cześć!
Nie pisałam jeszcze, że Lucky jest grzeczny, ale nie można go wypuścić samego z domu bo boimy się, że ucieknie,więc zawsze wychodził na spacer na smyczy.
Pewnego dnia nie wiem jak to sie stało, ale Lucky wybiegł z domu i uciekł.:shake:
Wszyscy go szukaliśmy, a słuch po nim zaginął. Już sie bałam, że nie wróci.:-o
Na szczęście po 4 godzinach wybiegany wrócił i domagał się czegoś do jedzenia, a potem słodko spał.
Najwazniejsze, że wrócił...:multi: :multi:
Teraz już sam wybiega z domu i jak już ma dość biegania to wraca.:lol:
Doszliśmy z rodziną do wniosku, że Lucky trafił do schroniska przez przypadek, gdy np. wybierał sie sam w pieszą wycieczke i został wtedy zabrany z ulicy.Ciekawe czy jest jakaś rodzina która go szuka(ła)?? Bo widać, że piesek był w kochającej rodzinie bo nie boi się ludzi, słucha i zna podstawowe komendy.
W każdym razie cieszymy się, że jest z nami.
Pozdrawiamy.