Jump to content
Dogomania

hackeradyn

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

hackeradyn's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witam ponownie Dziekuje wszystkim za informacje. 1. Co do papierow to jamnik pochodzi z jakiejs hodowli pod Nowym Saczem. Nie chce by sie szlajal po wystawach stad nie zalatwiam mu odpowiednich papierow. 2. Do co charakteru jamników. Moje inne jamniki byly bardzo odwaznymi psami. Pierwszy raz zetnalem sie z histeria u psa. Przewaga odwaznych nad histerykami 3:1. Setter tez nie jest tchorzem ani histerykiem. Stad trudno mi wyrokowac czy to normalne zachowanie u jamnikow czy tez nie. Mysle, ze to jest podobnie jak u ludzi. Iles tak histerykow przypada na ilus tam odwaznych i ilus przecietnbych. Z powazaniem hackeradyn
  2. Witam ponownie Sluchajcie troche zaufania zajmuje sie psami juz 20 lat. Odpowiedzi na kilka tez przez was postawionych. 1. "Zdolnosci aktorskie" - Wiem jak moje psy reagują na brak uwagi. To nie jest ten problem. Zreszta na zabawach spedzamy po kilka godzin dziennie. W ogrodzie i w domu. Nie wspominajac o dwoch spacerach od 1,5 - 2 h dziennie. Ja pracuje w domu zatem psy same nie zostaja. To byla przesadna reakcja na bol jak juz wspominalem nie jest to moja opinia tylko weterynarza. Jak sama Basiu napisalas kiedy pies osiagnie swoj cel wszystko wraca do normy. W tym przypadku tak nie bylo. 2. "Lek przeciwbólowy na histerię?" - Nie. To byla histeryczna reakcja na bol, ktory jak stwierdzil weterynarz nie byl wiekszy niz ten przy przecietnej niestrawnosci. Zreszta to byla niestrawnosc. 3. PATIszon - Ten jamnik nie jest zlosliwy ani krnabrny. Nie trzesie sie wiecznie tylko przesadnie reaguje na niektore rzeczy jak bol czy strach. Biega duzo z setterem. Po 1,5 -2 h spaceru jest wyczerpany. Jak nie biega to kopie za kretami i myszami. Ruch ma zapewniony. Szkolenie przyznaje wlasne, nie profesjonalne, ale jeszcze raz zaznaczam poprzednie psy i obecne poza jamnikiem sa dobrze ulozone tymi metodami. koty zreszta tez :) 4. Metody - Przede wszystkim rozrozniam dwa pojecia: Tresure od szkolenia (w tym przypadku synonim wychowania). Nie ucze zbednych komend jak "zdechl pies" czy "waruj". Niektore komendy stosowane przeze mnie maja inne znaczenie niz te stosowane przez profesjonalistow. Przyklad: "Lezec" stosowane przez profesjonalistow oznacza polozenie sie na brzuchu w dowolnym mniejscu. W tym przypadku uwazam ta komende za zbedna. W dowolnym miejscu wystarczy ze pies bedzie siedzial. W moim przypadku ta komenda uzywana jest w polaczeniu z dwoma innymi komendami "odejdz" i "hop". Ma zastosowanie wylacznie przy stole. I wylacznie na poczatku szkolenia (potem zastepuja je znaki wydawane palcem). Kiedy pies jest mlody i podchodzi do stolu, na ktorym znajduje sie posilek komenda "odejdz" nakazuje mu udac sie do najblizszej kanapy. Komenda "Hop" wskoczyc na kanapę, a "lezec" polozyc sie na niej i czekac. Wreszcie intonacja glosu jest bardzo wazna. Psy lepiej sie ucza kiedy komendy nakazujace sa podawane z naciskiem i odpowiednia intonacja wskazujaca na to czy jestem zdenerwowany czy tez nie. Dam przyklad. Gdzies na tym forum czytalem, ze ta sama komenda podana po raz drugi nie ma juz efektu albo jej efekt jest slabszy. Jest to prawda wylacznie wtedy gdy intonacja glosu sie nie zmienia. Druga komenda zawierajaca grozbe w intonacji zadziala (mowimy tu o mlodym psie rozpoczynajacym szkolenie), bo pies bedzie wiedzial, ze dalsze nieposluszenstwo moze sie zle skonczyc (i nie zakladam tu bicia, ktorego jestem przeciwnikiem). To tylko kilka drobnych przykladow. Nie bede opisywal calosci zalozen, bo zajelo by to zbyt wiele miejsca. Napisalem prosbe o pomoc, bo mialem nadzieje, ze ktos juz mial podobny problem. To znaczy psa histeryka, a nie psa, ktory probuje zwrocic na siebie uwage. z powazaniem hackeradyn
  3. Witam ponownie Nie :) Diagnoza była podana za pierwszym razem. Po co podalem te przyklady. Chodzi o to, ze reakcje jamnika sa przesadne. Wedlug weterynarza (z pogotowia weterynajnego, ktory go badal za pierwszym razem) bol nie byl tak duzy, by pies musial zaraz tak wariowac. Kazdy inny pies zwyczajnie kladzie sie spac. podejrzewam, ze to jest przyczyna klopotow z oduczeniem go opisanych wczesniej zachowan. Z powazaniem Hackeradyn
  4. Witam Mam nastepujacy problem. Proszę o pomoc. Jestem właścicielem niezlego stadka (liczba członków 4 + ja :p Setter Irlandzki - 4 lata , Kot dachowiec - 3 lata, jamnik 2 lata, kot nieznanej mi rasy 1 rok) Wcześniej też miałem jamnika, ale zmarl na serce. Opracowalem wlasne metody wychowacze, które działają. Wszystko byloby w porzadku, gdyby nie dwuletni juz jamnik. Pierwszy raz mam psa o takim charakterze i moje metody na niego jednego nie dzialaja w jednym konkretnym zachowaniu. Do rzeczy. Jamnik pojawil sie u mnie gdy mial nieco ponad 8 tygodni. Prawdopodobnie byl ostatni z miotu. Jest histerykiem do potegi. Skąd wiem? Oto historia, ktora powtórzyła się kilkakrotnie: Bawie się z jamnikiem jak co dzien. Nagle pies dostaje drgawek. Niemal jak człowiek z padaczką. Nie potrafi utrzymac sie na lapach. Sliska powierzchnia (parkiet, bez dywanu), jamnik rzuca sie po podlodze. Nie moze chodzic. Caly drzy i wykonuje niekontrolowane ruchy. Jade z nim na pogotowie weterynaryjne. Przechodzi badania. Okazuje sie ze ma lekka niestrawnosc. Dostaje lek przeciwbolowy. Wszystko mija jak reka odjal. Przy kolejnych tego typu zachowaniach juz nie jezdzilem na pogotowie. Pies dostaje lek przeciwbolowy i znow jest normalnym psem. Diagnoza weterynarza: Histeria. Druga jego cecha to tchórzostwo. Boi sie obcych. Kiedy wchodza do domu szczeka. Dopiero kiedy nie ma efektu postanawia dac sie poglaskac. Kolejne wizyty takiej osoby tez zaczynaja sie szczekaniem, ale jest to juz szczekanie proszace o pieszczoty, a nie broniace sie. Pole. Szczeka na ludzi. Czasami biegnie za czlowiekiem by go oszczekac. Wydaje sie, ze nie zamierza ugryzc, nigdy sie to zreszta nie zdarzylo. Kiedys jeden ze znajomych psiarzy chcial go poglaskach. Jamnik uciekl do mnie. Potem nerwowo chodził od mojej lewej nogi do prawej i z powrotem. Nie dal sie poglaskac wyraznie sie bal. Czesto bawi sie z setterem i kotami. Zdarza sie ze setter mocniej pacnie go lapa. Jamnik reaguje warknieciem i atakiem. Czasami mocniej ugryzie settera. Do klotni nie dochodzi, bo setter jest wyjatkowo lagodnym psem. Acha. Jamnik i setter jedza z tej samej miski. Setter wyraznie dominuje. Jamnik odpuszcza kiedy setter probuje zajac cala miske. Łatwo wywnioskować z powyzszego opisu, ze ten zestaw cech moze przerodzic sie w agresje. Jamnik nie jest porofesjonalnie szkolony (zreszta zadne z moich zwierzat nie jest). Szkole je tylko na tyle, by nic im nie zagrazalo z powodu nieposluszenstwa oraz zeby same nie byly zagrozeniem dla innych. Zatem przychodza na wolanie (poza sytuacjami takimi jak podjecie tropu przez settera wtedy jamnik i setter sluchaja tylko w 50% i wlasnie owo oszczekanie przeciwnika. jamnik w ogole nie slucha), Potrafia aportowac (chciaz to nie jest potrzebna umiejetnosc), na komende zostaw porzucaja swoje dotychczasowe zajecia, na komende stoj stają w miejscu i czekaja na mnie (poza wymienionymi w nawiasie sytuacjami)...etc. Problem polaga na podbieganiu i oszczekiwaniu ludzi przez jamnika. I tutaj prosze o pomoc, bo moje metody nie skutkuja. Prosze takze o ewentualne porady przeciwdzialania powstawaniu agresji. Prosze jeszcze wziac poprawkę na zycie stadne. Jezeli setter nie poslucha (np. na wolanie gdy złapał trop), szanse na to, że jamnik poslucha tej wlasnie komendy w tym momencie znacznie sie zmniejszają (do ok 50%). Przez niecale dwa lata nie udalo mi sie oduczyc jamnika tego typu zachowania. Probowalem wielu metod. Odwracania uwagi, smakolykow, dzwoneczka/brzeczka nic nie dziala. Pewne efekty przynosi dogonienie jamnika, staniecie tuz przed nim i wskazanie mu palcem drogi (100% skutecznosci - moge psy reaguja na wskazywanie kierunku palcem), ale ta metoda nie przynosi efektu, ktory mnie interesuje. Z gory dziekuje za odpowiedz Z powazaniem hackeradyn
×
×
  • Create New...