Jump to content
Dogomania

Kaźmierz

Members
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kaźmierz

  1. Norton został złapany przez moją mamę, jest cały i zdrowy- dziękuję wszystkim za pomoc!!!
  2. tu jest temat w dziale zaginień: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6224142#post6224142[/url]
  3. Norti jest już ok, biega już bez smyczy na Bielanach (jak mam czas to jedziemy) i w ogóle jest całkiem nieźle. Pozdrawiamy wszystkich.
  4. pozdrowienia dla Lukomanki i ekipy ;) - w poniedziałek idziemy do kontroli uszka a oczko będzie za 2 tygodnie. Nortusiowi grzebanie w uszku nie przeszkadza, przynajmniej tego nie okazuje...
  5. wczoraj byliśmy u weta na sanockiej- Nortuś ma zapalenie spojówki (dostał krople) i ucha(dostał antybiotyk). nie był speccjalnie zadowlony, w końcu pora wizyt już minęła (wyjechaliśmy z domu po 22), ale nie bardzo protestował. Wygląda na to że wszystko będzie dobrze...
  6. Norti zaczyna już chodzić bez smyczy, ale jest bez niej dosyć zagubiony i niepewny. a do Arlekina na razie nie pójdziemy, bo tam jest okropna maszyna do lodów, która hałasuje i bardzo się jej boimy ;)
  7. był, był na kawie w "Arlekinie"
  8. Owoc całonocnej pracy Nortona [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3634/tel1yc3.jpg[/IMG][/URL] telefon leżał w poblizu koszyka Nortiego, pewnie się na niego połakomił z nudów- niestety sprawca jest dalej nieuchwytny dla aparatu (jak widzi aparat czy na ulicy czy w domu- wieje). [IMG]http://http://gruby211.webpark.pl/tel2.jpg[/IMG]
  9. Norton był dziś na wsi, biegał i hasał po polach zielonych (gdzie szukał rzucanych patyczków i przepłoszył nawet bażanta!!!) bez smyczy... Jest już innym [U]psiakiem[/U]- wesołym radosnym, podgryzającym :)
  10. Norton czuje sie juz calkiem dobrze, na zamknietym podworku hasa bez smyczy a ze smycza tez... Juz zaczyna stawac na nodze(lekarze mowia, ze jest wyjatkowo dobrze) i jest calkiem wesoly i rozpuszczony. Pozdrawiamy wszystkich.
  11. Norton jest już po operacji, serdecznie pozdrawia wszystkich zainteresowanych śpiącym okiem. Mamy nadzieję na szybką, powtórną naukę chodzenia :)
  12. Norton powoli dochodzi do siebie- paracetamol działa. Norti ożywił się i widac, że łatwiej żyje. Tuli się, już spokojnie wychodzi na spacer, dalej wracając do domu przyśpiesza ale to chyba minie.Kot dalej się go boi i czasem jest agresywny (dziś zasłoniłem Nortiego nogą podczas jej ataku [nikt nie czemu tak wściekle zaatakowała, tego jeszcze nie było] i w nagrodę mam imponującą kolekcję szram i strupów bo kot 2-krotnie wczepił się w moją łydkę i nie chciał zleźc, ale co tam...) Co do weterynarza- to jeśli w jakiś sposób tego nie wytłumaczy (a w to wątpię)- weźmiemy go na warsztat.
  13. Weteryniarz z Piłsudskiego okłamał nas- zrobił operację, wziął kasę ale Nortonowi nie pomógł- po prostu nie spiłował tego co miał spiłowac i teraz Norti cierpi. Co dalej dowiem się po wizycie u ortopedy... Nóż w kieszeni mi się otwiera.
  14. Zgadza się.
  15. Norton wczoraj wieczorem kolo 10 zjadł, popił (najpierw musiałem maczać rękę w wodzie i zlizywał ją, potem normalnie)- a potem koło 11 jak chciałem się myć to poszliśmy na spacer bo nalegał i wysiusiał się.
×
×
  • Create New...