-
Posts
623 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Wysokie Mazowieckie/Londyn
Contact Methods
-
Signal
6918827
Aga i Eto's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
czy możecie mi polecić jakieś środki antykleszowe? chcę wysłać mamie do polski żeby zaaplikowała naszym psiakom. Z reguły kupowałam w polsce fiprex do zakroplenia i obroże kiltix firmy bayer bo jest bezzapachowa, korzystałam z usług allegro bo taniej, ale teraz pomyślałam że może coś im wyślę z tąd. Chciałam się też z wami podzielić moimi perypetiami odnośnie poszukiwania mieszkania, oczywiście w Londynie ze zgoda na psa. Szukalismy głównie na gumtree i londynku dzwoniąc pod każde ogłoszenie na 1bedroom z ogrodem bądź balkonem albo usytuowane blisko parku w zachodni londynie, ewentualnie północno-południowo zachodnim. Naprawdę codziennie wertowalismy ogłoszenia i dzwoniliśmy i po trzech tygodniach znaleźlismy. Jaka radość dla nas że blisko pracy na Ealingu przy samiutkim parku, dosłownie przez ulicę. Oglądaliśmy dwa razy, była zgoda na psa wszystko pięknie, mieliśmy zademonstrowane jak działa boiler ogrzewanie pralka kuchenka zmywarka, dopinaliśmy wszystko na ostatni guzik. Mieszkanko w 3 piętrowych a`la bloczkach, na takim zamkniętym osiedlu. Podpisaliśmy umowe, zapłaciliśmy miesiąc z góry i depozyt i dostaliśmy klucze. Dwa dni później kiedy poszliśmy do mieszkania zaszpachlowac kilka dziurek w sypialni w mieszkaniu znaleźliśmy nowego lokatora który tegoż dnia się wprowdził i mial identyczną umowe. Policja powiedziała że nic nie może zrobić z braku dowodów - nie sprawdziliśmy dowodu właściciela i tu był nasz błąd. Razem z nami jeszcze 3 pary zostało oszukane w ten sposób, policja umyła ręce a kazdy z nas stracił po dwa tysiaki prawie. Więc nadal szukamy mieszkania i już na zapas mamy stres czy wszystko się uda.
-
witajcie! Ja poszukuję mieszkanka właśnie, od połowy marca, 2 bed, ewentualnie 3bed, gdybyście mieli namiary na jakąś agencję albo prywatnego landlorda co ma kilka mieszkań, którzy wyrażają zgodę na psa, dużego psa, to bardzo proszę o jakiś priv. Interesuje mnie wschód albo północny wschód, w tej chwili konkretnie rozglądamy się na walthamstow. dziękuję stokrotnie
-
Witajcie! Emigrantko, twoja dziewczynka wygląda zupelnie jak Eto ! Aż mi się łezka zakręciła... tęskno mi do niego, ale juz niedługo.. Właśnie mam do was parę pytań które już tu pewnie padły, ale mam nadzieje że jeszcze raz odpowiecie. Zrobilam Eto w sierpniu badanie na nosicielstwo a w połowie wrzesnia otrzymałam wynik. W sierpniu też zrobiłam mu paszport i czip. Rozumiem że dokładnie po upływie tych 6 miesięcy mogę go przywieźć tutaj? Czy ten czip zrobiony w Polsce, w małej lecznicy będzie tak samo funkcjonalny tutaj w Londynie? Czy muszę gdzieś go zgłosić po przyjeździe? No i kwestia transportu, oczywiście będziemy jechać samochodem z Polski, z wykorzystaniem promu z Dunkierki do Dover, a może musze jakąś specjalną firmą go przewozić ? No i czy mam gdzieś zgłosić że przywiozłam psa? pozdrawiam was bardzo serdecznie!
-
Pani Edyto, ja wiem co Pani czuje. Teraz już 3 lata miną jak w ciągu jednego roku odeszło mi 4 osoby z najbliższej rodziny w ciagu dosłownie 4 miesięcy. Ta tragedia nas umocniła bardzo, pokazała że naprawdę człowiek jest twardszy od kamienia i wszystko wytrzyma. JA wierzę w przeznaczenie, że tak musiało być. Wiem że oni wszyscy czuwają nad nami. Napewno tak jest tez z Pani mężem, jest przy każdej trosce i każdym bólu, a przede wszystkim we wszystkich chwilach szczęścia razem z Panią. Wielu lat życia wspólnego nie można i nie da się zapomnieć. To najcenniejszy skarb nas samych. Życzę Pani wiary, wiary w siebie, ludzi i w to że on czeka ..
-
dziewczyny chciałabym abyście dały mi znać czy chcecie te ciuchy na bazarek, bo jak nie to ja przekaże innej psince która potrzebuje pomocy
-
hahahah ja tak właśnie zrobiłam, tzn mój TZ wziął Eta na ręce i wagi zabrakło :)
-
mogę was wesprzec oddając rzeczy na bazarek (ubrania w dużej mierze), jesli jesteś zainteresowani to prosze o adres na pw ja wyślę paczuszkę :) Trzymam kciuki za Korę !
-
Nutusiu my u Eta tez mieliśmy taką cystę między paluszkami. W Wrześniu ubiegłego roku. Początkowo w obawie że to nowotwór leczyliśmy to maściami i różnymi lekami. Potem pobraliśmy wycinek i okazało się że to jednak nie to. Przez dwa miesiące próbowaliśmy na wszystkie bezinwazyjne sposoby, bo pani doktor obawiała się że to jest zbyt blisko kości i obuszki i że nie bedzie miała jak tego zoperować. Ale było coraz gorzej a rana się jątrzyła. Wykonaliśmy zabieg, po 2 tygodniach nie było śladu po jakiejkolwiek cyście. Trzymaj się więc ciepło i nie martw się, zagoi się jak na psie ;)
-
mam sporo rzeczy, ciuchów itp. które można wystawić na bazarku albo allegro dla Larysy. Jeśli ktoś podjął by się tego prosze o kontakt na pw, ja wyślę paczkę i do dzieła. Na dzień dzisiejszy bark mi czasu na wystawianie bazarku i pilnowanie go, ale chciałabym pomóc takiej ślicznej księżniczce.