[quote name='basia0607']Dziwię sie twojej kobiecie,bo jak sie kocha psy ,to wszystkie ,nie wazne czy moje czy nie.Mój jamnik zżarl mi 100 zl./dawnie to byl spory grosz /.Mąz śię pieklił ,a ja byłam szcześliwa,że nie ruszył drugiej stówy,która też leżala na ławie.Oberwalo sie oczywiście męzowi,za to ze tam polożyl,mógł przecież przewidzieć,Prawda? Czy schronisko jest nadal na ul.Zlotoryjskiej w lasku?[/quote]
Basiu... Na Złotoryjskiej w lasku jest nadal schronisko!
Co ciekawe w tym samym lasku znalazłem (znaczy Barry) trzymiesięczną Psotę.:lol: Tylko po drugiej stronie od schroniska.