Kubuś...Kot który był w naszej rodzinie przez 15 lat..Nauczony był załatwiać się nie do kuwety lecz do umywalki...Jeszcze kilka lat temu był grubiutki i zdrowy...Ale niestety wiek dał się we znaki...Ulubieniec naszej rodziny...Uwielbiał wygrzewać się na telewizorze i otwierać zamrażalnik w poszukiwaniu mięska...Od trzech dni zdychał,nie chodził,nie jadł i nie pił...Gdy wstawał-czołgał się...Postanowiliśmy skrócić mu cierpienie... Weterynarz stwierdził że to rak trzustki...Odszedł 07.07.07
:-(:placz::shake: