Mam nadzieję, że fotki się podobały.
Axiol bał się wejść do morza. Nie mam pojęcia dlaczego. Do rzeki wchodził, ale bał się głębokości.
Pogodę mieliśmy ładną, ale upałów nie było, więc przez dwa dni siedział z nami na plaży, a dwa dni w domu pod opieką.
Jestem z niego dumna, ponieważ na wakacjach spisał się bombowo- zero agresji. Zero agresji do ludzi, do zwierząt.
Pozdrawiam dogomniaków.:cool1: