olala86
Members-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olala86
-
Witam wszystkich dawno mnie tu nie było mam straszny problem z moja suczka która została z moja rodzina w pl a ja musiałam wyjechać za granice:( Niestety nie mam możliwości aby sunie zabrać ze sobą aa strasznie to przezywa. Ozzy ma juz ponad 7 lat zawsze była zemna niestety byłam zmusona sie z nia rozstac jest pod dobra opieka moi rodzice i siostra doskonale sie nią opiekują niestety sunia niechce wychodzić na podwórko. Po moim wyjeżdzie zamkneła sie w sobie nie słucha nikogo a jak chcą ją wziąsć na siłe na podwórko sunia warczy i ucieka nic nie pomaga ani smakołyki ani prośby. Moze macie jakieś rady jak ja okiełznać i pomóc jej zaakceptować fakt że mnie niema sunia cały czas ma towarzystwo zostaje w domu na 2- 3 godz sama z dwoma innymi psami i kociakiem nie powinna aż tak odczuwać tęsknoty. Rodzice sa już dość mocno zdesperowani bo nie wiemy co robić żeby nie było z nią problemów nie załatwia się na podwórko nie chce wychodzić często sika w domu przestała sygnalizować chęć wyjścia na spacer całe dnie potrafi przespać na moim łóżku i nikogo nie dopuszcza do siebie. Strasznie się martwię i nie wiem co zrobić a jak narazie niunia nie może ze mną tu przyjechać jeżeli macie jakies rady bardzo prosze piszcie .
-
mialam podobną sytuacje coty znalazłam sunie w typie foxteriera zaniedbana zakołtuniona bez obroży itp. Szukałam właściciela dalam ogloszenia wszędzie noi wląściciel sie nieznalazł sunia została z nami noi po jakiś 4 miesiącach właściciel sie znalazł to było straszne już ją pokochałam a tu trach był pies i go niema jak sie okazało Wląściciele wyjechali za granice niemogli go wziaść ze sobą dali komuś z rodziny na przetrzymanie aż sie ustawią tam za granica noi jak sie ustawili wrócili po psiaka. Rodzina powiedziała ze psiak zginoł gdzieś niedawno noi szukali aż znaleźli najgorsze to co psiak przeżył bo potem sunia niemogła sie donaleść tu niby ich kochała ale i mnie i jak tylko jakoś zwiala im z podwórka przybiegała domnie aż zabrali ja ze soba i wyjechali. Na twoim miejscu zrobilabym wszystko zeby znależć jej wlaścicieli dla twojego dobra ale i dla psiaka bo co będzie jak po pól roku znajdzie sie prawowity włąściciel?
-
no wlasnie szkoda bo psiak przy odpowidnim stanowczym prowadzeniu niesprawiałby problemów. Foksy mimo że wydają sie słodziutkie i kochane niewolno im pozwalać na wszystko bo te psiaki potrafią to wykorzystać i potem pokazują ząbki jak im coś niepasuje. jest to bardzo inteligentna rasa ale dla stanowczych osób. Myśle że dla tego psiaka najlepszy domek to taki gdzie wląściciele będą potrafili poradzić sobie i być stanowczy dla psiaka.
-
Kurcze nierozumie tych ludzi. Miałam fokste4rierke znajde z początku pierwsze pare dni był aniołek wszystko dawała przy sobie zrobić obcinanie kołtunów kąpiel zagladanie w zęby nic niewarczała była grzeczna. Po jakimś tygodniu sunia sie zadomowiła i zaczela pokazywacv naco ją stać jak tylko zobaczyła szczotke żucała sie z zębami przy karmieniu taksamo ale niepoddałam sie tak łatwo i oduczyłąm jej tej agresji zrozumiała żę jak bedzie skakać z zebami spotka ją kara np zabranie miski gdy warczała przy jedzeniu. Oduczyla sie wszystkiego i byla grzeczna potem znalazł sie jej właściciel państwo wyjechali zostawili suczke u jakiejs tam rodziny noi jak wrócili poparu miesiącach suni niebyło i zaczeli szukać na własną reke rodzina mówiła im ze szukała ale było to klamstwo poprostu niechciałao sie im nią zajmować myśleli ze włąściciele już niewróca i pożucili sunie. Jak rozmawialam z tą panią tez muwiła ze sunia chciała ich sobie ustawiać ale tez jej nato niepozwalali wystarczy chcieć.
-
Taki wielki czarny terier rosyjski ! Rzeszów !!!Dojechał juz do domu !!!
olala86 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
kurcze zeby to był ten sam psiak ale by było dobrze. Choć mam wątpliwości ci państwo szukaja swojego [sa na karzdy sposób w gazetach ogłoszenia i na mieście wyrozwieszane czyli znaczy ze psiak był dlanich bardzo ważny a tu Ploaton trafił do schronu zaniedbany skoltuniony wątpie zeby to był ten sam pies bo ci państwo chyba dbali o psiaka skoro im tak zależy na odnalezieniu go. -
Taki wielki czarny terier rosyjski ! Rzeszów !!!Dojechał juz do domu !!!
olala86 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
To jest ogłoszenie które niedawno pojawilo sie unas w prasie moze to ten psiak. Zadzwoniłabym tam tylko niewiem co mam powiedzieć. ""Zaginął pies czarny terier rosyjski długowłosy. Prosimy i pomoc w jego odnalezieniu tel: 603994476 i 665509588" -
Troszki sie przypomnimy Marmurkowa sunia to Ozzy psiak gończopodobny to Portos a kociak od niedawna z nami mieszka znajda spod hipermarketu Rysiek (Riki, Rikardo} [URL=www.fotosik.pl][img]http://images23.fotosik.pl/90/f9d5525a0d577521.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/90/db11a5733e87c53b.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images28.fotosik.pl/90/ [URL=www.fotosik.pl][img]http://images24.fotosik.pl/35/e74027100ee2d9dc.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images26.fotosik.pl/34/fdc2531de1934270.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/35/3f41436bf0a9f82f.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images27.fotosik.pl/35/285ad31228c1594a.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/35/9a9a2d5dd15bf6b1.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images24.fotosik.pl/44/fdcce45ea179d17e.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images29.fotosik.pl/45/80c55ec0a6efc291.jpeg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/44/e7d947a72a0f97cb.jpeg[/img][/URL]
-
Taki wielki czarny terier rosyjski ! Rzeszów !!!Dojechał juz do domu !!!
olala86 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
jest problem bo ogłoszenie widzialam na słupie teraz go niema i niewiem kogo pytać ale skontaktuje sie w poniedzialek z osobą która kupuje gazete tygodnik o kolbuszowej w tym tygodniku było zamieszczone to ogłoszenie -
Taki wielki czarny terier rosyjski ! Rzeszów !!!Dojechał juz do domu !!!
olala86 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Może to psiak zaginiony unas w Kolbuszowej nietak daleko. dam znać właśścicielą moze to ich niedawno pojawiło sie unas ogłoszenie ze zaginoł Czarny terier rosyjski może to ten -
Wetka stwierdzila że za duże ryzyko że dopiero co po cieczce i ze grozi to krwotokiem. Nierobila jej usg bo niema unas takiej aparatury do tego. Stwierdziła że najprawdopodobniej niejest w ciaży bo nieprzytyła a już powinna coś przytyć inny wet powiedzial że bezproblemu ją wysterelizuje zażądal 300 zl i stwierdził ze pewnie przezyje ale niedaje pewnosci. Wole nieryzykować tymbardziej ze tego weta niecierpie i mu nieufam. Chyba czekamy choć sama niewiem czy dobrze robie
-
nie bagatelizuje tego poprostu niewiem co robić. Jutro pojade do innego weta może on sie zgodzi ale mu niebardzo ufam ale wyjscia niemam. Niewiem co zrobie ze szczeniakami niemam pojęcia dlatego mysli o uśpieniu przychodzą mi do głowy niemoge sobie wybaczyc ze dopuściłam do takiej sytuacjii Nadchodzi zima i wiadome ze na zime nikt niechce szczeniaka.
-
ratujcie poradzcie coś byłam z ozzy u wetki wetka nizgodziła sie na sterylke aborcyjną stwierdziła ze to by była zeźnia i ze mam czekać az sie oszczeni i dopiero wtedy ją bedzie mogła wysterelizować 19 minie miesiąc domniemanej ciąży narazie nic niewidać nietyje nieje wcale wiecej wszystko po staremu ale jak jest w ciązy co ja zrobie z małymi?? Zastanawiam sie czy niepojechac gdzieś da;ej do weta może inny bylby w stanie ja wysterelizować bo znam siebie i wiem ze jak szczeniaki sie urodzą niepozwole ich uśpić niedam rady psychicznie
-
" Sztuka latania " :( 3 miesieczna oneczka JUZ W SWOIM DOMU !!!!
olala86 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
obserwuje temat od początku wspaniale ze mogłabyś dać Tipi domek ona naprawde tego potrzebuje. Mam nadzieje ze wkrótce Tipi znajdzie dobry domek. -
Wczoraj dopiero mogłam kupić te majteczki w mojej miescinie w zoologicznym niebyło czegoś takiego dopiero do rzeszowa musialam pojechać . Ale chyba zapużno psiaki były oddzielone mój tato wzioł sunie wypuścił na pole bo chciała sie wysikać zawołał go sąsiad na chwile do siebie na pogaduchy i sobie zapomniał ze ozzy jest na podwórku iże niemoze zostać sama jakiś pies wlazł na podwórko przez płot i stało sie jak tato usłyszał pisk Ozzy przybiegł ale było już zapużno psiaki były złonczone więc pozostało tylkoi poczekać aż skończą po chwili jakoś sie rozłonczył ale co teraz? Kurde jak przyjechałam myślałam ze wyjde z siebie byłam tak wk.., na mojego tate że myslałam ze go udusze. No ale teraz po fakcie gadałam z wetką za 3 tygodnie sterylka aborcyjna mam moralniak zone szdz tego powodu bo zabije nienarodzone szczeniaki. Wiem ze niemoge pozwolić im sie urodzic ale tak cięzko mi z tym. Wogule wczoraj miałam jakiegos pecha kociak którego przygarnełam jakimś cudem zwiał na pole do wieczora niemogłam sie go dowołać dopiero sąsiadka go złapała porażka juz jest w domu cały i zdrowy ale strachu przez niego uzyłam
-
dzwoniłam do wetki noi czekamy6 az sunia przestanie mieć cieczke. Nasza wetka stwierdziła ze lepiej poczekać dla bezpieczęnstwa suni. Więc czekamy tylko że jestem pewna że teraz to będzie sterylka aborcyjna mam psa i suczke i nieda rady ich oddzieliś pracuje po 8 godz dziennie psiaki umieją otwierać sobie drzwi a o uwiazaniu niema mowy bo strasznie wyją i śasiedzi sie wkurzaja. Narazie jest w miare ciepło sunia jest zamykana na balkonie ale jak zrobi sie zimno niebędzie mogla tam pozostać mam nadzieje ze jakoś przetrwa tą cieczke
-
Moja suczka była w nastepnym tygodniu umuwiona na sterylke a dzisiaj ndostała cieczki. Czy jest możliwosć wysterelizowania jej w takim stanie? W tej chwili ma krwistą wydzieline czy jeszcze można zrobić sterylke??
-
Słuchaj co miałam go im ukraść??? jak ty sobie to wyobrażasz?? Ta rodzinka jest nienormalna jak mówiłam im o schronisku powiedzieli że absolutnie tam go niedadzą wolą go wypuścić do lasu albo zqabić. ja mam swoje 3 psy niebyło szans na przygarnięcie go a jakbym im go wykradła oni by sie zemścili jestem tego pewna jednego psa prawdopodobnie przez nich straciłam bo ugryzł tego sąsiada i za pare dni psiak nieżył sekcja wykazała ze to zatrucie było. To są ludzie nienormalni z nimi nieda sie normalnie porozmawiać. teraz zostało mi tylko płakać i mieć zal do siebie ale wiem ze niemogłam zrobic nic innego bo oni obiecali mi uwierzyłam im że go przetrzymają tego niemoge sobie wybaczyć że byłam naiwna. Próbowałam pomóc na ile mogłam do schroniska nawet jezeli by sie zgodzili to od dwuch tygodni byląm nonstop w pracy i nawet niemiałabym kiedy a przedewszystkim czym bo niemam samochodu. Wiem jedno ze jeżeli będzie następny to napewno niedopuszcze do takiej sytuacjii. A co do wypadku to widziałay dzieci 10 letnie i każde z nich miało tą samą wersje a co do tego ze nikt mu nipomugl to w miojej mieścinie normalne pozatym to niebyło na głównej drodze tylko na pobocznej. Pamiętam pare lat temu auto potrąciło psiaka w samym centrum mojego miasteczka psiak leżał na poboczu nikt mu niepomógł dopiero pomnie dzwoniła koleżanka i przyjechałam szybko psiak miał połąmane lapki i rozciety bok szybko zawiozłam go do weterynarza ten psiaka zoperował zszył noi co najwarzniejszeznał tego psiaka i jego właściciela zadzwonił noi właścicielka odebrala psiaka z lecznicy i zapłaciła za leczenie. Psiak żył jeszcze pare dobrych lat bo miałam kontakt z ta pania. Nikt mu niepomógł leżał tam z godzine zanim ja przyjechałam ze znajomą.
-
,Mały nieżyje :( :( zginoł pod koląmi samochodu z tego co wiem z relacji dzieci jego pani wzieła go ze sobą do miasta ona jechała na rowerze psiak biegł zanią ( musze przypomniec ze psiak nigdy niebył w mieście bal sie wszystkiego ) ponoć potracilo go auto jego właścicielka nawet nieprzystaneła odwróciła sie i pojechala dalej poinoć jak wracali psiak już nieżył kolejne auta go potrącały aż padł na środku jezdni i ponownie został tym razem przejechany i dobity :( : ( niemoge sobie wybaczyć że nic niezrobiłam gdy żył teraz siedze i wyje :( mogłam jakoś zadziałac konkretnie zabrać go do schroniska a uwieżyłam tym bydlakom że jeszcze go przetrzymają
-
już tu gdzieś pisałam dawałam fotki ale tej psinki juz jej niema z nami trafila do wlaścicieli :( niestety nic nato niemoglam zaradzić. OPd jakiś 3 miesięcy jest z nami nowy psiak znaleziony w Jarosławiu potracony przez auto potworne wychudzony był leczony prawie miesiąc zanim mogł donas trafić przyznam sie szczeże ze ja go niechciałam bo zabardzo przeżyląm rozstanie z czapi sunią która powróciła do swoich właścicieli. Jednak po naradzie rodzinnej zgodziłam sie go wziaść. Noi tak donas trafil zabiedzony ze źle zrośnietą lapa zapchlony zarobaczony pełno łupieżu w sierści Portos. Teraz jest dostojnym psiakiem z piękną błyszczącą sierścią a co najważniejsze może swobodnie chodzić na tej łapce bo jest już zdrowa. To zanim donas trafil na zdjeciu widać jak źle trzyma tylnią lapke. [URL=www.fotosik.pl][img]http://images21.fotosik.pl/172/1da5131acb23bf5f.jpg[/img][/URL] A tu juz unas w domku [URL=www.fotosik.pl][img]http://images25.fotosik.pl/11/b83718ff4c9c3f03.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images28.fotosik.pl/11/89dda7b3c8ec9519.jpg[/img][/URL] Tu ze swoją żonką Ozzy strasznie sie kochają robią wszystko razem jedzą śpią, bawią sie [URL=www.fotosik.pl][img]http://images23.fotosik.pl/11/968f3c01666e43c7.jpg[/img][/URL]000000000000
-
sluchajcie psiak wrócił gdzieć go wywieźli ale był na tyle mądry ze wrócił. Niewiem jakim cudem ale wrócił :) Przebywa dalej u swojego właściciela dalej szukamy domu ale już pogadałam z nimi obiecali ze mogą go jeszcze potrzymać. Są w szoku ze psiak wrócił i to podziałało na jego korzyść poprostu zlitowali sie nadnim. ich córka gdzy dowiedziała sie otym zrobila im awanture i puki ona jest psiak jest bezpieczny. Ale nadal szukamy domku. Psiak zrobil sie jakiś strasznie niufby nawet domnie niepodchodzi smakołyki niepomagaja zupelnie jakby sie wyłączyl zero kontaktu na ich zawołanie tez niebardzo reaguje. Być moze psiaczek dalej jest zestresowany.
-
hehe już maja inne obróżki tzn ozzy nadal ma niebieską ale Portosik dostał nową ja mam świra na punkcie obroży i smyczy. Ostatnio to raz na miesiąc coś nowego im kupie ale w tych chodzą najcześciej
-
Ponawiam prosbe błagam może ktoś z Warszawy jak będzie jechać na tą wystawe mógłby zabrać ze sobą kociaka. Dołoze sie do paliwa baaardzo prosze o pomoc Warszawiacy odezwijcie sie pomózcie. Kociak bardzo żle znosi brak rąk do pieszczenia pomocy !! Może ktoś z warszawy znajdzie u siebie w aucie miejse na tego biedaka??
-
Gdzieś już sie przedstawialismy ale zrobimy powtóreczke bo nowe fotki mam; Ozzy suczka która miala zostać uśmiercona lub w najlepszym wypadku odwieziona do schrona w co szczerze wątpie zeby chciało im sie ją odwiesc [URL=www.fotosik.pl][img]http://images27.fotosik.pl/10/e2dd2d5c2ce6e659.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images23.fotosik.pl/10/0bd326803e1c0c3c.jpg[/img][/URL] Psiaczek Portos znajda przybył do nas az z Jarosławia mamy go jakieś 3 miesiace to młody około 8 miesięczny psiak znaleziony po wypadku przez znajomego. Już wyleczony z wypadku pozostał mu tylko mały problem z chodzeniem krzywo chodzi ale prawie wogule niewidać [URL=www.fotosik.pl][img]http://images25.fotosik.pl/11/b83718ff4c9c3f03.jpg[/img][/URL] O co chodzi?? [URL=www.fotosik.pl][img]http://images26.fotosik.pl/11/30ff44ae21163d2d.jpg[/img][/URL] Noi coty znowu chcesz?? [URL=www.fotosik.pl][img]http://images24.fotosik.pl/11/9bd95b19c3ecab2d.jpg[/img][/URL] a tu porto dostojnie pilnuje [URL=www.fotosik.pl][img]http://images28.fotosik.pl/11/89dda7b3c8ec9519.jpg[/img][/URL] no daj buziaka niewstydż sie [URL=www.fotosik.pl][img]http://images23.fotosik.pl/11/968f3c01666e43c7.jpg[/img][/URL]000000000000 ehh życie zmenczyłem sie tymi fotkamia [URL=www.fotosik.pl][img]http://images26.fotosik.pl/11/78b403ed36164aea.jpg[/img][/URL]
-
Spuźnilam sie :( :( psiaka niema byłam w pracy dzis i prosto po pracy poszłam zanim popatrzyć obeszłam całei ch ogrodzenie psiaka niema jego wycieraczka na której spał zlikwidowana niema w tej chwili nikogo unich w domu takto bym sie zapytala. Dlaczego???? Teraz siedze i wyje bo mogłam go wziąść jakoś do siebie i przetrzymać żeby rodzice i psy go niewidzilei ale tak sie nieda. :(:( A co do schroniska dałabym rady go zawieść wybrałabym mniejsze zło i wtedy jakby był już bezpieczny szukałabym mu domu. A tak oni to załatwili tak samo było z poprzednim psem z t różnica ze tamten przebywał unas na podwórku psy go akceptowały i rodzisce bardzo sie niewkurzali bo mieliśmy wtedy 2 psiaki ale pewnego dnia moja mam nagadała sąsiadowi ze poco brali psa jak teraz go olali noi w nocy jak psiak był na podwórku odebrali go sobie i wywieźli go gdzieś. Jak sie pytałam ich gdzie powiedzieli ze do rodziny do sąsiedniej miejscowosći ale okazalo sie to nieprawdą bo moja koleżanka mieszka koło tej rodziny i żadnego psa unich niewidziała. Prawdopodobnie psiak został wywieziony do jakiegoś lasu a ze wokół jest pełno lasów to można szukać igły w stogu siana. {:( Jak dziś sie dowiem ze znowu odwieźli tego psiaka do ''rodziny"to im tak nagadam ze sie niepozbierają bo niewytrzymam jak mozna mieć tak przedmiotowe podejście do zwierząt??? :( Najgorsze to to ze psiak boi sie obcych i nawet jakby gdzieś sie błąkał i ktoś chciałby go przygarnąć psiak zwieje bo boi sie obcych :(
-
Kolbuszowa koło Rzeszowa. Na policje niepujde bo wstyd sie przyznać ale to rodzina tzn nieutrzymujemy kontaktu chociaż miszkamy płot w płot ale nawet dziendobry sobie niemuwimy bo oni są nienorm,alni zawsze tacy byli. Zapomnialkam dopisać psiak ma na imie Mały prawdopodobnie niepotrafi chodzić na smyczy. Dla niego dobry byłby karzdy domek byle by m iał co jeść i gdzie spać. Ja już sie zastanawiam czy ich nieuprzedzić i niezawieść psiaka do schroniska bo tam maiałby przynajmniej schronienie. Teraz byłam popatrzyć i niema go ale napewno poszedł na osiedle bo często gdy mieli niezamknięte bramki psiak sobie wędrował po osiedlu. Mam nadzieje że jeszcze go niewywieźli. Jutro z nimi pogadam że szukam mu domu przez internet moze go przetrzymają albo przynajmniej niebędą przepędzać.