Ja się cieszę,że nie mam takich problemów a Sticz ma już kolegę tylko,że bez pieczątki w uchu ,bo psiak szukał dobrego domku w którym będzie kochany ,więc kontakt dostałam ja bo mam miękkie serce i oczywiście maleństwo przygarnełam i śpi właśnie na moich kolanach wraz ze Sticzem.Są tacy mali ,że mieszczą się spokojnie.Dla mnie liczy się radość jaką daje psiak całej naszej rodzinie i za to kocham te szkraby.I mam nadzieję,że mimo tych problemów o których się naczytałam Wy też kochacie swoje psiaki bez względu na to czy wygrają czy też nie.Napewno przyjadę do Olsztyna na wystawę jeśli będą jakieś grzywki i mam nadzieję,że atmosfera będzie dużo lepsza niż tu na wątku wystawy.I będę podziwiać wszystkie psiaki.:loveu: