u mnie tez najpierw byl kot, a potem przyszla sunia....Tabi chciala sie bawic z kotka, ale ta nie wykazywala zainteresowania i akceptacji - pewnego dnia role odwrocily sie do tego stopnia, ze kotka zaczela drapac sunie....i to juz nie bylo fajne....potem jednak doszly do pewnej rownowagi i zyly jak "pies z kotem" - czasem spaly razem a czasem sie nawzajem pogonily :)