Podróż w transporterku jest nawet bardzo wskazana. To będzie taki mały światek dla psa, który wyszedł z boksu i jeszcze wsadzili go do trzęsącego i warczącego potwora. W tej sytuacji dla Śmieszki tak będzie najlepiej.
Ale tak sobie myślę i nawet wiem na pewno, że psy wyczuwają szczególną atmosferę. I Śmieszka wie, że na nią ktoś czeka i tęskni do domu.
To coś jak braterstwo dusz.