gochgoch - baaardzo dziękujemy :-) W galerii są też fotki - staram się ją wzbogacać, w miarę możliwości. To akurat zdjęcie autorstwa mojego brata - przekażę :-)
Bracco italiano to zdecydowanie rasa warta zakochania!!! Agresywne - na pewno nie! To raczej pieszczochy jakich mało. Kiedy byliśmy u hodowcy, takich bracco biegało tam kilka, owszem nie były nadmiernie ufne, nie przychodziły się głaskać, ale nie były groźne. Po jakimś czasie zgodziły się na naszą obecność i były bardziej "dotykalskie". Moje '25kg' szczęścia najlepiej czuje się na kolankach, albo gdzieś bardzo bliziutko. Ja mam dwójkę małych dzieci, i prawdę mówiąc bardziej bałam się o psa niż o nich. Ale wszyscy sobie doskonale poradzili - role są rozdane i granice zabawy ustanowione. Ralf wykazuje się się dużą cierpliwością, albo godnie zwraca uwagę na przegięcia. Jest raczej wrażliwy i bardzo bierze sobie do serca wszelkie nagany. Poza tym to mądry, inteligentny i pojętny wyżełek.
No niestety lubi sobie troszke pokopać dołki ;-) ale za kąski zrobi wszystko - łakomstwo, to pewnie kolejna "wada", chociaż z tego co wiem, to raczej stała cecha wyżłów :-)
spacerek chętnie - teraz mieszkamy w Pobiedziskach, ale przy ładnej pogodzie wybieramy się na Cytadelę - chociażby na niedzielne spotkania psiarzy!! Pozdrawiam i do zobaczenia :-)