-
Posts
894 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by D O R K A
-
Nieśmiało prosimy o allegro dla małej...:roll:
-
Ogłosiłam na wątku transportowym. Szkoda, że nie wiedziałyśmy wcześniej bo był transport w sobotę Warszawa - Kraków
-
[quote name='~MaDaLeNa~']:evil_lol::evil_lol::loveu::loveu: sunia będzie mieć dom, ale pilnie potrzebny jest transport do Krakowa. Weźmie go pan Ryszard R. Zadzwoniłam i odrazu się zdecydował :eviltong:[/quote] Będę rozpytywać o transport:roll:
-
[quote name='red']To zależy pod jakim względem? Jeszcze wiele jest do zrobienia, jest nam b.trudno bo jest nas mało - osób, którym zależy na zwierzętach. Jeśli chodzi o mnie, to wymiotłabym wszystko i dopiero zaczęła zmiany, łącznie z TOZ.[/quote] Do wymiany przede wszystkim lekarz weterynarii... Zresztą zapytaj doddy i Beaty, one poznały jej pożal się boże umiejętności:angryy: No i mamy...bakterię w schronisku - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o bakterię...:cool1: Wszystkie psiaki chorują na tajemniczą i nieznaną nikomu bakterię:evil_lol:
-
Sunia pilnie szuka domku, w schronisku nie jest bezpieczna...:shake:
-
Sunia przebywa w schronisku w Radomiu. Jest przekochana, nie jest już młoda, na oko ok.8 lat.
-
[quote name='Ania-tygrysiczka']Atrox jest teraz nowym lekarzem weterynarii w radomskim schronisku... Bardzo dobrym, bardzo oddanym lekarzem... takim, który przyjeżdża nawet po godzinach, gdy trzeba pomóc psu... robi wiele dobrego dla zwierzaków, walczy o każde życie... każdemu zwierzakowi daje szansę. Atrox, niepotrzebny był tylko ten jad... może wynika to z Twojego bardzo młodego wieku, tego nie wiem... może Cię poniosło... a może miałaś zły dzień. W każdym razie chcę Ci powiedzieć, że cieszę się z tego, że schronisko zyskało tak oddanego lekarza.[/quote] Aniu chyba trochę uległysmy iluzji :roll: ...
-
Ja kochałam Binky'ego bardzo, tak samo jak bardzo kocham Reksa (Maxa)... Przeszło rok temu zabrałam go z boksu bytowego bo atakowały go inne psy a on siedział przytulony do drugiego psiaka także atakowanego przez inne psy. Zabrałam tylko jego, tamtego już nie i do dzisiaj nie mogę sobie tego wydarować... Następnego dnia jego towarzysz niedoli juz nie żył, został zagryziony... Reakcja Reksa o której piszesz w moim odczuciu nie jest oznaką zazdrości o Binky'ego ale strachu. Bo taki jest Reks, strachliwy, zalekniony, psiak bojący się przysłowiowego cienia. To nie zwróci Binky'mu życia i nie ukoi mojego żalu i smutku ale będę broniła Reksa bo z całą pewnością nie zasługuje na miano agresora.
-
Pati a ja mam obawy, że tym prowodyrem był niestety sam Binky... Z tego co dzisiaj usłyszałam od pracowników, to Binky atakował inne psiaki łapiąc je za kark albo szyję i przyduszał do ziemi... Do ludzi był kochany, taki oddany, pełen radości... Zaslugiwał na najlepszy dom na świecie... Nie doczekał....:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
-
Aniu nasz kochany Zarząd RTOZ ponoć tęskni za byłym kierownikiem K. i wysoko ocenia jego "pracę". O zgrozo!!!:angryy: Niektórzy zaprzedadzą się nawet diabłu żeby mieć święty spokój:angryy:, żeby się urzędasy nie czepiały, powiatowy wet nie mieszał itp...
-
... i z przykrością stwierdzam, że zostało tylko zamiecione pod dywan:shake:
-
Koruś już w swoim domciu!!!:multi::multi::multi: Zamieszkał we wspaniałym domku w Warszawie na Służewcu. Pani Ewa nie mogła się Korka doczekać, pokochała Go jeszcze zanim do niej przybył. To się chyba nazywa miłość od pierwszego wejrzenia:cool3:. Zresztą ze strony Korka ta miłość jest odwzajemniona:loveu: Koreczku życzymy Ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!:laola: