[quote name='basia0607']Moja Jamniczka wzięta ze schroniska nie tolerowala innych moich psów.
Bylo tragicznie ,w domu jazda, urwanie glowy. Minelo pól roku,cisza ,spokój,dotarła się. Jezeli w Twoim przypadku Agato chodzi tylko o sukę ,sprawe probowalabym zalatwić ,bynajmiej próbować.Suce nakładalabym kaganiec ,zamykala w innym pokoju,socjalizowala psy na dworze. Jeżeli tylko o to chodzi to nie zastanawialabym sie ,Bej już bylby szczesliwy a i Tobie zrobilo by sie lekko na duszy ,bo cierpisz z powodu tego psa. Zawsze gdy wprowadzam nowego psa do domu początki są trudne.[/quote]
Dokładnie tak!
Suka nie rywalizuje z psem o pierwszeństwo. Wystarczy ją zdecydowanie przestawić i pokazać, gdzie jej miejsce. Różne chece między psami i sukami się zdarzają, ale nigdy nie jest to trwała rywalizacja o miejsce w stadzie. Wszystko zależy od właściciela ("alfa") i koniec. Nie będzie walk ani zgrzytania zębów między psem i suką. Wprowadź biedaka do mieszkania i wykąp, a swojej suńce nakazuj ostro "na miejsce i siedzieć!" Dopóki nie pozwolisz jej zejść z legowiska, nie ma prawa stamtąd się ruszyć. Wystarczy zdecydowanie i konsekwencja. Stawiam, że Twoja suńka sama zacznie przejawiac inne zainteresowanie psem, kiedy się przekona, ze jest to dla niej korzystne, a Twoja postawa nieustępliwa. Podczas nieobecności domowników psy pozostana same, co znaczy, ze ich relacje będa zupełnie inne niż w waszej obecności. Sukę zostawiłbym w kagańcu, żeby zachowała więcej pokory (kaganiec w takich wypadkach działa wręcz uzdrawiająco, zwłaszcza na rozpieszczone suczydła), a pies na pewno nie będzie wobec niej wrogi. I więcej uwagi poświęcaj Bejowi niz swojej psicy (to bardzo ważne). Miche z jedzeniem najpierw nowy pies dostaje, o suczydło patrzy, jak pozwalasz mu jeść i koniec. Żadnych sprzeciwów ze strony suki. U psów nie ma zazdrości. Działa przede wszystkim instynkt stadny, a potem terytorialny. Według mnie po kilku dniach będzie zupełny spokój (uzna go za swojego).
Ja również nie zastanawiałbym się ani chwili nad tym biedakiem. W te parszywe pogody tylko patrzeć, jak zacznie chorować i jaką grzybicę załapie albo inne świństwo.