naszly mnie dwie tresci:1.optymistyczna,dlatego,ze jest po prostu niesforny i gryzie co mu wpadnie w "rece",to i moze nie wie za co sie zlapac i tarmosi ogon.2.mniej fajna-ze "aparat" ma jakie robale albo cos tam,trzeba tu dolozyc,ze pigulke na robaki dostal.
on krzywdy sobie nie robi.ale troche to dziwne ma przyzwyczajenie.zabawa jest caly czas,rozszarpal juz wiele zabawek,mam nadzieje,ze nie rozslosci sie tak samo na swoj ogon ;-)