Chęć pomocy małemu była górą, ale teraz pomyślałam, że za jakieś dwa - trzy tygodnie muszę wyjechać z Krakowa i nie chcę żeby była akcja wielkiego szukania, drugiego DT pod moją nieobecność :shake: Jak brać małego, to z pełną odpowiedzialnością. Nie wiadomo czy znajdzie do tego czasu dom.