Nie wiem, gdzie mój poprzedni post, bo go nie widać. Może zaraz będą dwa. I co dzieje się z pieskiem? Czy są jakieś widoki na domek i dlaczego w ogóle myślą o uśpieniu?
Oby wyszło! Ale jeśli nie wyjdzie, to chętnie zadeklaruję dom docelowy u siebie. Nawet tak wykombinowałam, że gdyby trafił do domku tymczasowego do Poznania, a wiem, że taki brany był pod uwagę, to mogłabym odebrać psa z Poznania.