Własnie wykąpany i wyspacerowany, sikający po podłodze Mores zasnął u mych stóp...:p
Chciałbym nadmienić, że nasz ulubieniec :loveu: obsikał również podłogę u kolegi, więc ma już dwa mieszkania na koncie :diabloti: Moje i to na piętrze niżej, a także skarpetki Pauliny - dziewczyny mojego kumpla...:evil_lol:
Z zabawek, które mu zakupiliśmy preferuje obydwie, lecz ciągle się zastanawia jak to jest, że jego piłeczka czasem piszczy :???: Może mały Sherlock kiedyś do tego dojdzie :)
Co do wspomnianego kąpania wydatny udział w nim miała moja ukochana Kasia, która pomaga mi się opiekować malutkim i cudownym Moreskiem :D
Aha no i Moresek próbował dziś wyłudzić pizzę ode mnie, lecz trzeba być twardym nie miękkim i nie dałem się!!!! :shake: