Boże mój, dorośli ludzie, a kłócą się jak dzieci... Macie sukces - Lord uratowany, to dzięki Waszej kooperacji. Nie marnujmy tego kłótniami, nerwy to nic dobrego. Pamiętajmy, że każdy z nas pracuje, rzadko kto dysponuje czasem, kasą i chęciami. Musimy się wzajemnie szanować i okazać zrozumienie choć to niebywale trudne.
Pies między innymi dzięki Twojej konsekwencji LOrd jest tam gdzie jest, a Prezes zmiękł i chce współpracować. Jeżeli chcesz pomagać to nie unoś się dumą i honorem tylko rób swoje, to co uważasz za dobre. Jeżłi dysponujesz czasem i aparatem to podjedź do schronu zrób parę fotek i wrzuć na wątek schronu, to bardzo pomoże.
Agnieszka nie odtrącaj pomocnej dłoni, jest nas zbyt mało byśmy mogli sobie pozwolić na taki luksus, a to że ktoś Cię ocenia, czy krytykuje - tego się nie uniknie, ale nie należy przywiązywać do tego zbytniej wagi.
Pies plizzz nie unoś się ognisty chłopie - Rodzynku w naszym babińcu. Chcesz pomagać to pomagaj jak dotychczas.
Proszę Was o zgodę, szkoda tracić coś, co może uratowac te psie bidy... Chyba można spuścić z tonu w imię ich dobra???