jeszcze raz bardzo dziękujemy... co do spania na tapczaniku... zawsze ucieka jak się kładziemy i musimy ją prosic przez dobrą chwilkę żeby do nas wskoczyła:) ale wskakuje i rozpycha się w łóżeczku:) później idzie do siebie na fotelik... chyba jej za gorąco w pościeli... natomiast rano wystarzczy tylko że któreś z nas podniesie głowę i już Nuka jest na tapczanie... i tak słodziutko się w nas wtula... pieszczoch z niej niesamowity:)
Nasze małe kudłate Szczęście:)