Czym jest śmierć? Odejściem, cierpieniem, a może zapomnieniem... Nie zapomnieniem nie, ale bólem na pewno, nawet wtedy, gdy odchodzi zwierzę. Czy istnieje przeczucie śmierci? Tak. Nie tylko człowiek, ale i pies przeczuwa własną śmierć.
Mój Bulinek oszedł 3 stycznia 2008 r. Miał 11,8 lat. Nie dowiozłam go do weterynarza. W taksówce spojrzł mi w oczy i już go nie było, serduszko stanęło.
Buli odszedł na drugą stronę tęczy. Dobrze, że poczekał na mnie i zdążyłam pożegnać się z nim. Jednak to głębokie i smutne spojrzenie wiernych, psich oczu jest nie do zapomnienia. Ciągle widzę te oczy i nie mogę pozbyć się łez, to tak boli. Pies to sama szczerość i pawdziwa przyjaźń, taka jakiej nie spotyka się wśród ludzi.