Witam. Jestem tutaj nowym użytkownikiem. Baa nigdy wczesniej nie miałem psa, teraz mam go od 5 dni. Moj Husky ma niecale 7 tygodni. Niby byłem przygotowany na ciężkie początki jego wychowania, trudnego charakteru itd, ale szczerze mówiąc jestem troche "nadłamany" :) Nie wiem, może jest to juz ktoryś z kolei założony temat na tym rozbudowanym forum ale pozwólcie założe swój : Jak pisałem wyżej jestem zupełnym nowicjuszem jeśli chodzi o psy -zawsze chcialem go mieć , staram się czytać różne posty i układać porady w głowie i ten mój temat ma mi w tym pomoć. Sprawa pierwsza Moj pies z poczatku duzo piszczał drapal itd , jak zauwazyłem powoli mu to mija , teraz zazwyczaj ok godz 24 - 1 w nocy wstaje i nabiera ochoty na zabawę podskakujać do łożka i probując mnie budzić-pytanie mam cierpliwie czekać aż mu to przejdzie? czy jest jakieś konkretne postepowanie? Dwa. Smycz. Z poczatku wychodziłem z nim bez smyczy jak najcześciej na podworko , ostatnio probuje z smyczą ale wtedy trudniej jest mu sie załatwic, a także niechce z nia spacerować tzn w trakcie speceru zatrzymuje sie siada i nie chce isc lub zawraca w przeciwnym kierunku, co z tym robić ? Trzy. Nauka czystości - staram sie jak jest w wielu postach napisane postepowac, ale mimo ze nawet o godz 23 =24 wychodze z nim , to rano i tak jest na podlodze "niespodzianka" .. Cztery. Nie mam duzego domu lecz srednie mieszkanie. Z racji tego ze w kuchni jest terakota i latwiej jest po prostu postrzatac mozna takiego szczeniaka trzymac w zamknietym pomieszczeniu w nocy aby nie mial dojscia do pokoju mimo ze bedzie piszczal i drapal ? , narazie to tyle, krótko go mam wiec narazie nie za wiele obserwacji;) Prosze o pomoc i jakies podtrzymanie na duchu że wszystkiego sie jakos nauczy :) PS od 1 stycznia chcialbym go wyslac na tresure.