Dobre rady dajecie. Do psa wziętego ze schroniska trzeba mieć wiele cierpliwości i oczywiście okazywać mu dużo miłości. Odwdzięczy sie na pewno ale potrzebuje więcej czasu niż szczeniak kupiony od hodowcy... nigdy nie wiemy co takie biedactwo przeżyło...
Wiem to z własnego doświadczenia... od 3 miesięcy mam sunię z Ligoty... powolutku zaczynała normalnie sie zachowywać i każdy postęp cieszył nas niezmiernie...Ale do tej pory czasami zachowuje się jakby przepraszała że żyje, trzeba ją prosić żeby wskoczyła na łóżeczko... tak jakby się bała zrobić coś co nam może się nie spodobać... nawet jak zaszczeka zachowuje się tak jakby bała się skarcenia...