wróciłam do domu ale już wiem, że się znalazła !!!!! powiem tylko że postem mile zaskoczona postawą przechodniów gdy rozwieszałam ogłoszenia.....ludzie się pytali, widziałam że czytali i urywali numerki telefonu. Panowie z parkingu na którym byłam też bardzo mili - jednego nie było wczoraj w pracy więc zawołał drugiego, wzięli ode mnie dwa plakaty - jeden do siebie do pakamery a drugi na teren parkingu......na szczęście to wszystko już niepotrzebne......
Ja jeszcze raz przepraszam za swoją wczorajszą głupotę !!!!! gdybym od razu się wczoraj zainteresowała Elza nie przeżyłaby nocy poza domem i nie byłaby narażona na niebezpieczeństwo tak długo. Dodam jeszcze że jak koło mnie przechodziła to spoglądałam na obróżkę czy nie ma adresówki.....nie miała :(