Jump to content
Dogomania

natrix1

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Toruń

natrix1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Byłam, byłam na stronie Deptusiów - same śliczności. Stronę hodowli Kontrapunkt też znalazłam (choć z trudem). Filonku, a twoje słodkie maleństwo z jakiej hodowli?
  2. Czy orientujecie się może w jakich polskich hodowlach można dostać pomeraniany o takim umaszczeniu? [U][URL="http://www.americanpomeranianclub.org/colors/tan_pattern.htm"]http://www.americanpomeranianclub.org/colors/tan_pattern.htm[/U][/URL] [URL]http://www.americanpomeranianclub.org/colors/wolf_sable.htm[/URL] Gdzieś na stronach hodowli Deptusiów przewinęly mi się takie pieski. Ale jaka jest szansa. że szczenięta po takich rodzicach też będą miały takie umaszczenie? Nie wiem czy to tak prosto z tym dziedziczeniem:oops: A może jest tak, że pieski o takim umaszczeniu są wyjątkowo drogie?
  3. natrix1

    Metamorfozy

    [B]Swan, [/B]dzięki za słowa otuchy:buzi: W pełni się z Tobą zgadzam i trzymam kciuki za Twoje psiaki
  4. Witam! Ja również od dawna marzę o małym pomeranianku. Mam pytanko: w jakich granicach waha się cena rodowodowego szczenięcia i od czego jest ona uzależniona (czy np. ma znaczenie płeć i umaszczenie)? Jestem również ciekawa ile ważą wasze pieski? Waga pomeranianów powinna się chyba wahać gdzieś od 1,8 do 3 kg (zależnie też do płci), ale jak to jest w praktyce? Mój porzedni piesek (nie pomeranian) ważył ok. 2,2 kilo i chcę sobie mniej więcej wyobrazić wielkość pomeraniana. Bardzo proszę o odpowiedź.
  5. natrix1

    Metamorfozy

    [quote name='Tebusa'] P.s albo mi się wydaje albo często tak jest że stare psy po adopcji, gdy poczują się kochane odchodzą... to tak jakby czekały, że są kochane, jakby tylko nadzieja trzymała je przy życiu... [*][/quote] W moim przypadku właśnie tak się stało. Witam wszystkich! To mój pierwszy post na tym forum, więc mam nadzieję, że linki do zdjęć zadziałają. Chciałabym przedstawić Wam moją słodziutką, małą i schorowaną Trusię z toruńskiego schroniska. To jej zdjęcie jeszcze przed adopcją: [IMG]http://img103.imageshack.us/img103/9947/img0452bo5.jpg[/IMG] A to już Trusia na naszej kanapie: [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/4126/clipboard01il2.jpg[/IMG] Niestety na metamorfozę nie mieliśmy wiele czasu. Jak widać tylna jest łapka niesprawna, prawdopodobnie z powodu dawnego, nieleczonego złamania. Jednak jak się później okazało nie były to jedyne problemy zrowotne tego maleństwa. Cierpiała ona bowiem na poważne problemy neurologiczne i związany z nimi postępujący paraliż. Czy było to związane ze śrutem tkwiącym w okolicach kręgosłupa, widocznym dopiero na zdjęciu rentgenowskim? Weterynarze byli bezsilni. Odeszła od nas po 2 miesiącach. :-(
×
×
  • Create New...