-
Posts
3169 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emdziolek
-
[url]http://i304.photobucket.com/albums/nn199/jamnicze/17-32.jpg[/url] hahahahaha[B][COLOR=DarkOrange]:evil_lol: jaka minka:evil_lol: cześc Wam!:multi:[/COLOR][/B]
-
[COLOR=DarkOrange][B]heloŁ:diabloti: zostaliście wybrani do doświadczenia zaszczytu jakim jest MOJE ODWIEDZINKI:evil_lol: Młaaah :buzi: [/B][/COLOR] :hand:
-
Gonz czyli Niunio - Księciunio i jego wielki - mały świat:)
emdziolek replied to Selket's topic in Foto Blogi
[COLOR=DarkOrange][B]CZeść Selkeciku mój I gonziku i wszyscy inni:multi: zebrało mi sie na odiwedzinki:evil_lol: tak wiec przyszła wasza najulubieńsiejsza ciotka:diabloti:[/B][/COLOR] -
[COLOR=DarkOrange][B][url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz163-3.jpg[/url] O jAaaaaaaaaa:loveu:ale super foto:loveu: Sarunia wygląda jak zalotna dziewczynka:cool3: i ile ma fajnych zabawek:evil_lol: a tak wogóle to cześć Agatko!:multi:[/B][/COLOR] [COLOR=DarkOrange][B]dalej mnie lowasz czy juz nie??:diabloti:[/B][/COLOR]
-
[quote name='przyjaciel_koni']To się tak łatwo nie urażaj... Ten podpis był niejako adekwatny do sytuacji. Przecież nie miałaś ich gdzie przekazać... Chyba, że o czymś nam nie napisałaś...[/quote] nie miałam komu ich przekazać ale napewno nie wywaliłabym ich na ulice. Dobra, nei kłućmy sie tylko:P najważniejsze ze kicie mają dobry domek:multi:
-
[COLOR=DarkOrange][B]Ja nie wiem w jakim wieku sie kicie sterylizuje, szulkretka ma juz ponad 5 miesiecy wiec myslałam ze jak skonczy 6 miesiecy to mozna ją ciachnać. No nic to umówimy sie na inny termin, szylkretka jest teoretycznie zdrowa, czasami zdarza jej sie kichnać, ale ani jej ropka z oczu nei leci ani noskiem juz nie ciąga, dostaje te antybiotyki w tabletkach, to jej pomaga, są rezultaty. A na sterylke małej jeszcze sie nei umawialismy. wstepnie tylko ze po nowym roku najlepiej. Domek jest napewno dobry, wiem to, bo nasza wol. Justyna byla u nich na wizycie poadopcyjnej i powiedziała ze kicia ma tam suuuper warunki, ze jest bardzo rozpiezczana itp itd. i jeszcze jeden szczegół:eviltong: troche mnie uraziłas pisząc w podpisie ze kotki trafią na ulice:roll: skąd ty to wyciągnęłaś? jatak napewno nie powiedziałam i ich napewno bym nie wyrzuciła na ulice, juz taką mendą społeczną nie jestem:roll::eviltong: no to tyle.[/B][/COLOR]
-
HEj dziewczyny przychodze z dobrymi wieściami państwo z Sejn przyjechali po obie koteczki. Są przesympatyczni:loveu: specjalnie dla nich kupili transporterek, zeby mogli je bezpiecznie dowieźc do domku, podpisali umowe, jestesmy umówione na sterylke w przyszłym miesiacu dwóch kotek, ja tego dopilnuje bo umawiamy sie na konkretny dzien w kilnice i ja z nimi pojade:eviltong: Pani wzieła obie, są w nich zakochani, z Lalunia odrazu pojechali do weterynarza,( u którego wczesniej leczylam kotki) własnie zadzwonił do mnie wet ze zapłacili 20zł tamtego długu co został, ze mała dostała antybiotyki, kupili gentamencyne czyli wszystko w dobrym kierunku. Dałam im te jedzonko co zostało czyli 3 opakowania royala (2 duze i jedno małe) i 7 puszeczek, ksiazeczki zdrowia, zabaweczki i miseczki i żwirek(20l, z jednego opakowania zostało ok 3l ale rozpoczetego im nie dawałam) :) Państwo mają jeszcze jedną kicie którą adoptowali 6 miesiecy temu od jednej naszych wolontariuszek Suwalskich, wiec maja 3 kocice, tamta juz wysterylizowana. Specjalnie dokupili druga kuwetke, taką zakrytą bo mysleli ze kicie nie beda chciały z jednej korzystac:evil_lol: Mam ich dołądny adres, umówiłam sie ze za miesiac do nich pojade zobaczyc kicie, a oni powiedzieli ze jak zajadą juz do domu to napiszą sms i będa pisac minimalnie raz w tygodniu. no to tyle mojego sprawozdania.:evil_lol: mamy HAPPY END! :multi:
-
[quote name='Margo05']Matko święta, jakim cudem ma się znaleźć DT za dwa dni i do tego w tym rejonie? Choć brzmi to brutalnie, ale to niemożliwe :shake: Nie masz możliwości na razie dać koteczek do kogoś z rodziny albo dobrych znajomych? Choć kilka dni więcej. Wszystko jest tak zapsione i zakocone, że ciężko znaleźć DT na cito. Co się więc stanie z koteczkami jak tymczas się nie znajdzie? A nawet jeśli się znajdzie np. w Wawie, to jak zorganizować transport w tak krótkim czasie? Trzeba jeszcze pamiętać, że musi to być DT, który będzie w stanie leczyć koteczki. Cholera jasna, tu potrzeba cudu.[/quote] my nie szukamy tego tymczasu od wczoraj ale od 3 tygodni:roll: to taki mały szczegół..... nie mam komu dać, czy wy myslicie ze ja sie nei pytalam po rodzinie i znajomych? nikt ich NIE CHCE wziąść na tymczas.:roll:
-
[quote name='Czoko']Czy kotki mają wątek na miau czy tez jest ich ogłoszenie w dziale "Adopcje" widocznym na stronie głównej?[/quote] mają i jedno i drugie:roll: wątek na miau był załozony szybciej niz tutaj i tak jak narazie praktycznie zero odezwu, raz dostałam kilka saszetek , i 2 czy 3 razy pieniazki ale to juz dawno było:roll: tam tez jej w temacie ze pilnie tymczas i narazie zero odzewu. od jutra zostaja DWA dni. pomózcie....
-
HEj:) jaki Kajcia ma stosunek do innych psów??
-
[quote name='kate89']którego brata ?? hmm tez go pozdrów chociaz zbytnio nie kojarze który to :) widze ze szukacie bulwki :) wow to czekamy na newsy jak idzie szukanie i powodzenia ja dlatego swojej nie zakładałam wątku bo by mi sie nie chciało robic jej co chwila fot i wogule :D za stara jest na takie zabawy,niech lepiej śpi sobie na kanapie.[/quote] [COLOR=DarkOrange][B]Ciiiicho sza z ta bulwką:evil_lol: ten temat pewnie pójdzie do zamkniecia bo coś sie kroi ale ciiichosza:razz: a brat to ten "mundurowy":razz:[/B][/COLOR]
-
[quote name='przyjaciel_koni']Cały czas myślę pozytywnie ! Oby się ułożyło kocinkom ! [B]Ale jak do tej chwili nadal sprawa tymczasu "od zaraz" jest aktualna !!! I bardzo prosimy o pomoc !!![/B][/quote] [COLOR=DarkOrange][B]chyba jednak nic z tego. Pani miała dzwonic- nie dzwoniła i dalej nie dzwoni:shake::-( a zostało już tylko 3 dni:-( [/B][/COLOR]
-
[quote name='przyjaciel_koni']Nieco mnie uspokoiłaś... Ale tak nie do końca. Dziękuję za informację. Opcja wzięcia obu kociczek jest najbardziej rozsądna, a koszty leczenie nie są takie znowu duże... (Różnica leczenia jednej, czy obu jest niewielka). Postaraj się przekonać o tym Te Osoby. Bo to właśnie dla małej najbardziej potrzebny jest odpowiedzialny dom, a nie warunki przytuliska czy lecznicy... One przecież obie tyle czasu spędziły w warunkach domowych... Nie wyobrażam sobie malutkiej w klatce... Już jej przecież pokazałaś biorąc do siebie, że może być ciepło i miło...[/quote] tak, dokładnie, postaram sie ją przekonać na leczenie kici, powiem ze jak sie zdecyduje to odciazymy ją troche jedzeniem i zwirkiem, mam wkoncu jeszcze 25l zwirku, duuużo suchego żarełka i chyba 8 puszek , zawsze to nei bedzie juz musiała kupować, i pieniazki które miałyby pójść na jedzonko wydadzą na leczenie, ja mam antybiotyki w tabletkach któe równierz jej dam, trzymajcie kciuki bo babeczka jest konkretna i wielka z niej kociara, kocha kotki:) JUro napisze jak poszło:)
-
[quote name='przyjaciel_koni']Chciałam delikatnie na PW, ale to niemożliwe, bo emdziolek ma pełną skrzynkę... Wobec tego muszę zamieścić tutaj moje pytanie i obawy. emdziolek - napisz nam bardzo proszę, co zamierzasz ! Weź pod uwagę, że kociny wciąż są chore !!! Nie zostały doleczone jak trzeba ! Dla małej może się to nawet zakończyć tragicznie ! [B]One muszą otrzymać niezbędną pomoc ! Nie można koteczek przekazać byle gdzie !!! To musi być miejsce gwarantujące leczenie i właściwą opiekę !!!! [/B][/quote] Kochana, znam tych ludzi, są zamozni, postanowili wziaśc obie ze względu na to ze sie razem wychowały i jak to powiedziała "serce jej pęknie jak jedna bedzie za drugą rozpaczać", jutro przyjedzie do mnie, porozmawiam z nia, jak nie podejmie sie leczenia dwóch i weźmie tylko szylkretkę, wtedy bedziemy musiały umieścić gdzieś Lalunię żeby ją wyleczyć. Wszystkiego dowiem sie jutro. Spokojnie, wiem co robie, to nie moja pierwsza adopcja:roll:
-
[quote name='Dozia_13']Ja bardzo zmarzłam... Iza pewnie jeszcze bardziej bo dała mi swoją kurtke...:loveu::loveu::loveu:[/quote] Nie dziwie sie bo strasznie zimno na podwórku a ja zaraz z Vega musze isć:placz: powiedz dla Izy że z tym Bulwkiem to nei wszystko stracone:multi:
-
[COLOR=DarkOrange][B][url]http://i216.photobucket.com/albums/cc26/Izabela124/Obraz6786.jpg[/url] :evil_lol:ale sie Bobik wczuwa:evil_lol: Cze:multi:Mocno zmarzłyscie?:razz: wejdź na gg:razz:[/B][/COLOR]
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
emdziolek replied to emilia2280's topic in Schroniska
mam pytanie co do tych planów lekcji bo nie jestem na bierząco, będziecie je sprzedawać? Ja mogłabym porozprowadzac u nas po podstawówkach, dzieciaki bardzo chetnie takie rzeczy kupują, wiem bo nie raz sama takie rzeczy robiłam.;) -
[quote name='paros']Ja ogłaszam na allegro i ogłoszę kociaki :lol: napisz o kociakach tekścik :lol: Jedna ma na imię Lalunia a druga ma imię? Czasu jest mało ale z Przyjaciel_koni coś próbujemy załatwić :cool3:[/quote] Druga to Jenny (dżeny) napisałam coś takiego. Gdy byłam malutka porzuciła mnie mama. Zostawiła mnie samą w piwnicy pewnego bloku. Siedząc tam od kilku dni, zgłodniałam, musiałam szukać mamy, musiałam szukać jedzenia. Wyszłam z piwnicy przez okienko, wybiegłam na ulicę i wtedy usłyszałam przeraźliwy pisk opon i krzyk dziewczyny. Samochód zatrzymał się tuz przede mna, podbiegła jakaś DUŻA i wzieła mnie do siebie. Byłam bardzo chora, malutka i chuda, tak mówiła moja tymczasowa pani. (tutaj zdjecie z 1 strony gdzie widać ręke i małą , chorą Lalunie) Jeździliśmy do takiego pana który robił mi zastrzyki. Po 2 miesiacach jestem juz zdrowa, został mi jedynie malutki wrzód na oczku który mi zupełnie w niczym nie przeszkadza. Teraz szukam dobrego domku, gdzie moi nowi właściciele bedą mnie kochać i rozpieszczać. Zobaczcie tylko jaka jestem słodka: (nizej zdjecie kici Laluni słodko śpiącej) Napewno przyniose wam duzo radosci i miłości-Lalunia. troche niżej. MIau! Jestem Jenny:) Spójrzcie na moje piękne szylkretkowe futerko. Czyż nie jestem piękna? Moja tymczasowa pani uważa że jestem najpiekniejszym kotkiem na świecie:) Moja historia jest podobna do historii Laluni. Ja równierz przeszłam Koci katar, teraz jestem zdrowa i piękna i szukam wspaniałych ludzi którzy mnie pokochają. Spójrz w moje oczy- myśle że nic wiecej nei trzeba tu mówić. (tu zdjęcie Jenny ) ------------------------------- Dwie urocze kotki szukają domku. Szylkretkowa Jenny ma ok 4-5 miesięcy, ma półdługi włos i jest niesamowicie towarzyska, uwielbia pieszczoty, pięknie sie bawi, nie jest wybredna, załatwia potrzeby w kuwetce. Jest odpchlona, odrobaczona, ma ksiazeczke zdrowia. Sreberko, czyli Lalunia to niezwykle rozbykany kociak.Ma ok 3 miesiecy. Wszędzie jej pełno a najwięcej na ludzkich kolanach. Gdy tylko zachce jej sie spać wskakuje domownikom na kolana, rozkłada się i słodko mruczy. Kicia jest odrobaczona, odpchlona, ma książeczke zdrowia. Obie kicie do nowego domku pójdą z małą wyprawką. Kotki są przyzwyczajone do psów, tak więc mogą trafić do domu z psem/psami:) Zastrzegam sobie prawo do wyboru najlepszego domku dla kociąt. Zalicytowanie nie jest równoznaczne z nabyciem kotka. Nie licytuj-skontaktuj sie ze mna telefonicznie bądź mailowo. może byc?