amelka0
Members-
Posts
1470 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amelka0
-
Łagodny, piekny doberman, znowu w schronie!/ Szczecin| MA DOM!!!
amelka0 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
A w szczecińskim schronie,znowu jest doberman,taki wystraszony i mocno wychudzony,na zdjęciu tego za bardzo nie widać,bo stał z daleka,przy wejściu,a że tam pracownik się kręcił,bo jakiegoś psa złapać chcieli,to był w panice i wybiegał na zewnątrz i z powrotem. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img489.imageshack.us/img489/2753/dobek1ds0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7507/dobek2xn0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/2797/dobeksa8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=DiMAGE+X50&make=KONICA+MINOLTA"] [/URL] -
[Szczecin]ONka Luka -STAŁ SIĘ CUD - LUKA W PRAWDZIWYM DOMU !!!!!
amelka0 replied to doris_day's topic in Już w nowym domu
Miejmy nadzieję,że następnym razem się uda;) Powodzenia"mała"niekochana,niedoceniana,opuszczona Sunio:-(:-(! Dobrze,że Ciocia Dorotka Cię wypatrzyła!Nie pozwolimy Ci zginąć:loveu:! -
Dziękuję [B]Cioteczki[/B],to prawda [B]seniorzy to najkochańsze i najmniejproblemowe Pieski[/B],każdy z nich miał kiedyś dom,więc wszystko rozumie,potrafi,nic nie niszczy,mają w sobie taką dojrzałość,mądrość życiową,tak jak starsi ludzie.... A jednak chociaż tyle jest plusów posiadania starszego pieska,nie wspominając o satysfakcji z "uratowania Mu życia,dania szansy"to jednak....dużo ludzi jest pozerami i liczy się tylko młodość,wygląd,chęć pochwalenia przed sąsiadami.....Dlatego pewnie nikt nie chce spojrzeć na tego Pieska..... Właśnie macie jakieś propozycje na Jego imię?Nazwijmy Go jakoś!
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
amelka0 replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Ja również jestem tym jak najbardziej zainteresowana:lol: -
[B]Wiem,wiem jestem zwykłym,burym kundelkiem,w dodatku nie malutkim.[/B] [B]Ludzie mówią o takich jak ja"psy bez szans".[/B] [B]A więc jestem w tym schronie,od paru m-cy,odkąd straciłem ukochanego Pana.Miałem taką depresję,że odechciało mi się żyć,gdy wepchnięto mnie do tego obskurnego i nieprzyjemnego miejsca.Nie chciałam ani jeść,ani pić,w dodatku koledzy z boxu patrzyli tak jakoś niezbyt przychylnie.[/B] [B]Czasem mi się udawało, gdy byli czymś zajęci i szybko wskakiwałem do budki i zaszywałem się w niej głęboko,niestety ...zwykle nie udawało mi się tam wejść,cóż....koledzy starsi stażem mieli większe do niej prawo..[/B] [B]Z biegiem czasu nawet się jakoś dogadaliśmy i zaakceptowaliśmy....wiadomo....bieda łączy.[/B] [B]Pewnego razu jednak moi koledzy odeszli i zostałem sam.[/B] [B]Chciałem z początku za nimi biec,powiedzieć,że się cieszę,że może kiedyś i do mnie los się uśmiechnie....Ale One....spojrzały tak jakoś na mnie smutno i z politowaniem....Naprawdę nie rozumiałem dlaczego.[/B] [B]Znów załamałem się,dziewczyna która do mnie przychodzi,wspiera mnie na duchu i mówi,że będzie o mnie walczyć,żebym się jakoś trzymał.[/B] [B]Ale ja tam wiem swoje,przecież ona całego Świata nie zbawi.[/B] [B]Oczywiście chciałbym mieć Domek,ale pozbyłem się złudzeń,tyle gości tu przychodzi,a na mnie nikt nawet nie chce spojrzeć....wolą odwrócić głowę w drugą stronę,udać,że mnie nie widzą,bo....kto by chciał patrzeć na takiego brzydala??[/B] [B]Naprawdę nie liczę na nic,pogodziłem się już ze swym losem i wiem,że na tym Świecie już nic dobrego mnie nie spotka.[/B] [B]Chcę tylko abyście wiedzieli,że na tym Świecie,są takie psy jak ja-bure,brzydkie i nijakie,które tak samo czują,tak samo cierpią i tak samo chcą kochać i żyć,jak wszystkie yorki,goldeny i piękne kundelki.Pragną uczucia tak jak one,a może....jeszcze bardziej.[/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/255/bia322ynowy1cs6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/3488/biay3wt4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img490.imageshack.us/img490/1724/biaynowytj1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/6527/biaynowy4wr5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/1888/biaynowy5ok2.jpg[/IMG][/URL] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=502&i=biaynowy5ok2.jpg][IMG]http://img502
-
[quote name='rotek_']ja bardziej sie boje własnie takich rozszczekanych yorków.... za to na te bojowe psy specjanie nie zwracam uwagi....one przynajmniej tak nie jazgoczą[/quote] Zgadzam się:lol:
-
Saba jak sznaucerka, ma w koncu cudowny dom!!!
amelka0 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
[I][B]Rotek,[/B][/I]nie będę fałszywie skromna i nie będę zaprzeczać.:lol: Ja już nic na to nie poradzę,ale tyle cierpiących zwierzaków,połamanych psów,kotów,ptaków widzę i często tyle....przechodn[I]iów [/I]mających wszystko gdzieś,że jak tylko wychodzę z domu,mam wszystkie zmysły wyostrzone. Może nie powinnam w ogóle wychodzić na ulicę,bo wszędzie zaglądam i sprawdzam.Przejeżdżam tam gdzie wsie czy działki zamieszkane,to sprawdzam czy wodę mają,czy łańcuch(jeśli niestety jest)nie za krótki,czy koty dobrze chodzą,czy nie mają łapki zwichniętej albo złamanej,jak któryś kaszle,albo ma kłopoty ze skórą,to tabletki unidox mam zawsze ze sobą i jakieś jedzonko,abo to"zapakować"i nie tylko dla kotów schroniskowych czy działkowych,ale takich napotkanych gdzieś po drodze też,tylko potem muszę w to miejsce parę razy jeździć i ...ich szukać:evil_lol:,aby dostały następną dawkę leku. [I]Dziewczyny [/I]nie dziękujcie mi,ja chętnie plakaciki porozwieszam. plakaty śliczne,ale.....[B].[I]Doris [/I][COLOR=Red]pomyliłaś się z numerem telefonu,jeden i drugi trochę się różni,popraw szybciutko[/COLOR][/B];) -
Saba jak sznaucerka, ma w koncu cudowny dom!!!
amelka0 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Wiesz Justine,nawet chciałam,ale potem postanowiłam podejść ich sposobem,pomyślałam bowiem,że jak ich opiórkuję,to...bluzgną mi coś i nawet nie pozwolą dokończyć i zrobią za 2 dni to samo,więc podeszłam ich grzecznie,że pies cały trząsł się(bo to prawda,tak się bał,że nie wrócą)że mógł zawału dostać,że ktoś mógł złośliwie porwać i puścić(tak robią)albo hycel złapać a potem musieli by płacić za każdy dzień....nie wiem czy pomogło,ale może chociaż trochę....zaczną myśleć -
Saba jak sznaucerka, ma w koncu cudowny dom!!!
amelka0 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
A zakleję,jeśli będzie trzeba,lub będzie się czepiał ktos,że wieszam. W końcu przy tylu zwierzakach,mam już wprawę;). A wiecie,że już mam chody nawet u ochroniarzy:evil_lol:Wchodzę ostatnio z Koksikiem do Cerrfura-hipermarketu,tam jest taki sklepik dla zwierząt(chciałam kupić na miarę kaganiec) i....już leci do mnie ochroniarz,bo weszłam z dużym Psem,a wiadomo,do hipermarketu z psami nie wolno, no tylko z yorkami,a ja mu wyskakuję"nie pamięta mnie Pan,to ja jestem tą dziewczyną,co 2,5godziny stała pod sklepem,bo pilnowałam obcego psa". Chodzi o to,że jestem uczulona na takie rzeczy,nigdy nie wiem czy ktoś nie porzucił,więc czekam na właściciela i pilnuję,a potem...cieszę się że ma pana,ale grzecznie pouczam,aby tak nie robili,bo albo ktoś złośliwie odwiąże,albo hycel zabierze itd.Ale tamtym razem to rekord pobiłam z tymi 2,5godzinami,a przechodnie jak się dowiedzieli ile tam stoję,to z ochroniarzem dzwonić do schronu chcieli,ale zabroniłam....na całe szczęście....ja tu zdenerwowana....a rodzinka wychodzi w końcu zadowolona z weekendowych zakupów. No i jak ochroniarz poznał,że ja to ja ,to Koksik został wpuszczony do sklepu. -
Błagam,powiedzcie,że to nie prawda,siedzę i ryczę!!!!!!!!!!!! To takie niesprawiedliwe:placz::placz:!!!!!!!!!!!!!!! black-sheep była wściekła,że się dopytuję i niepokoję,uważała,że to bezpodstawnie,ale miałam złe przeczucia,które mnie nie myliły:placz::placz::placz::placz: Obawiałam się,że te nieodbieranie telefonów przez Państwo Miśtka-Pupilka nie jest bez przyczyny,choć miałam wielką nadzieję,że się mylę. Miśtku-Pupilku,Spoczywaj W Pokoju,dziękuję Ci,że byłeś,przepraszam,że nie potrafiliśmy Ci pomóc. Jesteś już z Fioneczką{*]która odeszła 2 dni temu oraz ze wszystkimi moimi Pieskami,Kotkami i Trusiem-Królem.Bądźcie tam szczęśliwe i czekajcie na mnie. Choć nigdy Cię Miśtku-Pupilku nie widziałam bardzo pokochałam i ufam,że kiedyś się Tam również z Tobą spotkam.
-
Historia pięknego ŁAPIEGO, który znalazł nowy dom.
amelka0 replied to Przemas's topic in Już w nowym domu
Ja jestem za,głów sobie nie pourywają,wszystko będzie pod kontrolą;) -
[SIZE=3]Fioneczko-Myszko Nasza Malutka Ukochana,dziękujemy Ci za to,że z nami byłaś na Tym Świecie.Przepraszamy za wszystko. Nie zasłużyłaś na taki paskudny los,na odrzucenie,schron. Byłaś jak MÓJ Foksik (dwa razy wyrzucony i żył jak Ty tylko 2 lata)za dobra dla tego Świata,zbyt wrażliwa. Pewnie gdybyś nie zaznała odrzucenia,odtrącenia,nie przeżyłabyś takiej traumy i nie zachorowała,w końcu wiadomo,że stres jest główną przyczyną chorób,a taki "prezent"zafundował Ci podły "człowiek"którego tak bardzo kochałaś,któremu ufałaś.... Ale Ty wiesz,że nie wszyscy ludzie są tacy,że poznałaś wspaniałych ludzi o wielkich sercach,którzy chcieli Ci pomóc i byli do ostatnich chwil przy Tobie. Nie umierałaś anonimowo w schronie,jak wiele,wiele bezimiennych psów,do których nikt nie zagląda,którzy nie mają żadnych przyjaciół,wolontariuszy. Ogromne podziękowania dla Tych Wszystkich,Którzy Byli Przy Fioneczce,do końca. Ona nie umierała samotnie i z Nieba się do Was wszystkich uśmiecha i Wam dziękuje. Żegnaj Fioneczko,choć Cię nigdy nie ujrzałam,naprawdę pokochałam.Mój Astorek,Foksik,Trusiu,Boniek,Krawacik,Dziczek,Reksik,Poranka,Dziczka,wituś,Rodzynka,Myszka,Mały Książe i Psota zaopiekują się Tobą. Do zobaczenia za T.M
-
Idalio jesteś cudowna i wspaniała,a problem tych pustych,wrednych sąsiadów jest......w nich samych.Niestety w większoszości społeczeństwa jest tyle nieuzasadnionej złości,nienawiści,agresji do ludzi,do zwierząt,jednego obgadują bo mu się za dobrze powodzi,innego bo za piękny,za mądre dzieci ma więc zazdrość zżera,bo się jeszcze nie ożenił więc nieudacznik,bo napił się piwa,więc pijak,a Ciebie....za Pieski:shake:.Ten typ" ludzi"na każdego znajdzie haka,a że Ty-o kobieta wielkim sercu jesteś tam na podwórku jedna,a większość jest ubogo rozwinięta intelektualnie i emocjonalnie,nie rozumie tego,że tak jak ktoś ma 5 dzieci,bo kocha dzieci,tak Ty masz 5 psów,bo kochasz zwierzęta. Ludzie pozbawieni całkowicie serca i wrażliwości nigdy Cię nie zrozumieją,ale nie przejmuj się,to nie Twój poziom.Bądź ponadto;).
-
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
amelka0 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][B]Błagamy O DOM TYMCZASOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiadomo ile jeszcze wytrzyma Pajączek!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/SIZE] -
Tab bardzo mi przykro,taki malutki,taki chudziutki i bezbronny byłeś,a ten którego kochałeć,całe serce oddałeś.....wyrzucił Cię do zimnego schronu.Za kratkami,w smutku i niedoli zaczął się początek Twego Końca...... Wiem,że biegasz teraz szczęśliwy ze wszystkimi naszymi pieskami,kotkami,krówkami,ptaszkami i innymi Zwierzaczkami. Opiekuj się z góry Twoimi Braćmi i Siostrami,które tak jak Ty są niekochane,głodne,porzucone,i czuwaj nad nami wszystkimi,aby nigdy nie zabrakło nam sił,energii i zapału by Im wszystkim pomóc. I aby Twoi biedni bracia i siostry mieli więcej szczęścia niż TY!!
-
Saba jak sznaucerka, ma w koncu cudowny dom!!!
amelka0 replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
A pewnie,że zdrowo wygląda,to jeszcze młodziutka ,zdrowa i żwawa Sunia:lol: Doris,prześlij mi plakaty,to rozwieszę;) -
Black-schep,ale pragnę zauważyć,że to nie ja wspominałam,aby z innego telefonu dzwonić,ja o czymś takim ani słowem nie mówiłam. Owszem poprosiłam o zadzwonienie,bo tak jak wspominałam dawniej,nie potrafię tak o Tych Pieskach zapomnieć,owszem nie widziałam Miśtka na oczy,ale kibicując Mu i płacząc ze szczęścia(gdy pan się odnalazł),też się z nim związałam,dlatego chiałabym wiedzieć tylko czy wszystko dobrze. Gdyby Karusia powiedziała,że nie zadzwoni ,to nie nalegałabym,ale przecież sama powiedziała ileś dni temu,że to chętnie zrobi.... Dlatego niepokoję się tylko,że tyle czasu nie odbierają telefonu,ani nie odzwonią do Karusi,jak jej komórka się wyświetla,to trochę nieładnie i nie w porządku,po tym co Karusi zawdzięczają.Jakby mi uratowała Pieska,to ja bym ją na rękach nosiła do końca życia,byłaby moją dozgonną przyjaciółką. Trochę się więc dziwie,że tacy starsi państwo,a tacy.....jakby mało odpowiedzialni,ani nie zadzwonią pierwsi,ani nie oddzwonią.
-
Myślę,że z tym męczeniem to trochę przesada,to ludzie starsi,może nie mają za wiele znajomych,a już na pewno nikt nie interesuje się tak losem ich pieska,nikt im tak nie pomógł,gdy zaginął,myślę więc że taki telefon to nie męczenie tylko radość być powinna,że ktoś o nich dba,się interesuje. Hm.całe szczęście że właściciele"moich wyadoptowanych psów"tak nie myślą,jest już ich kilkanaście,z wszystkimi mam stały kontakt,a że wszystkie są w Szczecinie,to są przynajmniej raz w miesiącu odwiedzanie,a czasami i częściej,o telefonach to nawet nie wspomnę.I jakoś jeszcze nikt się nie obraził,wręcz są mile zaskoczeni,wiedzą bowiem że nie kotroluję ich jako "policja",tylko że wynika to ze zwykłej ludzkiej życzliwości,z tego że psy którym pomagam,nigdy już nie będą mi obce,zawsze będę z nimi w jakiś sposób związana,będę pytać o zdrowie,o went.problemy,służyć pomocą,radą itd. Tak samo Pan Miśtka,zapewne się nie obrazi,jeszcze pewnie podziękuje,gdy Karuia powie,że się martwiła,bo tyle dni nikt telefonu nie odbiera.
-
A ja myślę,że jak raz na jakiś czas się zdzwoni,to Pan nie obrazi się,a nawet....powinien ucieszyć,podziękować....przecież wie,że to nie ze złości wynika,tylko z troski,o pieska i Jego opiekunów....przecież gdyby nie dziewczyny,ich ogroooomne zaangażowanie,Miśtek nie wróciłby do Pana.Mają więc chyba prawo wiedzieć czy wszystko ok.