Jump to content
Dogomania

kinga&marian

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

About kinga&marian

  • Birthday 03/05/1984

Converted

  • Location
    Siedlce

Contact Methods

  • Signal
    655142

kinga&marian's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Pisałam kilka razy o moim Marianie z chorym serduchem. Więc żeby zakończyć temat Mania, napiszę, że dziś o 4 rano dostało moje maleństwo ataku potwornej duszności po 5minutach przeszło, o 13.30 byliśmy u weterynarza, zemdlał, z pyszczka zaczęła sączyć się piana, potem z noska, nie potrafił złapać oddechu. Nasza weterynarz jeszcze próbowała Go ratować dostał leki, masaż serca, po kilku minutach takiej męczarni, zadecydowaliśmy ze już czas na niego. Pożegnałam się z moim kochanym maluszkiem. Weterynarz podała mu środek usypiający. Niby można go było próbować dalej reanimować, ale gdyby nawet to się udało, maleństwo w jego stanie powolną śmiercią zdychałoby około miesiąca. Do ostatnich dni był ruchliwy, wesoły, mimo ciężkiego stanu, ogromnej ilości wody w płuckach, chciał żyć. Dziś się poddał, my razem z nim. Strasznie ciężko bez niego w domu, pusto i smutno, a koty nadzwyczaj spokojne. Mniejszy kot Zyzik, wciąż chodzi po mieszkaniu i miauczy. Smutno nam wszystkim bardzo… Jest mi naprawdę ciężko, tak chciałam żeby żył, ale wiem że decyzja jaką podjęłam była najlepsza…. Dziwnie jest jakoś w domu, puste miejsca w który zawsze leżał, kot Zyzik sam na kocu, zawsze leżeli na nim w parze, dziwnie cicho i każdym kacie w domu brakuje mi mojego cudownego, potarganego pieszczocha…
  2. [quote name='Marzenka18']Kurczę, mój Pampuch (kot) jest prawie identyczny jak Twój Zdzisław!!! Udało mi się zrobić zdjęcia Żabie, ale nie zdążyłam ich wysłąć na maila (bez cyfrówki, tylko telefon z aparatem) bo mi ukradli mojego sony ericsona :(:(:( jestem wściekła, załamana i zdołowana :(:(:(:([/quote] :lol: [COLOR=black]To juz drugi Kocio, który jest podobny do Zdzicha, jak tylko będziesz miała możliwość wrzuć fotkę. A Zizik to ma pewnie kilku sobowtórów, bo to kocio znaleziony, widziałam już w okolicach mojego domu podobnego i to w wieku Zika, ale mały spryciarz nie dał się złapać, kto wie może to siostra lub brat był ;) .[/COLOR] [COLOR=black]Twój tez to łobuz straszny ?? czy do tych grzeczniejszych należy. [/COLOR] [COLOR=black]Tylko Marian wie, co przeżył, gdy "wychowywał”, Zdzicha, ale mimo to kochają się strasznie i Zdzik zawsze jedzenie jakieś dodatkowe mu wykombinuje(a to wejdzie na szafkę, żeby zrzucić coś, Mańkowi, a Mania biszkoptami, słodyczami i suchym jedzeniem nie gardzi-wszystko to dla Mariana z powodu chorego serca jest zakazane i może mieć jedynie wydzielane, konkretnie suche jedzenie w bardzo małych ilościach raz na dwa dni- a to znów wlezie żeby po cichu jakieś ciastko Mańkowi wyrzucić ze stołu, oj już miałam sytuację, że odkurzałam całe mieszkanie, bo się obaj ciastkami karmili :p [/COLOR]
  3. [quote name='Marta i Wika']To i ja coś wrzucę... moja kundlica nad morzem :-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/286/c42656df8a583754.jpg[/IMG][/URL][/quote] Genialne zdjęcie i piękny piesio :)
  4. Potem pojawił się kaszel… Chcieliśmy z całych sił wierzyć ze osłabienie Mańki organizmu doprowadziło do niegroźnego przeziębienia. Oj jak się pomyliliśmy! Już po wstępnym osłuchaniu okazało się, że Marian ma poważnie chore serce, szumy są słyszalne już po przystawieniu ucha do jego przystojnej klaty ;) . Więc się zaczęło, prześwietlenia, lekarstwa i diagnoza – szmery w sercu spowodowane niedomykalnością zastawki, która spowodowała zły przepływ krwi w małym obiegu i odkładanie się wody i wydzieliny w płucach. I od tamtej pory do końca mania musi przyjmować leki mocząpedne i leki powodujące osłabienie pracy serducha, które bije jak szalone żeby, dostarczyć krwi do płuc. W przypadku człowieka ten stan kwalifikuje go do jak najszybszej wymiany zastawki w sercu. A dla Mani teraz tylko ważny jest spokój, odpowiednie jedzenie(kurczak gotowany z ryżem i marchewka), odstawienie wszelkiego jedzenia-puszek i suchego(których i tak praktycznie nigdy nie dostawał, bo od zawsze jest karmiony gotowanym przez godzinę mięsem, zazwyczaj udkami z kurczaka lub indykiem). Ale Mania mimo poważnej choroby jest wesoły, żwawy i to my musimy go ograniczać w bieganiu za kotami po domu lub sprintach na działce, bo serducho może tego nie wytrzymać. Na koniec chciałabym bardzo przestrzec wszystkich właścicieli psiaków. Mania jak się okazało chore serducho ma już od trzech lat, jednak poprzedni weterynarz nie raczył go osłuchać i mimo utraty przytomności, która zdarzała mu się i zdarza nadal raz na kilka miesięcy i ogólnych objawów, które wskazywałyby na wszystko poza padaczką, ten … aplikował mu raz na jakiś czas leki na padaczkę, które nie pomagały a wręcz szkodziły. Więc uważajcie na swoje psiaki i pilnujcie tego, aby weterynarz dokładnie wpisywał nazwę leku w książeczce, jak się okazało to naprawdę ważne! I kolejna porcja fotek: Sypiać wszędzie dobrze i jeszcze te doborowe towarzystwo ;) nawet spodnie TŻ’a są super miejscem jak jest, z kim spać i się przytulać:lol: Pozdrowienia K&P&M&S&Z&H&B :evil_lol:
  5. [quote name='justys95']piękny psiak :p A pies Kingi wygląda jak mieszaniec papilona :D[/quote] [COLOR=black][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Aż mnie zamurowało :crazyeye: [/FONT][/SIZE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]w życiu bym nie pomyślała ze mój Marian może być po trosze rasowy :lol: [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale jak wpisałam nazwę rasy w google to qrde gdyby mu uszyska sterczały i pozostał mu ogonek był by niemal identyczny. A szczeniaki papillona wyglądają identycznie jak mały Mania, wtedy uszyska miał jeszcze sterczące ;) [/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A psiaki wszystkie pieknosciowe, aż się napatrzeć nie mogłam :lol: [/SIZE][/FONT]
  6. Postanowiłam założyć Marianowi i reszcie drużyny osobny wątek. Będę w nim pokazywać fotki mojego Mania i opowiem wam o jego wspólnym życiu pod jednym dachem z dwoma kotami(Zdzisławem i Sonią), do nie dawna dwoma papugami(od miesiąca niestety został już tylko Henryk), sczurynkami(też od nie dawna już tylko jedna Blondyna została). Marian to miłośnik wszelkich zwierząt, ma już za sobą noszenie papugi w ząbkach, przygody i zabawy ze szczurkiem i opiekę nad dwoma kotami domowymi ;). Kota Zdzisława znaleźliśmy(tzn. dzieciaki w parku go zostawiły) jak miał 5tygodni, więc Marian był tatusiem zastępczym, który dzielnie opiekował się małą biegającą, gryzącą kulką. Dziś Marian i Zdzich to jedna łapa, sypiają razem, dokuczają(niestety nie naszej )Sońce i ogólnie uwielbiają się :). Marian dwu miesięczny Sam Marian to od maja tego roku chorobliwa osóbka(choć wychodzimy już ze wszelkich chorób i stabilizujemy stan Mańka). Zaczęło się w maju, gdy biedny Mań załapał kleszcza i związaną z nim chorobę(babeszjozę), w stanie bardzo złym był, sikał krwią, nie chodził(a wszystko to nastąpiło dosłownie w ciągu jednej godziny), szybka interwencja naszych ulubionych i najlepszych weterynarzy w mieście doprowadziła do tego, że Marian już tego samego dnia po zastrzyku zaczął jeść i było coraz lepiej. Choroba ustąpiła zupełnie, choć zostawiła kilka gratisów w postaci nieco słabszej wątroby i ogólnego osłabienia małego Marianowego organizmu. Potem pojawił się kaszel…(kolejny opis Marianowem choroby w poście następnym, bo się jakoś za smutno zrobiło). cdn. A tu dla chętnych Marian od, wewnątrz ;) czyli prywatne RTG Mariana, robione by obejrzeć jego serducho. Można podziwiać jego kostki, serducho i jelitka :D Reszta Rodziny :) Sonia Zdzich Czarnuszka(już za TM) Blondyna Henryk i Heńkowa(za TM) Marian we własnej osobie
  7. Puchatek Marian & Zdzich(kot) & Sonia ( kotka) & Henryk(papuga) [IMG]http://images12.fotosik.pl/7/a83ada6202f68114.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/2/7bdf4c690c0a8d96.jpg[/IMG] [IMG]http://images11.fotosik.pl/14/2bdec91946ada8be.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/2/1fcdbe89787728e5.jpg[/IMG] [IMG]http://images12.fotosik.pl/7/d96df9a7a8640454.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/2/7681c28f04d152d3.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/7/fdba4a46eef35a84.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/2/ea5371fc409a53a3.jpg[/IMG] [IMG]http://images11.fotosik.pl/14/35d6a3c3e9170fac.jpg[/IMG] [IMG]http://images11.fotosik.pl/14/ef651b4e3fce955b.jpg[/IMG]
  8. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Po części Marian mój został tutaj przedstawiony: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11764&page=31[/url][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mogę jeszcze dodać że urodził się 30.05.1996(przyjmujemy kwiaty, życzenia i prezenty ;)). Więc skończył już 10 lat i mimo swojego wieku i choroby serca jest wciąż wesoły, biegający i ogólnie wszędzie go pełno; nadal uwielbia się bawić. Dzielnie pilnuje swoich prywatnych dwóch kotów, które sam zaczepia i gania po mieszkaniu, żeby potem zasnąć w ich towarzystwie, przytulając się do nich. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Marian to po prostu cudowny przyjaciel, który i przytuli i pocieszy a i rozrywkę zapewni. [/SIZE][/FONT]
  9. [COLOR=black]Moje słonko ma dwa imiona(jak prawdziwy arystokrata)- Puchatek Marian, tak też pisze w jego książeczce :lol: [/COLOR]
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No to wypada mi się przywitać. Jako że ja tu z moim Marianem świeżutka ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Więc witam wszystkich miłośników rewelacyjnej rasy-kundelków. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przedstawiam wam mojego Puchatka Mariana tu ze Zdzisławem [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/sc/fb/jopn/RvRBJ3YaGLLYvnBnaB.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Marianek to 10letni jak najbardziej rasowy kundelek. Jako że nie młody wiec i zdrowie już nieco nadwyrężone, kilka miesięcy temu okazało się że jest to mały sercowiec, wiec teraz dzielnie go leczymy i leczyć jeszcze będziemy przez najbliższe 10lat(nie ma lekko wcześniej nie dam mu odejść ode mnie :)). [/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...