nic nie poradze, ze tak czesto o nim mysle.....pamietam kazdy szegol z tych dwoch koszmarnych dni.....kazde jego spojrzenie......moze gdybym nie mogla nic zrobic - nie zadeczalabym sie tak bardzo.....ale wiem, ze moglam i tego nie zrobilam !!!!!!!!! on na mnie liczyl a ja go zawiodlam......
........przepraszam..........tylko tutaj moge to napisac.......