moze pare osob mnie za to okrzyczy, ale ja rozumiem co Stylus ma na mysli.....zreszta rozmawialam z nia przez telefon i bylam przekonana, ze to odpowiednia osoba, zeby Bethovena zaadoptowac......jestem wdzieczna za proby ponownego przekonania meza....po cichutku licze, ze w koncu sie uda.....ale jak nie do Bethovena to moze do innego benia (w Krakowie został wyrzucony 1,5 roczny benio i szuka domku - moze on ??)