[quote name='lamia2']Wiesz ja jej wysłam te fotki za kratmi i ona strasznie to przeżywa, bo mówi, że jest juz z nią bardzo związana. Chciała mnie prosić o tel. do kierownika schroniska, żeby Śmieszkę wziął pod specjalną opiekę do czasu jej przyjazdu, ale jej powiedziałam, że sie tego nie praktykuje, bo psiaków sie nie wyróżnia, no i dolałam oliwy do ognia, przepraszam.[/quote]
Nic a nic się nie dziwię p.Ani, że niepokoi i niecierpliwi się o Śmieszkę. Ta sunia już zamieszkała w jej sercu. Pamiętam co się ze mną wyprawiało, gdy czekałam na przyjazd Baala do domu. Final był taki, że mój TZ zebrał się i w grudniu w śnieżycę jechał po kicorka do schroniska.
To oczekiwanie jest najgorsze, ale pózniej, co to za radość!
Życzę jak najszybszej finalizacji adopcji!