Kokosek jest słodki, malutki i robi furorę na naszym osiedlu. Jak chyba wszystkie maltanki ;) Na ogół śpi smacznie do 7.00, ale zdarza mu się, że od 5.30 wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki, wyrażające, że to spanie do 7. to gruba przesada i że najwyższy już czas iść na spacer. Oczywiście, mimo całej miłości, jaką mamy dla niego, ignorujemy to zupełnie, czasem tylko w akcie złośliwości przezywamy go Kokos Stękacz Jęczybuła.:eviltong: Na spacerku czasami go spuszczamy i wtedy zasuwa tak, że widać tylko fruwającą białą kitkę. Jest strasznie śmieszny. Tak radośnie sobie podskakuje na spacerze, że człowiek naładowuje się pozytywną energią na cały dzień:lol: Walczymy z nim, żeby nie skakał nam na meble, ale zastanawiam się, czy to ma sens, bo taki domowy piesek, to pewnie siedzi na dywanie i zachodzi w głowę, dlaczego, skoro jest taki śliczny, grzeczny i milutki, nie może położyć się na kanapie, jak człowiek, tylko musi siedzieć na tej podłodze, jak jakiś, za przeproszeniem, pies.:roll: