Cześć,
zgodnie z zapowiedzią piszę co ostatnio działo się u naszych psów. Jak znajdę trochę więcej czasu to postaram się opisać nasze psy po kolei, bo każdy jest inny a wszystkie bardzo fajne. Na razie tylko raport z ostatniej wizyty.
[FONT="]Wczoraj duże psy zrobiły mi wspaniałą niespodziankę. Wszystkie przyszły na[/FONT][FONT="]głaskanie i to bez żadnych smakołyków, tylko chciały się poprzytulać. Nie[/FONT][FONT="]spodziewałam się tego jeszcze, bo w ostatni piątek popsułam sobie trochę[/FONT][FONT="]układy z Prezesem odganiając go od Tosi, którą nieustannie napastował.[/FONT][FONT="]Wprawdzie w nagrodę Tosia pozwoliła mi się pogłaskać, ale to ja musiałam[/FONT][FONT="]podchodzić do niej (i to powolutku)a ona nie wyrażała entuzjazmu. Teraz[/FONT][FONT="]wszystkie trzy tylko się przepychały żeby być bliżej i znowu brakowało mi[/FONT][FONT="]rąk do głaskania i chyba Fuks był na tym trochę stratny jako stary[/FONT][FONT="]pieszczoch.[/FONT][FONT="]U małych psów Ruda jest oddzielona i siedzi w klatce w domu, bo zaczęła[/FONT][FONT="]się jej cieczka. Rysio jak zwykle bystry i skory do pieszczot, ale łapany[/FONT][FONT="]za obróżkę znalazł nowy sposób - nie wycofuje się, ale kładzie się i[/FONT][FONT="]wywala brzuchem do góry. Bebi wypłoszony po zamieszaniu z łapaniem Rudej[/FONT][FONT="]do klatki nie bardzo chciał wyjść zza budy. Nie chciałam wypłaszać go[/FONT][FONT="]stamtąd osobiście, bo próbowałam już tego przy poprzedniej wizycie i nie[/FONT][FONT="]daje to dobrych rezultatów, za to posłużyłam się Rysiem. Jeśli nawrzuca[/FONT][FONT="]się smakołyków za budę, to Rysia natychmiast tam pędzi i po wspólnej[/FONT][FONT="]konsumpcji[/FONT][FONT="]wychodzi za Rysiem i podchodzi całkiem blisko jak widzi coś dobrego. Do[/FONT][FONT="]ręki jednak nie podszedł. Wybieram się tam też jutro rano, może uda się[/FONT][FONT="]trochę go trochę bardziej rozruszać. Ruda, mimo ciężkich przeżyć z[/FONT][FONT="]łapaniem do klatki jest w nie najgorszej formie. Przyszła się przywitać i[/FONT][FONT="]na głaskanie, więc chyba już doszła do siebie i nie cofnęła się w[/FONT][FONT="]oswajaniu, czego trochę się obawiałam.[/FONT][FONT="]Rysio i Fuks już na pewno, a chyba też Tosia i Prezes potrzebują już[/FONT][FONT="]swojego człowieka na zawsze. Dobrze by było intensywniej się za takimi[/FONT][FONT="]porozglądać. [/FONT]Liczymy na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli.