, by nadużycia były rzadsze. Miłośnicy psów nie mają wątpliwości, że zmiany są konieczne. Na stronie błyskawicznie pojawiła się mapa podobnych przypadków oraz ponad pięćdziesiąt podobnych historii, na forum zawrzało. Psy zabite na oczach opiekunów, w pobliżu wyprowadzających je dzieci, na progu własnej posesji, nawet na terenie podwórka… [b]Kanapowiec na tropie[/b] Myśliwi mają rację. Trochę w każdym razie. W rzeczywistości te nasze wychuchane, wypielęgnowane zwierzaki naprawdę mają instynkt łowcy. O ile przez sto procent czasu spędzonego w lesie nie ćwiczymy z nimi komend, nie bawimy się w aportowanie lub w inny sposób nie dajemy im ciekawego zajęcia, ich aktywność bynajmniej nie ogranicza się do wąchania kwiatków i kontemplacji motyli. One tropią. Biegają, rozkoszując się fascynującymi zapachami – i z reguły tylko tyle. Najczęściej taki rozleniwiony pełną miską kanapowiec w ogóle nie zauważy potencjalnej „ofiary”. A nawet jeśli ją dostrzeże, niekoniecznie będzie wiedział, co z tym fantem zrobić. Dogonić, powalić, zagryźć? Dla niemal każdego domowego psiaka to czysty absurd. Po pierwsze nie dogoni on żadnego zdrowego zwierzęcia, po drugie nawet gdyby dogonił, nie będzie umiał zabić, po trzecie wreszcie: nawet nie chce zabijać! Pogoń za uciekającym obiektem jest dla psa czymś tak naturalnym jak oddychanie, jednak w większości przypadków nie wynika wcale z agresji, tylko z chęci wyładowania energii. Co nie zmienia jednak faktu, że nawet takie pozornie nieszkodliwe bieganie może stanowić dla dzikich zwierząt zagrożenie. Uciekająca przed psem sarna czy jeleń może złamać nogę, zimą – dostać zapalenia płuc, samica może poronić lub zostawić młode… Dlatego właśnie przepisy są jasne. [b]Luzem tylko na polowaniu[/b] Bez względu na to, jak grzeczny, znakomicie ułożony, odwoływalny nawet z tropu czy pogoni za zwierzyną jest pies, w lesie nie wolno go spuszczać ze smyczy. Kropka. Szczegółowo określa to [b]Ustawa o lasach: [/b] Art. 30. 1. W lasach zabrania się: (…) 12) płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt; 13) puszczania psów luzem; 14) hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu. 2. Przepisy ust. 1 (…) pkt 12-14 nie dotyczą polowań. Czyli według obowiązującego prawa luzem po lesie może biegać tylko i wyłącznie pies myśliwego, a i to jedynie podczas zgłoszonego polowania. Jeśli na tym terenie puścimy naszego pupila bez smyczy/linki, popełnimy wykroczenie. [b]I tak nie mają prawa strzelać[/b] [SIZE=5][B]Ale to wcale nie oznacza, że myśliwy może czworonoga zabić![/B][/SIZE] Nawet jeśli pies biegnie luzem, śpiewa i tańczy kankana, ba, nawet gdy goni zwierzynę, nikt nie ma prawa podnieść na niego broni, o ile my znajdujemy się w pobliżu, a futrzak nie jest zdziczały. Jeżeli pies biega luzem po lesie, możemy dostać mandat. Jeśli biegnie za dzikim zwierzęciem (i przy tym nie ma założonego kagańca), jako jego prawny opiekun możemy dostać grzywnę – i to wysoką grzywnę! – za kłusownictwo. Ale nikt, absolutnie nikt, nie ma nam prawa zastrzelić psa. Tak drastyczny krok jest bowiem obwarowany konkretnymi przepisami [b]Ustawy o ochronie zwierząt: [/b] Art. 33. 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą, 2) względami humanitarnymi, 3) koniecznością sanitarną, 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9. 6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody. Art. 33a. 3. Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio. Oznacza to konieczność spełnienia minimum pięciu konkretnych warunków (oznaki zdziczenia, brak opieki człowieka, teren obwodu łowieckiego, przepisowa odległość od zabudowań oraz realne zagrożenie dla zwierząt). Gdy choćby jednego z nich zabraknie, a mimo to myśliwy wystrzeli – popełni przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności. Ponadto myśliwy musi mieć także upoważnienie koła łowieckiego do odstrzału, czyli zabicia, tego konkretnego psa. [b]Monopol na zabijanie[/b] Problem polega na tym, że strzelający do psów myśliwi pozostają najczęściej bezkarni. Nie chodzi tylko o to, że w Polsce nadal obrona praw zwierząt urasta do rangi fanaberii i nowomodnego dziwactwa. Policjanci i prokuratorzy chętnie wierzą sprawcom na słowo i umarzają śledztwa. Nie trudzą się analizą, czy wyszczotkowany, śnieżnobiały pies wyposażony w obrożę i biegnący na zawołanie do człowieka naprawdę może być zdziczały. Czy spłoszył bażanta, czy po prostu siedział obok przycinającego żywopłot opiekuna. Czy najbliższy dom rzeczywiście znajduje się w odległości co najmniej 200 metrów. Myśliwi skutecznie więc walczą o swój monopol na niepokojenie, ściganie i zabijanie leśnych zwierząt. Robią to, łamiąc prawo, dokonując przestępstwa znacznie poważniejszego niż wykroczenie polegające na puszczeniu psa luzem po lesie, i przeciw tej drwinie z przepisów podnosi się coraz większy bunt. [b]200 metrów i cześć pieśni[/b] Sami zresztą często pokazują, że po prostu nie znają obowiązujących przepisów. Jedni twierdzą, że pies był więcej niż 200 metrów od zabudowań – i „cześć pieśni”. Jakby każdego biegającego luzem psa można było od razu zabić. Myśliwy, który zastrzelił Florka, tłumaczył, że pies zaatakował koziołka. Na podstawie tego oświadczenia prokuratura umorzyła dochodzenie. Nawet gdyby to była prawda (choć Rafał Borkowski twierdzi, że to niemożliwe), myśliwy nadal nie miał prawa użyć broni. Co z „obowiązkowym” zdziczeniem? Co z warunkiem pozostawania bez opieki? Wreszcie: co z upoważnieniem koła łowieckiego do dokonania odstrzału tego konkretnego psa? O takie rzeczy przedstawiciele władzy już nie pytali. Myśliwi bez wątpienia wiedzą, że łamią prawo. Gdy zabiją na przykład lisa czy zająca, mają obowiązek uprzątnąć zwłoki. Ranne zwierzę musi zostać dobite i także uprzątnięte. Trzeba też zebrać po sobie łuski, bo myśliwi nie stoją ponad prawem zabraniającym śmiecenia. Tymczasem większość opisanych na stronie i w mediach przypadków dotyczy sytuacji, w której myśliwy strzela i… ucieka. Unika konfrontacji, kluczy, nie przyznaje się. Gdyby prawo stało po jego stronie, mógłby po prostu okazać odpowiednie upoważnienie, udowodnić, że miał prawo pociągnąć za spust, i zabrać zwłoki psa jako upolowaną zwierzynę. Tak się nie dzieje. [b]Ogromne szkody[/b] Jednym z koronnych argumentów jest to, że strzelać „szkodniki” (a za takie uważa się w środowisku łowieckim psy i koty) trzeba, bo wyrządzają szkody w populacji dzikich zwierząt. Że zagrażają równowadze w przyrodzie. Leśnicy, strażnicy leśni, a także sami myśliwi regularnie znajdują zwłoki zagryzionych zwierząt. Sprawcami przynajmniej w części przypadków są bez wątpienia psy. Oficjalnych statystyk nikt nie prowadzi, jednak na przykład w wypadku saren można się pokusić o oszacowanie tych szkód na sto, dwieście sztuk w skali roku. Może tysiąc. Psów jest w Polsce około ośmiu milionów. Rzesza stu tysięcy myśliwych zabija rocznie sto trzydzieści tysięcy saren. To mniej więcej jedna piąta populacji tego gatunku – skala bez precedensu w wykonaniu jakiegokolwiek gatunku (z wyjątkiem człowieka). Populacja saren w Polsce ma się źle, liczebność tych zwierząt spada. Pozostaje pytanie, czy większy wpływ na to mają kłusujące psy – zabijające kilkaset lub tysiąc saren w ciągu roku – czy raczej myśliwi – zabijając w tym samym czasie sto trzydzieści tysięcy tych zwierząt i deklarujących, że je chronią (dlatego profilaktycznie zabijają nawet nie kłusujące, ale zwyczajnie spacerujące po lesie psy). [SIZE="1"]źródło : [url=http://ulubiency.wp.pl]Ulubie
  5. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/80155.html"]AguusS__x33[/URL] możesz mi wyjaśnić jakim prawem kradniesz czyjeś fotki i wykorzystujesz je na innych serwisach ???!!! :angryy::angryy::mad::mad: [url=http://www.psy.pl/wasze-okladki/art1300.html]Psy.pl - strony miesięcznika "Mój pies" / Wasze okładki[/url] tak się składa,że właścicielka tej fotki jest moją kumpelą i nie wyraziła zgody na wykorzystanie jej przez inne osoby :mad::mad::mad:
  6. to weź chlaśnij sobie uszy i pogadamy ( tak będzie Ci ładniej ) :evil_lol:
  7. [url=http://zb.eco.pl/publication/obcinanie-psom-ogonow-i-uszu-nielegalne-i-nieetyczne-p666l1]Wydawnictwo "Zielone Brygady" zb@eco.pl[/url] i post Magdy : W związku z tym,że od miesięcy jestem ignorowana przez różne instytucje i organizacje,czasopisma i gazety codzienne, do których piszę, zdecydowałam się napisać do Was [B]W Polsce od 1997 roku, na mocy Ustawy o Ochronie Zwierząt Obowiązuje zakaz kopiowania (czyli obcinania) uszu i ogonów. W 2005 roku weterynarze dostali pismo przypominające,że kopiowanie jest zakazane i grożą za to kary.[/B] W tym roku, w czerwcu Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna przyjęła stanowisko Kaszubsko-Pomorskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Oto jego treść: \"KASZUBSKO-POMORSKA IZBA LEKARSKO-WETERYNARYJNA 80-125 GDAŃSK ul. Kartuska 249 tel. (0-5 302-00-01 L.dz. 181/02/07 Gdańsk, dnia 27.06.2007 r. Stanowisko Rady Okręgowej Kaszubsko- Pomorskiej Izby Lekarsko- Weterynaryjnej w Gdańsku Na posiedzeniu dnia 25.06.2007 r. Rada Okręgowa Kaszubsko- Pomorskiej Izby Lekarsko- Weterynaryjnej w Gdańsku przyęła stanowisko dotyczące przestrzegania przepisów Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21 maja 2003 r. (Dz. Ustaw 106 z dnia 18.06.2003 r. z późniejszymi zmianami). W związku z licznymi faktami stwierdzonych przypadków kopiowania uszu i skracania ogonów u psów młodszych niż 10 letnie tj. wykonanych po wejściu cytowanej ustawy w życie, zwracamy uwagę iż w oparciu o artykuł 34 a. pkt.1 i 2 Inspekcja Weterynaryjna w osobach jej pracowników oraz osób wyznaczonych przez organy tej Inspekcji sprawują bezpośredni nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Ustawa ta w art.27 pkt 1 mówi, że zabiegi lekarsko- weterynaryjne na zwierzętach dopuszczalne są jedynie dla ratowania ich życia lub zdrowia oraz dla koniecznego ograniczenia populacji i mogą być przeprowadzane wyłącznie przez osoby uprawnione. W związku z powyższym Rada Okręgowa w swoim stanowisku przypomina Powiatowym Lekarzom Weterynarii na terenie których odbywają się wystawy psów rasowych o konieczności przestrzegania przepisów cytowanej Ustawy podczas tego rodzaju imprez. Rada Okręgowa sugeruje: 1) Niedopuszczenie do wystawiania psów poddanych zabiegowi kopiowania uszu i skracania ogonów po wejściu w życie przepisów Ustawy o Ochronie Zwierzat. 2) Zgłaszanie do organów Prokuratury każdego przypadku naruszenia przepisów wymienionej Ustawy. 3) Zamieszczenie na stronie internetowej Krajowej Izby Lekarsko- Weterynaryjnej podjętego stanowiska Rady Kaszubsko- Pomorskiej Izby Lekarsko- Weterynaryjnej. Do wiadomości: 1) Powiatowi Lekarze Weterynarii woj. pomorskiego... 2) Związek Kynologiczny w Polsce- oddział Gdańsk 3) Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce ... 4) Krajowa Izba Lekarsko- Weterynaryjna w Warszawie Prezes lek wet. Andrzej Juchniewicz\" Pomimo i Ustawy o Ochronie Zwierząt i pisemnych stanowisk organów weterynaryjnych w Polsce kopiowanie uszu i ogonów ma się całkiem dobrze.Lekarze są bezkarni, hodowcy i właściciele okaleczający psy w taki sposób wyśmiewają się zarówno z Ustawy jak i z organów upoważnionych do przestrzegania jej. Najgorszy przykład daje Polski Związek Kynologiczny, który ZEZWALA na uczestnictwo w wystawach kopiowanym psom propagując w ten sposób łamanie prawa polskiego i krzywdzenie psów dla własnego widzimisię.Związek Kynologiczny nie reaguje na ogromne ilości pism i apeli w tej sprawie, więcej : część osób sprawujących władzę w Związku badź w jego oddziałach uważa, że w Polsce zakazu kopiowania nie ma, podważając w ten sposób polskie prawo. Jak długo Związek Kynologiczny będzie bezkarny?Jak długo przestarzałe regulaminy Związku Kynologicznego będą stały ponad Ustawą o Ochronie Zwierząt?Dlaczego Związek Kynologiczny zamiast propagować Ustawę swoją postawą wręcz z niej szydzi? Lekarze weterynarii wykonujący zabieg kopiowania nadal chodzą bezkarni,Związek Kynologiczny w Polsce jest państwem w państwie i szydzi z prawa nadrzędnego. A na ulicach i wystawach widzimy tyle okaleczonych psów z bliznami na uszach, z kikutami ogonów, z obciętymi tylko dla gustu właścicieli. Czy wreszcie znajdzie się w tym kraju ktoś, kto się tą sprawą zajmie? Czy możecie jakoś pomóc w nagłośnieniu tej sprawy?Moze wtedy coś się zmieni...
  8. od 1997 r. jest zakaz i to ona jest nawiedzona idiotką , ja niestety tez przez wiele lat byłam,na szczęscie otworzyłam oczy i w mojej hodowli żaden pies nie bedzie miał już nic kopiowanego. I chyba pora zacząc walczyć z hodowcami,którzy kopiują i z ZK który nie reaguje na łamanie prawa przez swoich członków :angryy:
  9. [quote]Obcinanie ogonów wykonuje się w drugiej dobie życia szczenięcia i zapewniam, ze [B]nic maluch nie czuje [/B]- nie są jeszcze, że tak powiem czynne końcówki nerwów. Gdyby było inaczej to po urodzeniu biegał by jak kurczak wykluty co dopiero z jaja.[/quote]człowieku co Ty za bzdury wypisujesz :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Byłeś kiedyś przy takim zabiegu? Słyszałeś jak te maluchy się drą w niebo głosy ? Ciekawe dlaczego skoro nic nie czuja ????:angryy: Kto Ci takich bzdur nakład do głowy ,że odcięcię części ciała bez z nieczulenia nic nie boli ???
  10. Ninka i Andrzeju , z niecierpliwością czekam ,na wasz powrót do rottków :multi: A chamstwem nie należy sie przejmować,zazdrość przerasta co po niektórych. pozdrawiam gorąco
  11. wiem że temat doś stary,ale dopiero teraz tu weszłam tunio a skad Ty masz takie info :razz: po pierwsze od kilku lat mam przerwę w rottkach. Po drugie nigdy w życiu w mojej hodowli nie było sugerowanej ceny 2000 po trzecie w ciągu 13 lat hodowli sprzedałam jednego szczeniaka w euro-amstaffa :p Więc może czep sie koleżko siebie, a nie uczciwych ludzi. Administracja nie reaguje na oczernianie hodowli przez użytkownika ????
  12. [QUOTE]super,to szukamy DS.czy ona ma tu na dogo wątek? [/QUOTE] jest tu w tym temacie, z DS wstrzymajmy się bo Pani ,która ją wzięła ma małe dziecko. Jeśli wszystko będzie OK to być może sunia zostanie na stałe u niej-ale to nic pewnego na razie więc nie nastawiajmy się . Na razie ciesze się,że mamy DT i chudzina ma szanse żeby dojść do siebie :multi:
  13. BETTY jest w nowym domu od dziś ( DT) :multi: :multi: :multi:
  14. [quote name='ulvhedinn']Śliczna wychudzona Betty z Wielunia... Tak o niej pisze Małgośka: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Betty/Betty_1.jpg[/IMG] [COLOR=#202020][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Betty/Betty_2.jpg[/IMG] [/COLOR] [COLOR=#202020][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Betty/Betty_4.jpg[/IMG] [/COLOR] [COLOR=#202020][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Betty/Betty_5.jpg[/IMG] [/COLOR] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Betty/Betty_6.jpg[/IMG] Kontakt: Małgośka [EMAIL="malgoska@schronisko.wielun.pl"]malgoska@schronisko.wielun.pl[/EMAIL] [COLOR=#202020][B]tel. 608 111 640[/B] [/COLOR][/quote] napisali przyjaciele z forum Rottki : [QUOTE]Salcia jak znajdzie się tymczas daj znać dam karmę worek 20 kg[/QUOTE] także kochani jeśli ktoś ja weźmie chociaż na DT dostaje 20 kg karmy dla niej pomóżcie ,ona jest taka chuda,nie ma ją co grzac :placz: - na razie chociaż domek tymczasowy .........
  15. Nastąpiło kilka zmian - adres i wygląd strony :cool3: [URL="http://www.salamanka.net"]www.salamanka.amstaffy.net[/URL] ZAPRASZAMY :multi: a także: Zapraszamy na nowy Portal i Forum o Terierach Typu Bull! A w szczególności zapraszamy wszystkie osoby chcące pomóc w rozwoju rasy i obaleniu mitu psa mordercy! Nasz Portal dopiero powstał, ale łączyć będzie ze sobą zarowno pomoc dla Fundacji AST, jak i stronę poświęconą ukazaniu jakie naprawdę są TTB, a także portal informacyjny o rasie i forum dla wszystkich miłośników psów! Wejdź, zobacz a jak Ci się spodoba dołącz do nas! [URL="http://www.amstaffy.net/"]www.amstaffy.net[/URL] Serdecznie zapraszamy! Ekipa Projektu Amstaffy.net
  16. [QUOTE]Tylko ja mogę wysunąć następujące wnioski. U ras długowłosych praktycznie nikt nie sprawdza podczas oceny czy ogon nie jest załamany. Czyli nie ma selekcji, żadnej na tą cechę[/QUOTE] martan to już jest kwestia rzetelnej oceny sędziego- kiedyś sędzia ,któremu zwrócono uwagę podczas oceny rottweilerów,że powinien sprawdzać ogony,że załomki itd odpowiedział-" nie mam czasu na macanie ogonów,niech sobie niemcy sami sprawdzają" Skoro takie podejście sędziego to czego tu oczekiwać od samych hodowców :roll:
  17. ogon to nic innego jak przedłużenie kręgosłupa. Załomek jest wada genetyczna i może on świadczyć o wadach kręgosłupa. [QUOTE] szczególnie psów myśliwskich[/QUOTE] to dotyczy wszystkich ras
  18. Hej mam prosbę PRAWO DOTYCZACE WWOZU I WYWOZU ZWIERZAT ZA GRANICE temat dotyczy wwozu psów w typie pit bulla do UK jeśli ktoś ma wiedzę na ten temat to proszę weźcie udzial w dyskusji http://forum.amstaff.info.pl/showthread.php?p=118019#post118019
  19. my niestety tez- i jak na zlość tez auto zawiodło :placz:
  20. dokładnie tak jak piszesz Straż dla zwierząt statut na stronie swojej ma i mozna przeczytać-oni nie handluja psami . Inne Fundacje tez maja statut na stronach -one tez nie handluja psami . Każda jedna fundacja pozyskuje środki sama nikt jej nie pomaga a jednak nie handluja psami tylko oddają za darmo -można dac w umowie adopcyjnej że nowy opiekun jest zobowiązany wysterylizować psa i nie piszcie mi że ludzi nie stac bo jak nie stac ich na sterylizację to nie stac tez będzie na utrzymanie psa - i takiej osobie ja bym psa nie dała pod opiekę !!!
  21. doddy postarała się czy nie -nie takie są założenia fundacj działających w naszym kraju. Każda fundacja ponosi ogromne koszty związane z ratowaniem i leczeniem zwierząt ale żadna z nich nie handluje zwierzakami- dla mnie to jest zwykły handel psami a nie ratowanie ich - jakim prawem ktoś taki nazywa się przyjacielem zwierząt :mad: przepraszam ale jestem mocno wzburzona tym ogłoszeniem i rozmową z ta Panią i co to za cennik "psy - 50 zł suczki - 100 zł" no i rodowodowe za 200zł przecież sterylizacja kosztuje tyle samo co rodowodowego i nie rodowodowego ;/ więc po co taki cennik wprowadzają jak tylko chodzi o zwrot kosztów
  22. Dla mnie to wy jesteście pseudofundacją :mad: [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/814075_amstaf_suczka_lola_z_fundacji_medor.html[/url] od kiedy to fundacje handlują psami ???!!!!!1 i moja rozmowa z panią z medor Salcia 21:04:26 mam pytanie 6574292 21:04:33 tak Salcia 21:04:37 [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/814075_amstaf_suczka_lola_z_fundacji_medor.html[/url] 6574292 21:04:47 :) Salcia 21:04:59 czy tak postępuje fundacja która zwie sie przyjaciele zwierząt ? Salcia 21:05:07 zamiast szukać domu chcecie na niej zarobic 6574292 21:06:04 szukamy domu nie jestem zwolennikiem dawania zwierzaka za zł Salcia 21:06:27 o ile mi wiadomo fundacja nie ma w ogóle prawa handlowac psami -to działalność charytatywna 6574292 21:06:38 poprostu 6574292 21:06:54 a zabiegi sterylizacji kosztuja 6574292 21:07:11 musimy miec pieniazki na inne psiaki Salcia 21:07:19 wszystkie fundacje ponosza takie koszty straż dla zwierząt tez ale nikt nie handluje psami !!! 6574292 21:07:52 utrzymujemy sami i za wszystko musimy płacic Salcia 21:08:02 tak jak wszystkie fundacje !! 6574292 21:08:09 leklarz nie robi nam nic za darmo 6574292 21:08:29 jesli pani zna takiego to prosze o adres Salcia 21:08:32 a czy ty uwarzasz że inne fundacje lub straż dla zwierząt ma weta za darmo ??!! 6574292 21:08:43 chetnie skorzystam Salcia 21:09:07 czy czyta pani co ja pisze ??? 6574292 21:09:09 nie ma problemu Salcia 21:09:22 żadna fundacja nie ma nic za darmo ale tez żadna nie handluje z tego powodu psami !!!!! 6574292 21:09:24 wy robicie tak my tak 6574292 21:09:43 taki jest pani punk widzenia' Salcia 21:09:50 to dlaczego kundelkami nie handluijecie za 200 zł 6574292 21:10:03 potem ktos wezmie za zł i wyrzuci za z l Salcia 21:10:23 dlaczego kundelkami nie handlujecie !!!??? 6574292 21:10:36 u nas kundelek tez kosztuje 6574292 21:10:39 100 Salcia 21:11:40 i chce mi pani powiedzieć że kasy nie macie i musicie walczyć na krakvecie o nią z fundacjami które psy ratowane oddają za darmo ;o 6574292 21:14:33 walczymy jak kazdy 6574292 21:14:52 a kto wygra zadzecyduja ludzi Salcia 21:15:12 to jest skandal co wy robicie -prosze sobie poszytac o założeniach fundacji Salcia 21:15:23 zarabiacie na psach i tyle 6574292 21:15:24 do widzenia
  23. jest także tu [URL]http://forum.amstaff.info.pl/viewtopic.php?t=3833[/URL] i tu [URL]http://amstaff-civ.home.pl/forum/viewtopic.php?t=7683[/URL]
  24. powiem szczerze -jestem wściekła ,chciałam sie malcem zając i chciało pomóc wiele osób z forum rottweilera -ten dzieciak mógł zyc !!!:angryy: śpij spokojnie malenki ;(
  25. na forach pisza że mały jest już u kogoś w domu -czy ktoś coś moze napisac ?
×
×
  • Create New...