-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
About paruzzo
- Birthday 10/07/1989
Converted
-
Location
Częstochowa
Contact Methods
-
Signal
3758339
paruzzo's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
paruzzo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Oto Nugat (w grudniu 2 lata) - fotki ze spaceru przed chwila :) Troche ciezko jednoczesnie rzucac pilke i zdazyc cyknac fotke, ale probowalem:evil_lol: -
CZy toleruje ? On je wprost uwielbia. Kiedy nie chce mi jesc suchego wystarczy ze poleje to mlekiem i wsowa:-) Teraz kiedy jest zimniej zaczalem mu je podgrzewac. Zadnych problemow z biegunkami nigdy nie bylo i mam nadzieje, ze nie bedzie. W sumie to mozna go jeszcze podpinac pod szczeniaka, bo 2 lata skonczy dopiero pod koniec grudnia.
-
A co o czestym podawaniu cieplego mleka ?
-
Czesc, tak powoli przygotowywujemy sie z moim ONkiem do nadchodzacej zimy (ponoc ma byc ostra;>) i zastanawiam sie jak wy sobie z tym radzicie. Chodzi mi konkretnie o karmienie waszych psiakow, ktore przebywaja na dworze. Poprzednia zime nie zastanawialem sie zbytnio, gdyz karmilem go gotowanym wiec wystawialem mu pelna miche cieplutkiego jedzonka. Od jakiegos czasu karmie go praktycznie w 80 % suchym i stad moje pytanie: Czy warto od czasu do czasu podac psiakowi cos cieplego, kiedy na dworze jest mroz? Czy ma to jakiekolwiek znaczenie ? A moze poprostu karmicie zwyczajnie cala zime tylko suchym niczego nie zmieniajac ? Znalazlem temat w ktorym byl omowiony problem podawania wody zima - o jedzeniu nic konkretnego nie znalazlem. paruzzo,
-
[quote] Z wszystkim tak jest,pies widzi cos pierwszy raz to bywa że sie wystraszy,szczeka,widzi częściej to sie przyzwyczai.[/quote] No wlasnie staralem sie nie zwracac na neigo uwagi, mialem wlasnie nadzieje, ze sie przyzwyczai poprostu i nie ebdzie konieczne cwiczenie wlasnie ze skuterem:)
-
Ja mam w domu cos z serii MEGAVIT - mysle ze wiecie o co chodzi taki niby ogolny zestaw witamin (w tabletkach), nic drogiego / specjalnego. Nie wiem poprostu czy podawanie tego moglo by mu zaszkodzic dlatego pytam.
-
[quote]Pogoń za pojazdami może się dla niego tragicznie skończyć.[/quote]Naszczescie poki co do aut zadnych pretensji nie ma :) Co do tego co napisala PULI i ELIZUSIEK - zaczynam dopiero szkolenie pozytywne, krok po kroku posuwamy sie do przodu. Nigdy nie probowalem z nim cwiczyc w rozproszeniu w postaci skutera, moze to rzeczywiscie dobry pomysl. Mam tez cicha nadzieje, ze jeszcze troche mimo wszystko wydorosleje. Dzieki za odpowiedzi. A i jeszcze jedno: [quote]Przede wszystkim powin[B]naś[/B][/quote] - powinienes ::D
-
Juz stoi worek w domu :) Najpierw jednak musi skonsumowac zapas acany (kilka dni) chociaz teraz moze to byc utrudnione bo wlasnie ma obcinane jajka:P sory za taki maly OT
-
Witam, do mnie prawdopodobnie dzisiaj dotrze worek z Brit Junior Large Breed. Mam cicha nadzieje, ze ON bedzie jadl karme chetniej niz dotychczas (acana niezbyt mu smakowala). Niestety jest bardzo wybredny, ale z tego co czytalem psiaki dosc chetnie go wcinaja (przebrniecie przez watek zajelo mi okolo 3 dni :D). Mam pytanie czy dajecie im do tego BRITA jakies witaminy ?
-
Witam mam nietypowy problem. Moj pies to owczarek niemiecki (14 m-cy). Zauwazam, ze im jest starszy tym pewne szczeniackie zachowania zanikaja. Staje sie tak jakby madrzejszy. Jeden problem niestety pozostaje nierozwiazany: Moj pies jest szalenie agresywny do pojazdow typu: rowe, skuter, wozek na zlom i nie wiadomo co jeszcze. Potrafi isc spokojnie na spacerze, jakis biedny zlomiarz pcha ile sil wozek wystrachany i jeszcze do tego moj pies staje sie taki agresywny, ze nie potrafie go utrzymac nic do niego nie dociera. Podobnie jest jak ktos przejezdza obok nas np rowerem. Najgorzej jest z moim skuterem - kiedy wyprowadzam go z garazu musze psa chowac tak zeby nic nie widzial. Teraz tylko uslyszy dzwiek skladajacej sie stopki i momentalnie zaczyna szczekac gryzc kolo kiedy go prowadze itp. Wpada poprostu w szal. Moje pytana dotycza tego czym to moze byc spowodowane (zaznacze, ze nigdy go nic przykrego nie spotkalo - nie zostal potracony, przjechany) i czy macie jakies pomysly jak go tego oduczyc lub chociaz troche uspokoic, moze mieliscie podobny problem ? Pozdrawiam, Sebastian i Nugat
-
[quote name='wacia']a ja do całości dodam tylko tyle-wymaz z ucha + antybiogram ok-tylko troche kosztuje i nie zawsze nawet leczenie pod antybiogram pomaga.... znam duzo psów które takie badanie miało wykonane i były leczone lege artis i niestety nie skróciło to czasu leczenia ,antybiotyki które miały działąc nie działały a właściele psów mieli pretensje że wydali tyle kasy a efekty przyszły tak póżno ..a w niektórych przypadkach nie przyszły[/quote] A mozesz powiedziec ile dokladnie kosztuje taki wymaz + antybiogram ?
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
paruzzo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
zawsze mu wszystko zabierala ;p [IMG]http://www.paruzzo.neostrada.pl/din.jpg[/IMG] -
[quote name='Silky']Niedouczone amfowety. To jest mój neologizm, ale bardzo dobrze oddaje obraz wiedzy jaka posiadają te kono...y. To może kosztować życie Twojego psa. Przeczytaj uważnie: Pójdziesz tam do tej lecznicy i zażądasz opisu leczenia - pełnego z poparciem wynikami. Do rak własnych plus faktury ( nie dopłacaj czasem VAT) ona juz go skasowała od Ciebie. Przeanalizujesz przez 1 dzień i wrócisz. Wytkniesz jej brak kompetencji i zażądasz złozenia z jej strony Tobie propozycji. T.j. Jak widzi dalsze leczenie psa i partycypacje w kosztach? Bo Ty wydałeś niewłaściwie swoje pieniadze gdyż ona nie wykonała podstawowego badania koniecznego w tym przypadku. Możesz żadać zwrotu kosztów plus darmowego leczenia dalej. Daj jej dzien na zastanowienie i nie strasz jej. Ja tak zrobiłam i uratowała olegi psu łapę a do tego wety kryły cały koszt leczenia. Życzę powodzenia. Jak Ty odpuscisz to załatwi baba innego psa. Chcę Ci napisać iż bywa że niewłaściwie leczone zapalenie ucha u owczraka kończy się śmiercią.[/quote] Dzisiaj bylem znow - ma kontynuowany ten 3 antybiotyk w zastrzykach. Poprawe widac, bo mozna mu norlanie do ucha zajrzec bez znieczulenia, ale kolorowo i tak nie jest... Poprosilem rowniez o opis leczenia i fakture. Na jutro ma byc wszystko gotowe, zobaczymy co dalej...
-
[quote]Jedno pytanie: czy na początku leczenia tj. przed podaniem jakichkolwiek srodków lek.wet. pobrał wymas z ucha ????????????????????????????????? Bo o tym nic nie piszesz.[/quote] Na poczatku mi tego nie zaproponowala (a sam nie wiedzialem ze cos takiego jest), a teraz sama nawet stwierdzila, ze to nie ma sensu po podaniu tylu antybiotykow, bo wynik i tak wyjdzie bledny. [quote]Po pierwsze rzeczywiscie bardzo dlugo zwlekales :shake: Jak mogles pozwolic doporowadzic swojego psa do takie stanu :-( Sam mowisz ze to go bardzo boli... hyh... No ale coz-czasu sie nie cofnie...[/quote] Jak sama napisalas czasu sie nie cofnie. Nie pojechalem - moj blad, nad tym bede sie pozniej zastanawial. Narazie chce go calkowicie wyleczyc... miejmy nadzieje, ze tym razem podziala. Zycze powodzenia w leczeniu suczki.
-
Czesc ! Jak juz wspominalem w poscie powitalnym mam psa - Owczarek Niemiecki (12 miesiecy). Od okolo 1,5 miesiaca zauwazylem, ze drapie sie po lewym uchu, trzepie, pozniej oklapnelo i bylo bardzo obolale. Wiem, ze dosc dlugo zwlekalem z pojsciem do weterynarza. Kiedy poszedlem bylo juz bardzo zle - postepujace zapalenie uszu. Pani stwierdzila, ze nie mozna nawet tego wyplukac bo by moglo tylko pogorszyc sprawe. Zaznacze, ze ucho bylo tak obolale, ze nie chcial dac nawet sobie zajrzec - musial dostac glupiego jasia. Poprostu wpadal w panike i wariowalem nawet keidy chcialem go tylko dotknac. Nie znam sie zbytnio na tym wsyztskim, ale ostatnio poprosilem zeby dali mi spis antybiotykow jakei dostawal. Najpierw dostawal jakies zastrzyki - Enrobioflox (moga sie jakeis literki nie zgadac bo nie moge odczytac :lol: - nie pomagalo. Nastepnie tabletki do domu (2 serie) - Rouamycine - tez nie bylo widac poprawy (nadal ucho oklapniete, obolale, nie dal sie dotknac. Jesli dobrze pamietam to pozniej mial plukanie (oczywiscie bo znieczulenie itd.). Poprawy wciaz nie bylo. 3 dni temu znowu mial plukane uszy, kiedy dostal glupeigo jasia dokladnie obejrzleismy uszy - lewe bylo starsznie czerwone, do tego jakas wydzielina z krwia. Antybiotyk zostal ponownie zmieniony - znowu zastrzyki tym razem Ceporex (podobno bardzo silny antybiotyk). Dzisiaj dostal 4 zastrzyk z rzedu i odziwo jest poprawa ! Ucha jeszcze tak bardzo nie stawia, ale przynajmiej mozna go dotykac i udalo nam sie zajrzec. W miedzy czasie dostaje jeszcze jakies zastrzyki przeciwzapalne. Dodam ze z prawym uchem od samego poczatku jest wszystko w jaknajlepszym porzadku. Mam nadzieje, ze antybiotyk wreszcie jest trafiony i wyjdzie z tego... Moje pytania brzmia nastepujaco, czy ktos z was mial podobny problem ze swoim psem ? Czy nie powinien dostawac zadnych masci bezposrednio do ucha ? Co w ogole sadzicie o takim leczeniu ? Przyznam, ze osobiscie mialem troche zastrzezen, ale to podobno jedna z lepszych lecznic w moim miescie. Moze powinienm jeszcze isc gdzies indziej - trwa to juz okolo miesiaca... czy jesli juz jest poprawa narazie zostac ? Dziekuje za odpowiedzi.