-
Posts
4565 -
Joined
-
Last visited
Hakita's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Zacytuję wcześniej napisane już na tym wątku przepiękne słowa... [FONT=Verdana]Nie stój nad mym grobem i nie roń łez. Nie ma mnie tam, nie zasnąłem też. Jestem tysiącem wiatrów dmiących. Jestem diamentowym błyskiem na śniegu lśniącym. Jestem na skoszonym zbożu światłem promiennym. Jestem przyjemnym deszczem jesiennym. Kiedy tyś w porannej ciszy zbudzony Jestem ruchem - szybkim, wznoszonym, Ptaków cichych w locie krążących Jestem łagodnym gwiazd blaskiem nocnym. Nie stój nad mym grobem i nie roń łeż. Nie ma mnie tam, nie zasnąłem też. Nie stój nad mym grobem i nie płacz na darmo. Nie ma mnie tam. Ja nie umarłem...[/FONT] [FONT=Verdana]Pamięć o Tobie nie zginie, póki my żyjemy...[/FONT] [FONT=Verdana]Panie Włodku... [/FONT]
-
Tak bardzo mi przykro.........:placz::placz::placz: Żegnaj Synku... Biegaj szczęśliwy bez bólu po pięknych, zielonych łąkach za Tęczowym Mostem.... Neris kochana trzymaj się, przytulam Cię mocno.... Powoli tracę nadzieję na cokolwiek...
-
[FONT=Tahoma]"Nadzieja i wiara umacniają... To światełko dzięki, któremu chcemy żyć…[/FONT] [FONT=Tahoma]W bezsensowności mojego istnienia, dostrzegłem je…a Wy umacniacie tą wiarę, ratując moje psie życie… [/FONT] [FONT=Tahoma]Nie ma takich słów, które mogłyby wyrazić dozgonną wdzięczność…[/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Tahoma][SIZE=2]Synuś"[/FONT][/FONT] [FONT=Tahoma]Synusiu kochany walcz............................[/FONT]
-
Chciałabym dedykować Włodkowi pieśń skomponowaną przez mojego Ś.P. Wujka................(poezja: Norwid) "Bema Pamięci Rapsod Żałobny" Czemu Cieniu odjeżdżasz ręce złamawszy na pancerz Przy pochodniach co skrami grają około twych kolan? Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz. Wieją wieją proporce i zawiewają na siebie Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami Jak włóczniami przebite smoki jaszczury i ptaki... Jako wiele pomysłów któreś dościgał włóczniami... Idą panny żałobne: jedne podnosząc ramiona Ze snopami wonnymi które wiatr w górze rozrywa; Drugie w konchy zbierając łzę co się z twarzy odrywa Inne drogi szukając choć przed wiekami zrobiona... Inne tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne Przeogromna chorągiew co się wśród dymów koleba Włóczni ostrzem o łuki rzekłbyś oparta podniebne... Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca I czernieją na niebie a blask ich zimny omusnął I po ostrzach jak gwiazda spaść nie mogąca prześwieca Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął... Dalej - dalej - aż kiedy stoczyć się przyjdzie do grobu I czeluście zobaczym czarne co czyha za drogą Które aby przesadzić Ludzkość nie znajdzie sposobu Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą... I powleczem korowód smęcąc ujęte snem grody W bramy bijąc urnami gwizdając w szczerby toporów Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody... Proszę o informację na pw, kto pomaga przy organizacji pogrzebu, mam pewną prośbę...............
-
Neris, modlę się o CUD dla Synka......... To nie teraz, to jeszcze nie ten czas... Synku, walcz kochany Piesku, walcz!!! Neris przytulam Was mocno i cały czas myślami jestem z Wami....
-
Nerisku........... Kreatynina 9,3 mocznik 318 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Znasz normy.......... Przecież to wariacja z wynikami..........!!!!!!!!!!!!!! :crazyeye:
-
Wierzę, że każdy z nas ma swój dzień, swoją datę… Nie znamy jej i nigdy nie poznamy… Takie życie, w sumie chwila, chwila refleksji, to wszystko, co nam zostaje… Data jest niezmienna… Naznaczona chorobą, wypadkiem, czymkolwiek innym, kto wie…? Jednak datą… Datą spokoju, radości, zbawienia… Jedyną, nieznaną, a jak bardzo wyjątkową… Jesteś w NIEBIOSACH Włodku…… A my przytłoczeni ziemią, a jednak pięknymi myślami o Tobie, ponad wszystko jesteśmy z Tobą……………….na zawsze………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
-
Panie Boże… Ty widzisz, słuchasz, myślisz… Ty wiesz, kiedy kochamy… Ty wiesz, kiedy kochać w niebie czas… Ty wiesz, kiedy rozstania nadejdzie czas…. Nie wiem, co mogę napisać..............:-(:-(:-( Serce mi pęka..............:placz::placz::placz: Edytko kochana, jesteśmy całym sercem z Tobą.................................:placz:
-
[quote name='maciaszek']Ale faksem nie da się przesłać zaświadczeń na adres domowy... Z tego wnoszę, że część z Was wysyła je do szpitala. Przypominam zatem, że zaświadczenia wysyłamy na adres Edyty! Maciaszku, dostałam od Halbiny namiary na szpital, również nr faksu. Czy nie tam wysyłać? Tylko do Edytki? Jeżeli tak, to proszę o adres na pw.
-
Bardzo długo mnie nie było na Dogomanii, ale wiedziałam o całej, dramatycznej sytuacji... Jest mi niezmiernie przykro i przesyłam wszystkie swoje ciepłe myśli, żeby wszystko się ułożyło... Dzięki Maggiejan i Halbince dowiedziałam się, że potrzebna jest krew. Poprosiłam zaprzyjaźniony mi Klub Honorowych Dawców Krwi "Pocztowe Krwinki" w Poznaniu o pomoc. W dniu dzisiejszym otrzymałam informację, że 3 jednostki, czyli 3 osoby oddały krew dla Włodka. Mam zaświadczenia, jutro prześlę je faksem, a następnie priorytetową pocztą. Jeżeli będzie potrzebna jeszcze, to oczywiście Klub pomoże.... Jesteśmy z Wami..............
-
Evuniu możliwe, że po kastracji Rudasek się jeszcze nie uspokoił, ponieważ hormony muszą się wyciszyć, a na to potrzeba czasu........ Niemniej jednak to nie zmienia faktu, że pani Ewa miała Cię o tym wszystkim poinformować.........a tego nie zrobiła................:crazyeye: A to wszystko wygląda dziwnie.................:shake::placz: