-
Posts
4914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by egradska
-
co to znaczy? moze z bolu jest pobudzony? pierwsze dni sa trudne dla pacjenta po zabiegu, nawet w warunkach domowych, a coz dopiero w hotelu
-
18 grudnia byl operowany moj osobisty. Usuwanie czegos z jamy brzusznej (niewykluczone, ze jajko, wciaz nie ma wynikow hist-pat). Za zabieg z monitoringiem kardiologicznym, kilkugodzinna opieke po w szpitaliku, leki pbolowe i badanie his-pat zaplacilam niecale 5 stow. Orientacyjna cene znalam przed zabiegiem.
-
Jesli jest jakis psi swiety, to poprosmy go o to, zeby Nikolec nie narozrabial. Ma szanse na super dom i super Pania, owczarkolubna, psolubna i rozsadna.
-
Pasja, przyjezdzaj, zapraszamy. Niekoniecznie w celach trzepnieciowych:) Tak, ta niedziela. Organizujemy sie.
-
Kiedy? Zrobmy to jak najszybciej, czym nizsza temp na zewnatrz, tym bardziej sie martwie o Nikolca.
-
No, to trzymamy kciuki bardzo mocno:)
-
ON z tatuażem...zbiera na hotel i szuka domu.
egradska replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
No, to trzymamy bardzo :) kiyoshi, czy Ty robisz ogloszenia w ramach jakiegos bazarku? -
Dziewczyny kochane, od myslenia na dluzsza mete uciec sie chyba nie da... Jedyny pewnik w zyciu to zmiana... Zycze Wam wszystkim, by w 2015 wszystkie zmiany byly na lepsze :)
-
Niesmialym optymizmem powialo, Ajula. Przerazilam sie poprzednim wpisem, bo przerabialam juz sytuacje pt "wielka zmiana w zyciu, trzeba zabierac wyadoptowanego psa". Bardzo dobrze swiadczy o panu, ze walczy o pieska. Trzymam kciuki bardzo.
-
Aktualny ogloszeniowy. PW :)
-
Wiesz co, andzia, calkowicie sie z Toba zgadzam. Calkowicie.
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
egradska replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku, nieustajaco trzymajac kciuki za dom dla Helenki -
Ajula, najpierw zmiana tytulu, potem Wolwusiowych kibicow pospraszac, ogloszenia, bazarek i nadzieje trzeba miec, ze los bedzie laskawy...
-
Ale niedobrze sie podzialo :( Ajula trzeba by tez "wydarzenie" machnac na FB, zawsze to jakas szansa dodatkowo. Ehhhh
-
Witajcie w tym starym roku jeszcze,:) Zimy nie znosze osobiscie bardzo, a moje psisko, coz, chyba sie do mnie upodobnilo i dooopsko do kaloryfera przykleja z luboscia. Jak slysze, ze owczarkowi za cieplo w domu, to smiech pusty mnie ogarnia:) Wszystkim Wlascicielom bojacych sie zycze jak najspokojniejszej nocy (fotki w wannie wymiataja). A tak przy okazji, konfirm, co u Maxia, ktorego uratowaliscie bodaj rok temu, zgarnietego z ulicy? Przyznaje ze wstydem, ze nawet nie pamietam, gdzie mial watek, na dogo czy Owczarku... Kochane, jak najbardziej udanych 12 miesiecy 2015 roku Wam zycze, zdrowia, sily i optymizmu.
-
Borys-owczarek niemiecki w potrzebie-zbieramy deklaracje !!!
egradska replied to wolf122's topic in Już w nowym domu
NA Fb pisza, ze piesek zmienil miejsce pobytu, gdzie przybyl caly w g..., chudy i wystraszony. Cos mi sie wydaje, ze ten szkoleniowiec za 600 zl to kolejne nieporozumienie -
Nie jestem szkoleniowcem i nigdy nie bede, po prostu kocham psy. Klikierowy hurraoptymizm w skrajnych przypadkach konczy sie tragicznie. To prawda, nie zaden "hejt".
-
Kasiu. Pamietam do dzis, jak blisko bylo od igly. I bardzo zaluje, ze wtedy nie widzialam takiej dyskusji, bo daloby mi do myslenia i nie musialabym sie odbijac od tak bardzo glebokiego dna. Kiedy pare miesiecy temu kolejny owczarek niemal przyplacil zyciem korzystanie z tej metody, bo "nie wiedzielismy, ze sie u agresywnych nie sprawdza", trafilo mnie powaznie. I obiecalam sobie, ze nie oleje zadnej dyskusji na ten temat. Bo chodzi o zycie psa. Tylko tyle i az tyle.
-
Jakos mam podobne odczucia, tym bardziej, ze w dobie wszechrozprzestrzeniania sie informacji przez fora i portale spolecznosciowe wlasciciele moga sie juz latwiej porozumiewac i wymieniac opinie i tych mniej zachwyconych jest jakby wiecej. I juz na drugi plan schodzi fakt, ze takie ladne ulotki WŁ u wetow leza i ze kursy takie dostepne sa. Ba, jak sie dobrze poszuka w necie, to mozna dotrzec do porazajacych informacji na temat tego, jak sie zostaje takim "specem-trenerem"- no i znow mi brakuje odpowiedniej diabelskiej emotki tu:) Masz racje, trzypostowa franago, trzeba zapytac ludzi, ktorzy korzystali z dobrodziejstwa takiej metody. Ja korzystalam i zdecydowanie odradzam:) Edit: sa rozne psy, rozne problemy, rozne charaktery. Kiedy na szali jest zycie psa, bo kazdy niewlasciwy krok moze oznaczac wyrok smierci, nie ma miejsca na eksperymenty. I jeszcze jedno. Zakladam, ze nowe Uzytkowniczki zapoznaly sie z regulaminem dogo przed rejestracja. Jeden user, jedno konto, jedno IP. Jedno IP, wiele kont= ban.
-
Marek Fryc dziala w Katowicach, wiec akurat mielismy w miare blisko. Na Fb niejednokrotnie tocza sie dyskusje na "wydarzeniach" psow z naprawde wielkimi problemami i w kazdym regionie kraju znajdzie sie ktos, kto podola w takiej trudnej sytuacji. Ale nie z klikierem i ringowka, tylko z odpowiednim podejsciem. Zbieramy sie, zeby zebrac te info do kupy, zeby ludzie w sytuacji podbramkowej wiedzieli, gdzie szukac pomocy.
-
Poniewaz wstawilo sie podwojnie, to dodam jeszcze, ze nie chodzi o zadna zlosliwosc. Niech sobie ludzie chadzaja i klikaja do woli. Ale nie wmawiajcie nikomu, ze to pomaga w sytuacji, kiedy problemy sa realne i grozne, bo zwyczajnie szkodzicie i ludziom, i psom, ktore moga takie szkolenie przyplacic zyciem. Bo wlasnie igla jest finalem wiekszosci takich sytuacji, nie kazdy wlasciciel ma determinacje, sile, kase i co tam jeszcze, zeby probowac gdzies indziej, potem jak sie juz sie wypali na kliku-kliku.
-
Moj nie byl w dt, moj trafil od poprzednich zlych wlascicieli, z wyrokiem smierci za agresje, bity, niesocjalizowany, z agresja lekowa. Rzucal sie na wszystkich i wszystko. Pomogly rady Pani Zofii Mrzewinskiej i szkola Marka Fryca, kilka tygodni zajec, przez pot i lzy. Obojgu jestem dozgonnie wdzieczna za pomoc.W nieodpowiednim dt byl inny onek, gdzie pogryzl i to powaznie. Wezwano na pomoc guru od klikiera, pies wyladawal w rekomendowanym hoteliku za ciezka kase, gdzie ewidentnie dano ciala, a kiedy kliku i klatka nie podzialaly, razono go pradem, ot taka terapia. Tez nieudana zreszta, trzeba go bylo zabierac w trybie natychmiastowym, ze wskazaniem do eutanazji. Na szczescie, trafil pod dobra opieke i ma sie niezle.
-
No, dziwne z lekka takie miekkie ladowanie na dogo po polnocy, na watku Wesolej Lapki, z hymnem pochwalnym. Gdyby mi dzialaly emoty, bylby diabel jak nic. Albo nawet dwa. Bo nie wierze w przypadkowosc takich wpisow.