[quote name='marmar']powiem wam cosik w zaufaniu;) ,mam wielkiego stresa,z jednej strony bardzo sie ciesze,iz jest to szansa na nowy domek dla Dinusia-on tak bardzo zasluguje po tylu latach udreki i w zasadzie wegetacji ,u nas doswiadczyl czegos nowego,sam domaga sie pieszczot,juz wie ze jedzonka mu nie zabraknie,nie cieszy sie juz z tego powodu ze idzie jedzenie,cieszy sie bo wie ze dostanie odrobine milosci,sam podchodzi ,upomina sie o cieplo ,milosc,kilka slow,przynosi kamyka do rzucania,z zabawkami spi,nie pasuje mu spanko w budzie,on woli w altanie ,jest tak bardzo inteligentny,wie ze osoba wchodzaca z nami na dzialke,to swoj czlowiek,podchodzi cieszy sie,domaga rowniez pieszczot,on jest taki slodki....,a z drugiej bol-bol jaki poczuje Dino przy rozstaniu,rozczarowanie-ja ich pokochalem,a wy mnie oddajecie....osoby ktore mialy na tymczasie psiaki pewnie to zrozumieja[/quote]
Ciołtka zapodaj linka do owych wypowiedzi na Żorach bo wszyscy by siem pośmiali.Nie za bardzo wiem o co znowu do mnie pijesz??
Ktoś ci coś utrudnia ?? Wal do biura o7 do 15 i powiedz co cię boli:))
Wysłuchają cię i pomogą ci rozwiązać problem:)
A najlepiej to złóż podanie aby cię tam przyjeli:)Wtedy by się psy miały jak w niebie:):)