-
Posts
4914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by egradska
-
Kasiu. I zarejestrowalas sie specjalnie po to, zeby te laurke wystawic. Brawo. Jakas prowizja sie kroi?
-
Zlapac za nogawke, a pogryzc, to jednak nie to samo jest. W momencie, kiedy szukalam pomocy, nie widzialam nigdzie info, ze Wesola Lapka to kiepski pomysl w naszym przypadku i niepotrzebnie stracilam czas, nerwy, kupowalam jakies klikiery, ringowki i kantary. Bo trzeba bylo od razu pojsc gdzie indziej. Jesli ktos ma potrzebe popracowac z psem dla nawiazania lepszych wzajemnych relacji, zaden klikier mu nie zaszkodzi i moze sobie klikac do woli, machac ciasteczkiem i inne takie pozytywne cuda odstawiac. Ba, psu moze sie to podobac, i wszyscy happy moga byc. Ale jesli chodzi o psa naprawde problematycznego, gdzie kazda niewlasciwa decyzja moze zawazyc na bezpieczenstwu ludzi, a w konsekwencji tegoz - na zyciu psa, to stanowczo nie tedy droga. I nie pisze tego, zeby komus zaszkodzic, pisze po to, by przestrzec osoby, ktore znajduja sie w takiej sytuacji, w jakiej my bylismy pod koniec 2008r. Bo duzy agresywny pies to nie sa zarty.
-
Bywaja problemy znacznie wieksze, niz awersja do innych psow , np agresja do ludzi. I tego kliku- kliku i ringowka (pardon, linka behawioralna ) nie rozwiaze, tu potrzebny jest ktos, kto sie NAPRAWDE zna. Zabieranie psa z takimi problemami na kurs Wesolej Lapki to nieporozumienie.
-
Mam wrazenie, ze ten watek to jakas kryptoreklama kliku-kliku metody, nagle w cudowny sposob sciagaja tu osoby megazachwycone, cale w ochach i achach. Gdybym w pore nie nawiala, kierowana wtedy li i jedynie zdrowym rozsadkiem, i nie poszukala pomocy u kogos, kto sie naprawde zna na psach, moj Max wachalby kwiatki od spodu od 7 lat. Nasz podopieczny Iwo dostal "diagnoze " z wyrokiem smierci po kilkunastu dniach "cwiczen" w hoteliku prowadzonym przez "szkoleniowcow". Nie polecam zdecydowanie.
-
Po pobycie w wysoce nieodpowiednim dt w Tychach, jeden z owczarkow wyladowal w koszmarnym hoteliku, ktory "pracowal" metodami kliku-kliku, zepsuli go do cna i wydali wyrok smierci, na szczescie mial gdzie wrocic i - odpukac, problemy zniknely. PR maja fantastyczny, reszta pozal sie Boze.
-
Definitywnie wyrzucanie kasy w bloto.
-
Siły, spokoju i optymizmu, na Święta i potem też. Sciskamy, Irenasie
-
Wczoraj dlugo rozmawialam o Nikusiu z Robertem Starkiewiczem. Oto, co mi przekazal: Dom z ogrodem (jak najbardziej moze byc firma) i wlasciciel, ktory.... od niego nic nie chce. Da mu czas, duzo czasu. Pokaze mu: tu masz bude, tu jest micha. I da mu spokoj, az sie pies oswoi. Moglby byc wypuszczany na noc i potem do kojca, oczywiscie takiego, w ktorym sie moze swobodnie poruszac i ze schronieniem przed chlodem/ upalem . I pozwolic mu chodzic, wachac, lezec, co tam chce. Jak sie pies wyciszy, sam przyjdzie. Robert i Jego Mama prowadza szkole od wielu lat. Dzieki temu, ze poznali Nikusia, maja na niego taki pomysl. Potencjalny zainteresowany moze sie zglosic po rady i wskazowki. Na razie odpuscicliby jakiekolwiek szkolenia. Nic na sile. I jeszcze jedno, o ile dobrze zapamietalam, to kazdy hotelik to bedzie krok do tylu. Bo to miejsce, gdzie zawsze sporo sie dzieje i gdzie na spokoj nie nalezy liczyc, bo sa inne psy.
-
Ludzie, przeciez Beatka nie napisala nic zlego, wrecz przeciwnie, opisala, co widziala, nie roszczac pretensji, stosujac sie do wytycznych Wiosny co do miejsc wywieszania tekstu, ba.. proszac ja o opinie w tym temacie. Przeciez chce dla Nikodema jak najlepiej! Wszyscy chcemy, ale Beatka sie zmobilizowala i zadzialala, nikt inny nie znalazl czasu :( Osobiscie tez uwazam, ze psa przede wszystkim powinien zobaczyc lekarz. Dobry lekarz. I dokladnie go zbadac, nie tylko brzuch z perspektywy jajek. Takze lapki. I glowe. Bo z opisow wielu osob, ktore mialy do czynienia z Nikodemem bynajmniej nie wylania sie pies przewidywalny. I niekoniecznie musza za to odpowiadac emocje. Moze to reakcja na jakis bol.
-
Beatko, dobrze, ze spojrzal, dobrze, ze napisalas tekst... trzeba by sprawdzic, czy Nikodem lubi (toleruje) plec przeciwna. Owczarkowa, oczywiscie.
-
Pozwolisz, Nutusiu, ze ja tez...
-
Wycofana DONka z Olkusza.ZOSTAJE Z NAMI NA ZAWSZE:-)
egradska replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
Madziu kochana, skoro los byl tak parszywy, ze "przydzielil" Adusi taka okropna chorobe, to Wasza milosc i opieka byly dla Niej najlepszym prezentem w tym nieszczesciu. Te kilka wspolnych miesiecy pomnoz przez 7 (niektorzy uwazaja, ze nawet przez 10) i oznacz w Adusiowej biografii kolorem radosci, poczucia bezpieczenstwa i dobrostanu. Jestem pewna, ze jest Wam za to bardzo wdzieczna. Adusia :candle: :candle: :candle: -
Uratowana ze schroniska NIUNIA mieszka w swoim domku :)
egradska replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Jakie traumatyczne przezycia macie za soba :( oby bylo juz tylko lepiej, bez bolu i przykrych niespodzianek :calus: -
Zagladam do Reksia, smutna ta starosc i tacy jestesmy bezradni wobec jej ograniczen... Moje psisko tez choruje, przygotowujemy sie kardiologicznie do zabiegu usuwania czegos z jamy brzusznej (4 na 4) i ewentualnie sledziony, wielka jest :( Eh, smutne to wszystko
-
Wpadlam, zeby pozyczyc wszystkim udanego mikolajkowania sie, a tu takie smutne wiadomosci :( Duzo sily, Irenasie nasz kochany, mnostwo dobrej energii slemy :loveu: i dla Ciebie i dla Mamy :loveu:
-
Przeklejam z forum OWCZAREK Na FB Owczarki niemieckie w Potrzebie: Dostaliśmy taką wiadomość: "Witam, jestem z Torunia, w dniu jutrzejszym likwiduje pseudohodowle owczarków niemieckich, wyżłów niemieckich i jamnikow. Dla dwóch ras mam domy tymczasowe, jamniki i wyzly przyjmuja fundacje, natomiast nie mam gdzie ulokować owczarków, sa tam dwa mioty plus 8 doroslych suk. Jestescie Panstwo w stanie pomóc?Proszę o pilna odpowiedź, bede wdzieczna." Link: https://www.facebook.com/Owczarek.w.Potrzebie?fref=nf
-
Aslanek powinien dostac swoja czesc poprzedniego bazaru s FB, czesc z trwajacego kiermaszu swiatecznego. Jesli jest potrzeba robic usg, to robcie. U nas to 50 zl (robilam ostatnio trzykrotnie) :(
-
Wpadam do Szerloczka na poprawe humoru, zawsze tu tak kojaco jest. Gdzies powyzej widzialam dyskusje o ciasteczkach watrobkowych, wiec donosze, ze maszynka nie jest tu jakos szczegolnie niezbedna. Tez nie posiadam, a ciasteczka draniol dostaje, kroje watrobke w mala krateczke. Malo to przyjemne, zwlaszcza dla wegestwora, ale czegoz sie nie robi dla ukochanego zwierza, zwlaszcza kiedy niedomaga. Udanego tygodnia wszystkim
-
50 sztuk naszego kalendarza wystawiliśmy do sprzedaży na FB. Kalendarze zarezerwowane mailowo nie wchodzą do tej puli i zakładam, że już mają właścicieli. Gdyby ktos nie rezerwował, a zechciał, to może kupić tu: https://www.facebook.com/events/662480847202032/?pnref=story Kalendarze odbieramy w tym tygodniu. Będą dostępne wysyłkowo, ewentualnie odbiór własny w Krakowie u Maćka z OWP albo u nas na Śląsku. :kaffee_2: Na zachętę wklejam okładkę: [URL=http://www.tinypic.pl/fiuxujf0s8uq][/URL]