Gotowane bez tłustego, soli, skóry, podrobów i ścięgien: kurczak, indyk, wołowinka, czasami cielęcina i królik (ostatnio Sabcia za nim przepada) z ryżem i warzywami ( dodaję gotowany osobno brokuł, marchew). Plus ryba na parze bez soli ( sola, limanda). Oczywiście mięsa bardzo niewiele - strzępię mięsko, strzępię brokułki, rozgniatam marchew i mieszam z ryżem. Mięska od 0,3 - 0,8 g/ na 1kg masy ciała wg ludzkich norm. Czasami ryż zastępuję zgniecionym ziemniakiem ( długo odstanym przed gotowaniem w zimnej wodzie - taki sposób wytrąca potas z ziemniaka - wodę oczywiście wylewam i gotuję w nowej, bez soli) ..., lub makaronem gotowanym. Czasami dostaje barszcz czerwony z gniecionym ziemniakiem (moczona bułeczka pszenna ), normalny rosół z makaronem i albo zupę warzywną - oczywiście z wkładką niewielkiej ilości mięska. Zero wieprzowiny, wędlin, tłustego, kości , surowego mięsa. Co jakieś trzy dni dostaje gotowane na twardo tylko żółtko. Dojada wieczorami chrupkami Royala dla nerkowców. Poza tym suszona bułka pszenna jako przegryzka. Oczywiście Ipaktine czasami do jedzenia ( wiąże potas) ale nie za długo należy ją stosować - zgodnie z ulotką.
Sabka ma 17 lat. W lutym miała 11 dożylnych kroplówek. Jakoś radzimy sobie.
Pozdrawiam :)