to wtedy zgodnie z polskim prawem nie mozemy nic zrobić :roll:
najpierw była mowa, że pies jest do oddania (patrz pierwszy post), potem skomplikowało się, bo dziewczyna wyjechała z Polski, i wtedy pisała, że gdyby ona była na miejscu, to przekonała by rodzinę, aby Burzę oddała dobrowolnie.