mam niejadka labradora..tak to dziwne,ale takie przypadki też się zdarzają..:mad: przechodziliśmy przes dziesiątki karm..gotowałam mu nawet-po chwili się nudził tym,jedzenie kisło ,więc powiedziałam : " O NIEEE ! " ..sprobowaliśmy barfować- jakieś 4 miesiące pożerał wszystko co surowe,aż nagle do tego też powiedział NIE :roll:
potem za radą forumowiczów spróbowałam jedzenie bezmiskowe ..jadł tylko za wykonane komendy z ręki ! ( inaczej nie tknął )..nosiłam jedzenie na spacery,ale zaczęły mnie denerwował te brudne ręce z chrupek,potem zakupy po leśnym spacerze,a ja jak z wojny ..:roll:
dodam ,że wcześniej chrupki mogły stać w misce 4 dni ( tyle wytrzymał ),po 4 dniach zjadł 2 chrupki i to mu wystarczało na cały dzień..w nastepny dzień znowy 3 chrupki.....i tak w kółko..kupowałam karmy dla pracujących psów,wtedy on myślał,ze na złość mnie mało zjadł,a ja wiedziałam,ze mu to starcza..tylko to karmienie z ręki :angryy:
teraz znowu zmieniłam karmę na Royala..zawzięłam się.. 2 dni chciałam mu pokazać,ze sie je z miski,jak inne pieski,ale on nie..jakież było jego zachwytnięcie jak ( w domu ! ) zaczęliśmy znowu pracować i on zjadał wszystko z ręki za wykonane polecenia..
on chyba ze mną wygrał niestety..albo poprostu jak to labrador uwielbia prace z człowiekiem i to są jego nagrody i kontakt ze mną właśnie takie karmienie z ręki..ech..