Jump to content
Dogomania

classira

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

classira's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dziekuje za odpowiedz Muka :), ale jako, ze moj oststni post w tym temacie byl pisany 3 miesiace temu, mozna sie domyslec, ze problem o ktorym pisalam jest juz rozwiazany. Tak wiec, oczywiscie obylo sie bez jakichkolwiek wizyt u specjalistow. Jedyne co robilismy, to staralismy sie unikac dotykania jej w sytuacjach podobnych do tych, kiedy poprzednio zawarczala. Od momentu kiedy wprowadzilismy to w zycie zawarczala jeszcze tylko dwa razy, za co zostala 'skarcona' odmowa dalszej zabawy, i na tym koniec 'wielkich' behawioralnych problemow. Od dwoch miesiecy nie zdarzylo sie to ani razu. Dziekuje za wsparcie i rady. pozdrawiam
  2. No mi napewno cierpliwosci dla moje suczki straczy :). Przeciez pisalam, ze jedyny z nia problem to to, ze na nas dwa razy warknela (od tego czasu poki co sie nie powtorzyo), i to ze jest strasznie nieufna do ludzi, i na nich tez mruczy. Wierze, ze na szkoleniu pod kontem wystaw, gdzie bedzie kupa ludzi, oswoi sie z sytuacja i bedzie ok. Ja nie mieszkam w Polsce, a w Irlandii, kupilam moja suczke wlasnie tam, ale niestety okazalo sie, ze pan hodowca byl oszukaniec, i przez tel powiedzial mi, ze hodowla jest domowa, a jak dojechalam na miejsce, to zobaczylam klaty. Juz wtedy nie chcialam wnikac, i po prostu wzielam ta suczke bez gadania. Jak widac kennele klatkowe, to nie tylko cos co w polsce mozna spotkac. Straszne.
  3. Puli wiesz, ona sama nieraz wchodzi na kolana, opiera sie o mnie i przywiera calym cialem. To samo jak jest ze mna w lozku, wyciaga sie jak najblizej do mnie, blisko mojej twarzy. Trudno mi uwierzyc w to, ze ona warczy na mnie i meza ze strachu. Kiedy probuje jej cos ogladac - uszy, zabki, wyrywa sie, nie lubi tego, ale nie warczy wtedy zupelnie, raczej unika i obraca to w zabawe. Obawiam sie, ze w kennelu nie miala dobrej socjalizacji, to jest pewnie przyczyna. Jak ja bralam byla przerazona, siusiala pod siebie, w tydzien jednak zmieniala sie diametralnie. choc wciaz jak wracam z pracy siusia pod siebie z radosci. Postaram sie ograniczyc takie przytulanie w formie obejmowania, tylko jak wytlumaczyc to zachowanie wzgledem mojego meza. On na kanapie, ona przysuwa glowe przyjaznie, on wyciaga do niej reke, a ona warczy?. To bylo dziwne. Tez mam nadzieje, ze jakos to sie wyrowna w czasie. Trzeba nadrobic braki w kontaktach z ludzi. Bedac w wychowie klatkowym, zbyt wiele z nimi kontaktu zdaje sie bidulka nie miala.:-(
  4. Dziekuje za odpowiedzi. Moze troche przyblize. Ona jest wzieta z hodowli kennelowej, takze klatka :-( , mamy ja 1 miesiac. Na poczatku byla bardzo lekliwa i nieufna (okolo tydzien), potem zaczela nabierac pewnosci siebie, a teraz to maly lobuziak i terrorysta. Do mnie i mojego meza jest bardzo wylewna, przytulanska, wrecz absorbujaca. Nie przejawia agresji. Kiedy sie bawi, nie gryzie rak np. Jednak od poczatku jest tak, ze nawet jesli biega luzem, ktos probuje do niej wyciagnac reke, warczy i ucieka. robi to nawet do osob ktore zna, i widzi nie pierwszy raz. 2 dni temu, zupelne zaskoczenie, szok!. Bawila sie ze mna, zupelnie fajnie, w trakcie zabawy kleczac chcialam ja przytulic, tak jak to robie wiele wiele razy, a ona warczy!. Az oczy otworzylam ze zdziwienia, bo ona jest bardzo wylewna normalnie. to samo zdarzylo sie dzis w stosunku do mojego meza. On siedzial na kanapie, ona przyszla oparla sie lapkami o kanape przysunela do niego glowe, a jak on chcial ja w ta glowe poglaskac, zawarczala!. To nie jest agresywny pies, tak ogolnie. Ja mam wrazenie, ze ona usiluje regulowac nasze kontakty wg wlasnego upodobania. Teraz stala sie bardzo pewna siebie, to nie jest zaleknione szczeniatko. Zadalam to pytanie tutaj, bo potrzeba mi informacji od osob ktore byc moze mialy podobne doswiadczenia, badz troche wiedzy. Nie sadze, ze po dwuch epizodach nalezy dzwonic do behawiorysty. Warczenie na nas jest problemem, z warczeniem na obcych mam nadzieje sobie poradzic dajac jej wieksza dawke socjalizacji i psim przedszkolu, i zabierajac ja w miejsca gdzie bedzie wsrod wielu ludzi. Ze smakolykami od obcych probowalam, to jest standard. Tyle, ze smakolyk zostaje zjedzony, a za 5 min warczenie sie pojawia i tak. Dziekuje za wszelkie rady. Suczka jest rasy wyzel weimarski.
  5. Mam pytanie. Jak radzic sobie z warczeniem 4-o miesiecznego szczeniaka na wszystkich ludzi starajacych sie ja dotknac?. W takiej sytuacji nie dajemy za wygrana i nalegamy by taka osoba kontynuowala glaskanie, by suczka nie miala poczucia odniesionego sukcesu. Niestety ostatnio zaczela takze warczec na wlascicieli. Sama podchodzi blisko, badz nawet sie przytula, a w momencie kiedy chce sie ja poglaskac badz objac - warczy!! Nie zdarza sie to za kazdym razem, ale jednak zdarza. To co robimy z tym obecnie, to odepchniecie od siebie, i ignorowanie przez okolo 20 min, po zajsciu, pomimo tego, ze ona wraca i probuje zwrocic na siebie uwage. Czy to dobra metoda?.
×
×
  • Create New...