Jump to content
Dogomania

anzorka

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anzorka

  1. Cześć, zgodnie z zapowiedzią piszę co ostatnio działo się u naszych psów. Jak znajdę trochę więcej czasu to postaram się opisać nasze psy po kolei, bo każdy jest inny a wszystkie bardzo fajne. Na razie tylko raport z ostatniej wizyty. [FONT=&quot]Wczoraj duże psy zrobiły mi wspaniałą niespodziankę. Wszystkie przyszły na[/FONT][FONT=&quot]głaskanie i to bez żadnych smakołyków, tylko chciały się poprzytulać. Nie[/FONT][FONT=&quot]spodziewałam się tego jeszcze, bo w ostatni piątek popsułam sobie trochę[/FONT][FONT=&quot]układy z Prezesem odganiając go od Tosi, którą nieustannie napastował.[/FONT][FONT=&quot]Wprawdzie w nagrodę Tosia pozwoliła mi się pogłaskać, ale to ja musiałam[/FONT][FONT=&quot]podchodzić do niej (i to powolutku)a ona nie wyrażała entuzjazmu. Teraz[/FONT][FONT=&quot]wszystkie trzy tylko się przepychały żeby być bliżej i znowu brakowało mi[/FONT][FONT=&quot]rąk do głaskania i chyba Fuks był na tym trochę stratny jako stary[/FONT][FONT=&quot]pieszczoch.[/FONT][FONT=&quot]U małych psów Ruda jest oddzielona i siedzi w klatce w domu, bo zaczęła[/FONT][FONT=&quot]się jej cieczka. Rysio jak zwykle bystry i skory do pieszczot, ale łapany[/FONT][FONT=&quot]za obróżkę znalazł nowy sposób - nie wycofuje się, ale kładzie się i[/FONT][FONT=&quot]wywala brzuchem do góry. Bebi wypłoszony po zamieszaniu z łapaniem Rudej[/FONT][FONT=&quot]do klatki nie bardzo chciał wyjść zza budy. Nie chciałam wypłaszać go[/FONT][FONT=&quot]stamtąd osobiście, bo próbowałam już tego przy poprzedniej wizycie i nie[/FONT][FONT=&quot]daje to dobrych rezultatów, za to posłużyłam się Rysiem. Jeśli nawrzuca[/FONT][FONT=&quot]się smakołyków za budę, to Rysia natychmiast tam pędzi i po wspólnej[/FONT][FONT=&quot]konsumpcji[/FONT][FONT=&quot]wychodzi za Rysiem i podchodzi całkiem blisko jak widzi coś dobrego. Do[/FONT][FONT=&quot]ręki jednak nie podszedł. Wybieram się tam też jutro rano, może uda się[/FONT][FONT=&quot]trochę go trochę bardziej rozruszać. Ruda, mimo ciężkich przeżyć z[/FONT][FONT=&quot]łapaniem do klatki jest w nie najgorszej formie. Przyszła się przywitać i[/FONT][FONT=&quot]na głaskanie, więc chyba już doszła do siebie i nie cofnęła się w[/FONT][FONT=&quot]oswajaniu, czego trochę się obawiałam.[/FONT][FONT=&quot]Rysio i Fuks już na pewno, a chyba też Tosia i Prezes potrzebują już[/FONT][FONT=&quot]swojego człowieka na zawsze. Dobrze by było intensywniej się za takimi[/FONT][FONT=&quot]porozglądać. [/FONT]Liczymy na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli.
  2. Rzadko ktoś tu zagląda, a sytuacja jeśli chodzi o adopcje jest bez zmian; z 6 psów dalej 5 szuka domów. A sa bardzo fajne i z różnymi charakterami, więc każdy może znaleźć tego, który będzie mu pasował. Większość jest jeszcze nie zupełnie ufna wobec ludzi, więc od czasu do czasu jezdzę do nich do hoteliku, żeby się lepiej socjalizowały. Zwykle piszę potem parę słów o tym jak było do innych, którzy się przy nich udzielają. Po następnej wizycie postaram się wkleić ten "raport" i tutaj. Myślę, że jak więcej będzie o nich wiadomo, to znajdzie się więcej ludzi, którzy będą chcieli poznać je bliżej i może któregoś zabrać na stałe...
  3. anzorka

    ogary NN

    Wiem na pewno o jeszcze jednym przypadku ZORKA ze schroniska z Mielca trafiła do mnie dokładnie rok temu przez łańcuszek ludzi dobrej woli. Do ksiegi wstepnej została wpisana dzieki Hani w połowie sierpnia zeszłego roku. Teraz jesteśmy już po trzech wystawach, na pierwszej Zorka dostała ocenę doskonałą, na tej drugiej się na niej nie poznano, ale to to nas nie zraziło i na trzeciej dostała bardzo dobrą. Próbowała też tropienia na ścieżce i chyba bardzo jej się to podoba. Będziemy próbować dalej. A poza tym, choć na początku była strasznie zalękniona, teraz jest wspaniałym, miłym psem i to chyba najważniejsze.:multi: Nie jestem pewna czy mam dobre informacje, ale chyba jeszcze jeden pies ZAGRAJ też wszedł na tą droge, ale on chyba nie był ze schroniska, tylko odzyskany z budy.
×
×
  • Create New...