-
Posts
2220 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puzzle
-
Ja nie wiem jak sie to czyta:evil_lol:, ale chyba bardzo podobnie jak sie pisze, wrazie czego napisz, bo imie fajne, a ja nie moge nic ciekawego wymyslic. Dzisiaj mialalam okropny dzien.... W nocy Scooby mial atak, dowiedzialam sie dopiero w poludne, zasikal mojej mamie cale lozko, atak byl dluzszy i ostrzejszy niz poprzedni. Juz zupelnie zapomnialam, ze byl taki problem. Wet powiedzial, ze jezeli takie incydenty beda czesciej niz raz na pol roku dostanie leki, od pierwszego ataku minely dokladnie 3 miesiace i 6 dni, to praktycznie polowa wyznaczonego czasu... Do tego mialam w nocy jakis straszny sen, w sumie nie bylo w nim nic dziwnego, ale cos niepokojacego. Snilo mi sie, ze pojechalam z przyjaciolka do Warszawy, bylam z Hebe nie mam pojecia czemu nie ze Scoobym, gdzies sie spieszylam, cos mnie gonilo, ale nie mialam pojecia co, co chwila patrzylam na zegarek i byla ciagle 10:33, czulam jakas okropna pustke i niepokoj, chcialam wrocic, zaraz jak dojechalam ruszylam w podroz owrotna, po powrocie czegos szukalam, ale nie wiem czego, w sumie bardziej sie zmeczylam tym snem niz odpoczelam. Szukanie czegos bardzo plnego przerwal mi moj znienawidzony przedmiot o godz 6:roll:, doszlam do wniosku, ze dziwny sen to pewnie wynik zmeczenia. Wstalam policzylam, obmacalam kociaki, przyszykowalam sie do sQl i poszlam.... wrocilam z dwoma 1 z franca:roll: , ta kobieta ma autentycznie nie rowno pod sufitem. Odpoczelam zjadlam obiad i wrocila moja mama opowiedziala mi o swojej nocy na materacu i Scoobym, ktorego po calym zdarzeniu nie mogla znalezc. Szybko zadzwonilam do weta, "sobota 10:30" kiedy uslyszalam ta godzine, stanal mi przed oczami zegarek ze snu, pytalam sie czy moze byc jakos inaczej, dowiedzialam sie, ze dopiero w niedziele, ale nie bede przeciagac, ze wzgledu na jakies moje dziwne sny, umowilam sie, wyszlam z psiakami na spacer i po powrocie chcialam zajac sie troche kociakami, nastepna nieciekawa wiadomosc... Jeden chlopczyk z miotu L odszedl dzisiaj za TM:-(, jeszce nie zdazyl poznac swiata, nawet go nie zobaczyl.... Czuje do siebie wyrzuty, mysle, ze gdybym poswiecala im wiecej czasu zauwazylabym, ze jest cos nie tak, ale po nocy sprawdzilam, obudzilam wszystkie, kazdy byl nakarmiony, mial wielki okragly brzuszek i darl sie w nieboglosy, moze gdybym poswiecila im wiecej czau zauwazylabym, ze cos jest nie tak... Nie wiem, nie mam pojecia przyzwyczailam sie juz do tych klusek, kazdy jest inny, indywidualny, juz zaczelam je rozrozniac, przywyczajac do dotyku reki, nie maja nawet tygodnia, ale te doby ewentualnej niestabilnosci juz minely... Nie wiem co bylo nie tak, mam nadzieje, ze nie ma w tym mojej winy, ale wyrzucam to sobie. Codziennie oprocz czasu popoludnieowego bede wstawala dziesiec minut wczesniej i obserwowala rano te robaczki, to nie jest duzo, a moze dlatego jednego juz nie ma... O 20 ide z spami na wieczorny i ide spac, mam dosyc dzisiejszego dnia i boje sie tej soboty okropnie, cala chodze nerwowa, tlumacze sobie, ze to tylko padaczka, ale jak sobie tylko pomysle (juz mam mokre oczy), ze gdyby cos, cokolwiek... Poprostu nie poradze sobie z tym... Trzymajcie za nas kciuki. Pewnie gdyby nie ten beznadziejny sen, nie balabym sie tak bardzo, a teraz chodza mi po glowie czarne mysli:roll:...
-
[quote name='wiq']różowy na rudym psie fatalnie wygląda:shake:[/QUOTE] :-o wejdz do galerii Cziki
-
[quote name='jo_ann']poradzcie mi prosze_ gdzie moge kupic zwykla /bez naszywek/ smycz RD rozmiar M, dlugosc 180cm w kolorze najlepiej czarnym lub innym ciemnym? te smycze to moja milosc :loveu:, a widze, ze na bazarku nie ma:shake: moze rogz ma podobne smycze-czyli miekkie i 1,8m, ale nie przepinane? pytanie 2: moj pies musi miec obroze powiedzmy ok 38cm, jak jest ogolony to mniej ;) czy lancuszkowy zacisk rogza 16mm bedzie ok na dlugosc-niby jest do 40cm, ale czy to 40 cm to jest obwod na maxa zwiekszony, razem z lanczuszkiem?[/QUOTE] Moja sredniaczka ma 37cm w szyi i Mka jest za mala, moj miniatur nosi Mki, wiec radze kupic L, bo M bedzie zwyczajnie za male. Co do faktycznie miekkich rogz'ow to sa takie [IMG]http://www.pelna-miska.pl/sklep/image_func.php?img=gfx/ae479bf0f4816271cd9d8f7f4c6e3a7c.jpg&maxwidth=300&lang=pl[/IMG] ale zawsze maja napis, czrane maja lekko szare, ale mimo wszystko widac, no i 1,8m napewno nie maja
-
Ariss, ale dziwne sa fajne! Co do Gassiry to jest bardzo ladne, Hebe ma rodowodowe Czarna Cora, Tola ma w rodowodzie Aceris (lac. ostry, bystry), ale do niej bardziej pasuje takie "toskowe", Pyza to Fortuna (lac. szczescie), ale ona jest taka puszysta i pyzowata, tak wiec nawet Pyza, ktorej sama wymyslalam imie dostala ksywe domowa, Czipi zawdziecza swoje imie mnie, ale nie wiem dlaczego mu to zrobilam, mialam wtedy 6 lat:oops:. Ogolnie bardzo czesto mowie do niego Byniu, Byniulku (bo jest grubasek 8-10kg wazy). Scooby zostal ochrzczony przez moja przyjaciolke chociaz mial byc Smile (Smajl), ale sie poddalam, bo w efekcie kazdy wolal na niego inaczej, poprzednia moja kotka, z ktora sie wychowalam miala na imie Megi, ale na szcescie tego imienia mi nie zawdzieczala:evil_lol:, bo przybyla do domu wczesniej ode mnie i nie mialam wtedy jeszcze prawa glosu. Chcialabym kiedys wolac na zwierzaka tak jak ma w rodowodzie, ale nie wiem czy to sie uda. Z psem jest latwiej, dostaje imie i wszystko gra, a do kota zwyczajnie imie nie pasuje i nie idzie sie przyzwyczaic. Pyzie wymyslilam Fortuna, ale jak mozna na najbardziej wrednego, marudzacego i uprzykrzajacego zycie kota wolac szczescie? [quote name='Justa'] A jak sznupy zareagowały na nowy przychówek? :cool3:[/QUOTE] Hebe nie zostala dopuszczona do ogladania:evil_lol:, zobaczy jak zaczna chodzic, poki co sa w szafie i psy nie zagladaja (one zawsze pierwsze 1,5 tygodnia chca byc w szafie). Byniu zawsze czuje sie ojcem kociat:evil_lol: i co z tego, ze nie ma jajaek, mialy ruje? Mialy! Pojezdzil sobie? Pojezdzil! No to musza byc jego! Scooby to przybrany wujek, dopoki leza i piszcza to sie nimi nie interesuje, tylko obcym osobom nie pozwala zagladac, ale jak tylko zaczynaja lazic, to wtedy sie zaczyna, czarny biega i zagania, czasami kladzie sie na progu i nie pozwala wyjsc, bo mu sie zabardzo rozlaza. Nigdy ich nie meczy i jest zawsze nad wyraz opiekunczy, jak bedzie z Hebe zobaczymy:evil_lol:, wrazie co mieszkanie jest duze i jakos damy rade, chociaz szczerze watpie w jakies zlosliwosci, jedyne co to napewno trzeba uwazac, zeby nie zgniotla i nie podeptala, ale Scooby tego sie np wogole nie uczyl, od poczatku wiedzial, ze malutkie i kruche i trzeba uwazac.
-
[quote name='Russellka']Ponawiam moje pytanie:[/QUOTE] Co miesiac wpada i zazwyczaj wypada jakis wzorek zalezy, ktory masz na oku.
-
jest sporo za duzy, swojego czasu tez mialam za duze halti i bylo beznadziejne, wtedy nie spelnia swojego zadania:shake:. Powinno lezec tak [IMG]http://www.aspenwagstoriches.com/catalog/images/halti.jpg[/IMG] ja mialam podobnie jak Ty
-
[quote name='RCookie']Jej, ale słodkie maluszki :loveu:. Twoje? Imiona mają być jednoczłonowe, czy wieloczłonowe? Może dogomaniacy pomogą wymyślać :cool3:.[/QUOTE] Moje:loveu:, a raczej moich kotek;) Z miotu K, zostalo do wymyslenia jeszcze jedno imie dla jasnego biszkopcika, rudzielc dostanie teraz bardzo modne "Karmel", a niebieska koteczka bedzie "Kleo". W miocie L jest trzech niebieskich chlopakow i tu niestety brak pomyslu, myslalam o "Leonie" takie bardzo kocie imie, ale do dwoch pozostalych nic mi nei pasuje...
-
Na pierwszej wystawie na jakiej bede to luty w Bydgoszczy (walentynkowa) Zobaczcie co ja mam! A wy nie macie:eviltong::eviltong::eviltong: 5 chlopcow i 1 dzieczynka mioty K i L, pomyslow na imiona brak:roll:, mam je od 18, ale nie mialam zdjec to siedzialam cicho:oops: [IMG]http://i35.tinypic.com/2wd0jut.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/2vkxgmb.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/2elyyz4.jpg[/IMG]
-
gops on by sie utopil w tych szelach, a ma tez 48 w klacie, kupujac musisz sie upewnic, ze to jest nowa seria, tez mialam ze starej i byly czarnemu za male, a z nowej maja do 53 w klacie + regulacje dolnego paska i w takich jest dobrze;). Scooby w swoich mocno sie przesunely [img]http://i38.tinypic.com/23hxapy.jpg[/img]
-
gops;) [IMG]http://i37.tinypic.com/2heybfn.jpg[/IMG]
-
weszka brak mi slow...[*]:-(
-
[url]http://images48.fotosik.pl/21/ff643134b8506898.jpg[/url] to jest cudowne:loveu:
-
[quote name='tjorven']a ja planuję zakup red tartana dla Ronji, miałby ktoś jego zdjęcie na modelu? :D Bo nie mam siły przeglądać 203stron :lol:[/QUOTE] Na tych 203 stronach bys nie znalazl(a);). Psa nie widac, ale kolorki obrozki sa ok;). [IMG]http://i38.tinypic.com/4vqvmh.jpg[/IMG]
-
[quote name='smallpati'] cdn. :diabloti: [/B][/QUOTE] no to niech juz nastapi! Co do kolcow moze nie rania, nie dziurawia i nie zabijaja, ale Scooby ciagle sie o mnie obciera, skacze do twarzy i wiem, ze dla mnie by sie to zle skonczylo. Kaganiec tez nie jest ostry i nie uszkadza, a jak Scooby nosi to mam cale lydki poobijane, ja wiem, ze bym nie mogla takiej uzywac, ale jak ktos ma spokojnego psiaka i wie, ze go oczu tym nie pozbawi to niech uzywa nie mam nic przeciwko, chociaz ja osobiscie wole cos takiego jak pokazala Vestra, czasami sa takie okragle grzybki, jakies gwiazdki piramidki itp, plaskie i ladne, a najladniej wyglada zwykla tloczona skora:loveu:.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
puzzle replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[url]http://images34.fotosik.pl/384/38ebd891954e00ef.jpg[/url] jaki szpagat:crazyeye: -
[quote name='Agnes']nie zawsze nie zawsze;) ja "walczylam" dosc dlugo...i nie widzialam tego zapalu - teraz czaaaasami rzuce 3 razy pilke ale jej sie to nudzi, ona woli co innego robic ma tyle spraw do zalatwienia na polu...juz doszlam do kilkunatu rzutow a potem zonk...pies mial dosc i nie ma tego czegos na widok pileczki...ot nie kazdy pies to musi lubic;)[/QUOTE] dlatego uzylam slowa czesto, mojej przyjaciolki chow nie rozumie po co sa zabawki i do czego sie ich uzywa, on jedynie z nudow przynosi kocyk na ktorym spi zeby sie poprzeciagac nim i tyle z jego zabaw:evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
puzzle replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Justa'][URL="http://images28.fotosik.pl/286/037cf605c7111dd6.jpg"]http://images28.fotosik.pl/286/037cf605c7111dd6.jpg[/URL] taka mała rzecz a cieszy.. i niech mi ktoś powie, że psom potrzeba interaktywnych udziwnionych zabawek.. [/QUOTE] Ludzkim dzieciom tez nie potrzeba, a w zasadzie nie wskazane jest, lepiej dac kredki, misia i drewniane klocki, niech wyobraznia dziala, ja sie tak wychowalam i jestem szcesliwa, ze wtedy nie bylo mody na siedzenie przed kompem i grania od 3latka w jakies badziewne japonskie gry... Mania jest juz bardzo duza, jak widzialam ja na wystawie to domyslilam sie ze to ona tylko przez obrozke, tak bym powiedziala, ze za duza:evil_lol: -
Hebe nie pileczkowa, tzn w porownaniu do Scooby'ego. Pies czesto jest chociaz troche pileczkowy, jak sie jej rzuci to pobiegnie i przyniesie, ale zrobi to bo zrobi, bo ja sie ciesze, poglaszcze, przytule i dam smaczka, jak nie ma Scooby'ego to nieraz nawet przyniesie pilke i podrzuca, cieszy ja taka forma zabawy bo ma kontakt ze mna, bo widzi w tym cos pozytywnego i moje zadowolenie, ale nie ma w tym "tego czegos", jakby to powiedziec Hebe jest o wiele bardziej od Scooby'ego psem wspolpracujacym i chetnym do pracy. Ja do wielu rzeczy da sie przekonac, jest mloda i jeszcze ksztaltuje charakter, co nie znaczy, ze jak ma dzien, ze nie myjemy brody, to da ja sobie umyc, wykluczone, wkoncu jest sznaucerem i jest uparta, ale powiedzmy da sie ja przekonac. Scooby ma juz 3 lata i on wie co lubi, a czego nie, jest mniej pracujacy, poprostu robi co lubi, moje slowo jest nade wszystko, ale jak ma zly dzien to pokazuje rogi, a jak oboje mamy zly dzien to juz jest masakra, Hebe pod tym wzgledem jest znosniejsza. Mysle, ze jezeli od malego pokazesz psu, ze jest pilka, czym ona jest to pies zalapie o co chodzi, ja Hebe mam od jej 8 miesiaca zycia, raczej nie miala wielu zabawek, a napewno nie pilke. Wracajac do "tego czegos" przy psie pileczkowym, to Scooby to ma, kiedy jest pilka, kazda komenda jest do wykonania, kiedy jest pilka, jest chodzenie przy nodze, nie licza sie biegajace dzieci, rowery, bo jest pilka. Hebe do pilki sie przywyczaja, ale pilka nie jest wazniejsza od wszystkiego, jezeli jest Scooby to pilka nie ma szans, jezeli jest dziecko, rower, albo komenda jest za trudna rezygnuje z pilki. Jezeli bedziesz psa uczyla odkad go dostaniesz i bedzie dobrze kojarzyl pilke, bedzie kojarzyl ja jako cel, jako najwieksza nagrode to bedziesz miala psa pileczkowego, ale wiem, ze nie kazdy ma "to cos" na pilke i tego nie wyuczysz, w Scoobym jest pasja, kiedy jest pilka, znikaja fochy, znika zly dzien, obrazenie na mnie i wszelkie wyrzuty, innym przykladem "psa na cos" jest np lab na jedzenie, mojej kolezanki dalmat zrobi wszystko jak widzi komorke i po wykonaniu zadania pusci mu sie melodyjke, kazdy ma swoje, ale to trzeba znalezc, trzeba psa dobrze poznac;).
-
[quote name='Justa']Mamy jeszcze takie coś Petstages Mini Orka Ball with rope - zabawki - zabawa i nauka - dla psów - sklep zoologiczny Animalia.pl Podobno bardzo trwałe, ale piłka się nie odbija - może służyć jako gryzak ale porzycać też można. Z tym, że Galina jak coś goni to lubi jak to skacze i się toczy.. więc u nas bardziej jako gryzak ino przeciągacz się sprawdza. [CENTER](...)[/CENTER] Dla mnie też ważne jest, żeby piłka nie była zbyt twarda i zbyt ciężka, bo jednak miniatura to mała psina jest. W dodatku ona kocha łapać piłkę prosto w pysk i jakby była cięzka i twarda to zęby by się posypały.. :shake:[/QUOTE] Jak o Scooby'm bym czytala:loveu:, ale juz nie raz stwierdzilam, ze on jest poprostu powydluzany troszeczke, ale charakterek, zainteresowania i cechy charakterystyczne 99% mini, wkoncu dzieki niemu zaczela sie u mnie sznauceromania:loveu:. Co do zostawiania pilek to nie ma takiej opcji, w domu sa miekkie pluszowe i gumowe gryzaki, a pilki, albo tylko do zabawy, albbo na dwor, bo juz nie raz sie zdarzylo, ze ktos wylozyl sie na pilce:evil_lol:, pozatym Scooby + pilka = ciagle molestowanie:roll:. Chyba kupie mu te pianki, sory, ze tyle tu nadaje o tych pikach, ale Scooby wylamal sobie zabek przez tenisowke, moj brat rzucil mu wysoko i daleko, a on zdazyl dobiec, sie ustawic i zlapal... no i po zabku:roll:. Jutro kupie ze dwie trixie na sprobowanie, kiedys przy okazji zamowie atom z rogz'a i ta pilka Agnes tez jest ciekawa, ale z czego ona? Z gumy?
-
a jeszce nie dawno ogladalam jakis stary odcinek i dwaj chlopcy chcieli psa, a ona mowila, ze planuje zakup ogara:cool3:
-
foty prosimy, mialy byc jakies cudowne zdjeciu, a tu nic.... Jaka mam kupic Scooby'emu pilke? Myslalam nad tymi piankami rogz'a, ale to sie skonczy zamawianiem obrozek:evil_lol:, te z trixie sie zaraz nie rozleca? W sumie jak macalam, to bardzo fajne, bo takie twarde i mocne sie wydaja.
-
Kciuki trzymam nadal, ale przyszlam z zapytaniem. pilaczka na tym zdjeciu to pianka z trixie? [url]http://img60.imageshack.us/img60/6450/dsc0770fv7.jpg[/url] Guma, czy pianka? [url]http://img409.imageshack.us/img409/9623/dsc0079iiieo1.jpg[/url] Zblizaja sie Scooby'ego urodziny i oczywiscie prezentem musi byc pileczka, dlatego te pytania :oops:.
-
[quote name='ariss']puściłam dziś lotka i coś mam przeczucie,że to będzie szczęśliwy kupon:diabloti: [URL=www.fotosik.pl]http://images30.fotosik.pl/285/d4bf14942791ede0.jpg[/URL][/QUOTE] grunt, to przekonanie:cool3: czajnik:diabloti:, ale ona ladnie uszka nosi:loveu: