-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
w Kluczach zginal pekinczyk ale to chyba nie Twoj, popatrz sama [url]http://www.gmina-klucze.pl/psy_do_adopcji.html[/url]
-
Donald - mix pekinka ma dom i kogos do kochania.
Ada-jeje replied to monika55's topic in Już w nowym domu
mawet dzieci w przedszkolach nie lgna tak do swoich opiekunow jak psy w schronisku do shant. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Ada-jeje replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']Dzięki za info barb, ogldnełam.. w Polsce trzeba wiele, wiele osób, aby pomogły ten "biznes" rozwalić....[/QUOTE] Ogladalam, to o czym wiele z nas wie. Bez wywierania presji na gminach, ten proceder bedzie kwitl dalej. Nie potrzeba bylo by wiele osob, gdyby gminy odpowiadaly, w terminie i rzetelnie na zadawane im pytania. Prawie 80 procent gmin odpowiada wymijajaco a czas ucieka i korespondencja trwa. Niestety jest za malo osob ktore koresponduja z gminami i informuja o ich nieprawidlowosciach NIK. mamy coraz wiecej narzedzi w reku, a wiec do ATAKU!!! -
[quote name='izek77']Karma zamówiona w sobotę z Edytką jedziemy po nią :))Wiecie co jest nadzieja na domek pod Wrocławiem duży dom, duży ogród :))) Jestem pewna że coś takiego jak przeznaczenie istnieje.:)))[/QUOTE] jednak przed wyjazdem trzeba ja odkarmic, zrobic w miare dokladne badania no i chyba wysterylizowac.
-
Donald - mix pekinka ma dom i kogos do kochania.
Ada-jeje replied to monika55's topic in Już w nowym domu
ta bide tez trzeba obserwowac, a nuz mu sie ds trafi. -
plaskacze to uciekinierzy, mialam kiedys taka na DT, zawsze cholera znalazla dziure miedzy sztachetami i poszla w dluga, na szczescie dla mnie wracala.
-
Psiaki z przytuliska w Krobi czekają na drugą szansę!
Ada-jeje replied to Psiarka112's topic in Już w nowym domu
szewski poniedzialek :diabloti: -
ok, wysle jej linka, a w podpisie ma adres mailowy.
-
Bosze, co za oczy, ktore prosza o pomoc. piszcie do Elik, i informujcie jaka karme potrzebuje dziwczyna, od razu dowiedzcie sie o suplementy wzmacniajace jej organizm. Czy wiecie skad sunia do was trafila?
-
[quote name='stzw']Wyjaśniła się kwestia jedzenia z ręki. Zębaty z miski nie zjada prawie nic, z ręki zjada trochę a z podłogi zżera wszystko w błyskawicznym tempie i w każdej ilości. Trzeba mu rozsypać jedzenie w promieniu 1m i gotowe.[/QUOTE] co ten pies jeszcze wykombinuje?
-
Psiaki z przytuliska w Krobi czekają na drugą szansę!
Ada-jeje replied to Psiarka112's topic in Już w nowym domu
zaznaczam sobie watek do poniedzialku. :angryy: -
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
Ada-jeje replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
postarajcie sie ustawic na aparacie date, to tez dosc wazny dowod. -
[quote name='kobix']zajmujesz się tymi psami,ja mam zaledwie 2 przypadek kastracji jako leku na agresję.też coś obiło mi się że to okres minimum 2-4 m-ce.[/QUOTE] kastracja wyciszy psa, co nie znaczy ze stanie sie przyjazny do innych zwierzat. Przy astach zawsze trzeba miec oczy dookola glowy, to nie sa psy ktore mozna puszczac wolno. Nigdy nie dopuscila bym do spotkania asta z innym psem bez kaganca, nawet po kastracji. Nie jestes w stanie przewidziec czy pies do ktorego podchodzisz bedzie w jego typie i zechce sie z nim bawic lub go zaatakuje. asty nie sa psami ktore ostrzegaja, a raczej od razu atakuja.
-
[quote name='kobix']to zapytam fachowców-po ilu m-cach od kastracji następuje spadek testosteronu u samców.mam na myśli efekt behawioralny kastracji.kastrowałam mieszańca i już po 11 dniu widzę pozytywne zmiany-przestał się notorycznie podniecać (mam na myśli siebie i wszystko co można p...łącznie z jeżem), na spacerze bez bulgotu i stawania dębem potrafi już przejść w odległości 30 metrów od psa.wcześniej reagował szałem już (bez względu na płeć)po drugiej strony ulicy.nikt (z dopłatą)nie będzie chciał adoptować psa ,przy którym będzie dostawać 7potów i dyskopatii...nie mówiąc już o wyjmowaniu psów z paszczy:diabloti:[/QUOTE] nie jestem fachowcem ale nieraz czytalam na dogo ze to okres okolo 6 m-cy.
-
Peron już bezpieczny-zbiera na utrzymanie i SZUKA DOMU!
Ada-jeje replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
A dla mnie nie jest wazne ile kasy, sie wydaje na etaty, moze nawet byc 100 procent, WAZNE jest jak maja zwierzeta pod opieka zarzadzajacych schroniskami, my mamy to do siebie ze zwracamy uwage na kase, choc bez niej nie ma ratowania zwierzat, natomiast w przepychankach zapominamy co robimy dla zwierzat, jak walczymy o ich los. Skupmy sie na tym a wyjdzie to na zdrowie zwierzakom. -
Peron już bezpieczny-zbiera na utrzymanie i SZUKA DOMU!
Ada-jeje replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='stzw']Gmina nikogo nie wykopała. ŚTOZ nie złożył oferty na kolejny rok ze względu na oferowane warunki finansowe. W 2012r. przychody wyniosły 916.606,83 zł a środki przeznaczone na wynagrodzenia to 380.440,60 zł (2 osoby były zatrudnione na podstawie umowy o pracę a 19 na podstawie umowy cywilnoprawnej ). Na wynagrodzenia zostało przeznaczone ponad 40% posiadanych środków. "Miasto postawiło także inne warunki: ograniczyło kwoty przeznaczane na pensje do 30 proc. dotacji. – Obecnie na zatrudnienie kilkunastu osób personelu idą bardzo duże sumy – wyjaśnia wiceprezydent Czesław Gruszewski". Nie twierdzę, że ŚTOZ bryluje, szuka poklasku itp i nie wie, co ma robić z forsą.[/QUOTE] Wiem, jestem na watku kieleckim od samego poczatku, od manify i ich walki o schron. Dla STOZ, wydwali za duzo kasy, dla Puku okolo 800 tys, nie bylo za duzo. Na rok b. o ile dobrze pamietam dawali niecale 500 tys. a do obowiazkow dolozyli zabieranie zwierzat dzikich. Dla mnie jest rzecza zrozumiala ze STOZ nie przystapil do konkursu, UM mialo by w koncu podstawe zeby im wytykac nie wywiazywanie sie z obowiazkow, i co oddali kolejnym kanaliom i dzieje sie prawie to samo co za rzadow PUKU.Wiesz chyba ze najlepiej zeby gminy nie musialy dawac zadnej kasy, mogly sie dzielic premiami, a nawiedzone wariatki kochajace zwierzatka, niech pracuja za friko, niech im leci manna z nieba. KTOZ na pensje za ubr. wydalo ponad 1,5 mln zl. tam nawet inspektorzy sa na platnych etatach, UM nie zarzuca im wydawania za duzo kasy na pensje a dotacji dostaja okolo 2 mln. latwo porownac. Co do wydanej kasy na etety niech sie dziewczyny wypowiedza same, bolatwo nam osadzac zza kompa a one tam ryly. -
Peron już bezpieczny-zbiera na utrzymanie i SZUKA DOMU!
Ada-jeje replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='stzw']Świętokrzyskie TOZ ma umowę na wyłapywanie bezdomnych zwierząt. Za kasę. A ten biedak poniewiera się po ulicy...[/QUOTE] A Ty skad masz taka wiedze, bo ja wiem ze mieli jak prowadzili schronisko w Dyminach, od 1 stycznia br. juz ich gmina wykopala, wiec sa taka sama org. jak moja i Twoja. Mam nadzieje ze wyjasnilam o co biega bo bylas nie na bierzaco. :shake: Borykaja sie z problemami tak jak my wszyscy ktorzy chca naprawde pomagac a nie zarabiac na bezdomniakach. Tacy zawsze dostana po doopie, bo nie lawiruja, nie sa obludni, nie pomagaja dla poklasku, tak jak np. niejedna z krakowoskich org. i nie tylko. Wierzysz takim co hoteluja psy 35 zl. za dobe, bo ja takimi to sie brzydze. Sama bierzesz psy i najwyzej liczysz po dysze za dobe a jeszcze zapewniasz drobna opieke weta, bo za powazniejszy zabieg trzeba zaplacic ekstra, co jest rzecza zrozumiala. -
Twister - porzucone, niechciane psie serce szuka DOMU
Ada-jeje replied to szafra's topic in Już w nowym domu
[quote name='szafra']Niestety :shake:. Pani mówiła o rocznym dziecku ....okazało się, że dzieci jest sztuk 6, ogólnie nieciekawie :shake:. Pojechaliśmy tam wszyscy zobaczyć, ocenić i ewentualnie zadecydować. Twisterek wrócił do DT. Jest tam szczęśliwy. [/QUOTE] sluszna decyzja -
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
Ada-jeje replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
[quote name='madziakato']Ja się nie poddaję nigdy i babeczka z Koali również nie... Nie muszę z resztą chyba Wam mówić, że suczkę już zdążyłam pokochać... Nie zostawię jej tam bez pomocy, tylko to wcale nie jest takie proste i łatwe i potrzeba czasu. W przyszłym tygodniu do akcji ma wkroczyć SM, ja będąc u niej w weekend, jeśli nie będzie miała wody , również zadzwonię na Straż Miejską, by było odnotowane zgłoszenie...Zobaczymy, ale na pewno nie można się poddać![/QUOTE] jak bedziesz zglaszac za kazdym razem zanotuj sobie nazwisko osoby przyjmujacej od Ciebie zgloszenie telefonicznie, date i godzine. Czy aby napewno SM pracuje w weekendy? z tego co ja jestem zorentowana to SM pracuje tez tylko od pon-piatku. Jesli tak jest dzwon na Policje, procedura dla Ciebie ta sama. Zgloszenia i odnotowania to rowniez dowod w sprawie. -
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
Ada-jeje replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
dzis jest piatek, idzcie tam jutro i pojutrze, zrobcie zdjecia co jest w misce, to jest znecanie sie nad zwierzetami jezeli pies nie dostaje jedzenia i wody w weekendy, zapewne i w swieta. To ze to jest koszmar psychiczny dla psa my to wiemy, ale nie ma takiego paragrafu na ktory mona by sie powolac i jestesmy bezsilne. Czy ktos tego psa czasami wypuszcza poza kojec. Mozesz tylko zbierac dowody, nie przypuszczam zeby facet chcial wyladowac w sadzie przez psa. Podaj mi na PW jego nr. tel. lub do tego warsztatu, doczytalam ze tam sa kamery wiec po co mu pies na dodatek w kojcu, ktory nie jest na noc wypuszczany jako stroz po za kojec po godzinach pracy. Gdyby sprawa wyladowala w sadzie mozna sie postarac o opinie bieglego. -
[quote name='stzw']Zjadł mi nową torebkę i kolejną wycieraczkę.[/QUOTE] z przykroscia informujemy, ze pomimo kasy w skarpecie Zebola, kosztow zjedzonej torebki i wycieraczki nie pokryjemy, tym bardziej jak piszesz ze torebke i wycieraczke zjadl, czyli dowodow brak. :evil_lol:
-
Młodziutka sunia Moruska ze złamaną łapką ma domek
Ada-jeje replied to monika55's topic in Już w nowym domu
umowe wyslij z nastepna fa. podepniemy ja do ostatniej fa na ktorej sa tez koszty leczenia Moruska. -
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
Ada-jeje replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
patrzac na zdjecia sunia nie jest zaniedbana, zeby mozna bylo wkroczyc z Policja wetem i odebrac ja natychmiast, bo jest zagrozone jej zycie. Tego przypadku tu nie ma. Pozostaje, zrobic dobre zdjecia, kojca, budy, braki jedzenia i wody w misce, skierowac wniosek do prokuratury o podejrzeniu popelnienia przestepstwa. W wniosku nalezy podac swiadkow, dolaczyc zdjecia. Najlepiej zeby to zrobila osoba ktora ma doswiadczenie wystepowania w charakterze pokrzywdzonego, to trzeba juz zaznaczyc w wniosku a przed rozpoczeciem rozprawy glownej zlozyc wniosek w sadzie o wstapienie w prawa oskarzyciela posilkowego. Moge pomoc osobie ktora to poprowadzi. Wiadomo ze suni nie polepszycie zycia z dnia na dzien, ale moze jak zostanie zlozony wniosek do prokuratury to facet zechce rozmawiac i posluchac jakie warunki bytowania powinien zapewnic psu. Mozna tez sprobowac najpierw mu to przedstawic ze jezeli do tygodnia nie wykona tych polecen to wtedy skladacie wniosek do prokuratury. -
a tak to sie zaczelo, to znaczy ja ja wtedy poznalam na dogo. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/132426-Artyku%C5%82y-Dziennika-Polskiego-w-sprawie-zwierz%C4%85t-Pani-Anny-K[/url]
-
program uwaga ogladalam na zywo, KTOZ :mad:jak moglyscie wszystko spreparowac. A tak juz na powaznie to poczulam sie znow na rozprawie w sadzie OL. P. rowniez nie rozpoznal zadnego psa na zdjeciach, w/g niego tez pozbieralismy psiaki nie wiadomo skad :niewiem:nie zaprzeczyl jedynie tym zdjeciom ktorych sie juz nie mogl wyprzec, bo byly robione na jego terenie. Jak sie okazuje wszysy maja jedna linie obrony. Przeciez my niie wiemy kiedy i w jakim stanie psy trafily pod ich opieke. Dalsze komentarze na temat A.K. sa chyba zbyteczne, tupet tej osoby jest nie do okreslenia.